Raport ecommerce 2010, czyli polski rynek ecommerce w liczbach (ogólnych)

Autor tekstu Krzysztof Bartnik
Opublikowano 1 października 2010
Kategoria Newsy
Czas czytania: 2 min

Wczoraj rozpoczęła się czwarta już edycja konferencji ecommerce standard 2010 (kilka krótkich filmików znajdziecie tutaj). Jednym z wydarzeń towarzyszącej tej imprezie jest publikacja raportu na temat polskiego rynku ecommerce, w którym nie brakuje tego, co wszyscy e-biznesmeni lubią najbardziej, tj. cyferek.

Publikacja zajmuje ok. 16,6 MB i jest dostępna do pobrania TUTAJ. Na wstępie dostajemy w raporcie ogolne informacje na temat wielkości rynku, zestawienie sprzedaży i zakupów w Polsce z innymi krajami europejskimi, ogólny profil kupującego w sieci, a także inne dane statystyczne.

Dzięki ankiecie przeprowadzonej wśród blisko 600 sprzedawców dowiadujemy się, jakie firmy najczęściej sprzedają w sieci, do kogo należą i gdzie są zlokalizowane. Nie zabrakło też danych na temat wykorzystywanego oprogramowania, sposobów promocji oraz wyników finansowych.

Kilka ciekawostek, które można znaleźć w treści raportów:

  • Branża Literatura/Film/Muzyka/Gry należy do najintensywniej się reklamujących, zarówno w sieci, jak i poza nią.
  • Największy asortyment produktów można znaleźć w sklepach z kategorii Dziecko/Zabawki.
  • Co czwarty sklep osiągnął zyski z przedziału 100–500 tys.zł.
  • Co trzeci sklep w 2009 roku obsługiwał od 1 do 5 tys. zamówień.
  • 2 na 3 sklepy internetowe zwiększyły liczbę zamówień w 2009 roku w porównaniu z rokiem 2008.
  • 87% e-sklepów osiągnęło zysk w 2009 roku.
  • Dwa razy więcej osób kontaktuje się z obsługą sklepu za pomocą poczty e-mail niż telefonicznie.
  • Prawie co trzeci sklep działa na zakupionym oprogramowaniu, niewiele mniej jest własnych rozwiązań informatycznych.
  • 91,4% internetowych sklepów ma magazyn, w 62,7% przypadków ma on więcej powierzchni niż 50m2.

Jak odczytywać raport ecommerce 2010? Przede wszystkim możemy ucieszyć się tego, w jak wspaniałej i rozwojowej branży działamy:) Później polecam potraktowanie zawartości publikacji  głównie w kontekście rynkowych ciekawostek (zbyt ogólne dane, zbyt mało konkretnych informacji, same obroty i rzut oka na cały rynek, a nie interesujący nas fragment – oczywiście to zrozumiałe przy tak dużym badaniu, itd.).

Na chwilę warto jeszcze zawiesić wzrok na wywiadach z czołowymi e-sklepami pod względem liczby zamówień, a później zostaje już tylko wziąć się do roboty przy swoim sklepie internetowym (w myśl tej zasady). Dzięki temu za rok, w kolejnym raporcie ecommerce, w naszej branży będzie jeszcze lepiej :-)

[UPDATE] Zaktualizowałem link do raportu. Możecie pobierać.

Regularnie otrzymuj powiadomienia o nowych materiałach. Dołącz do grupy ponad 6500 osób, którzy prenumerują eKomercyjnie!