eKomercyjnie.pl

Raport ecommerce 2010, czyli polski rynek ecommerce w liczbach (ogólnych)

Wczoraj rozpoczęła się czwarta już edycja konferencji ecommerce standard 2010 (kilka krótkich filmików znajdziecie tutaj). Jednym z wydarzeń towarzyszącej tej imprezie jest publikacja raportu na temat polskiego rynku ecommerce, w którym nie brakuje tego, co wszyscy e-biznesmeni lubią najbardziej, tj. cyferek.

Publikacja zajmuje ok. 16,6 MB i jest dostępna do pobrania TUTAJ. Na wstępie dostajemy w raporcie ogolne informacje na temat wielkości rynku, zestawienie sprzedaży i zakupów w Polsce z innymi krajami europejskimi, ogólny profil kupującego w sieci, a także inne dane statystyczne.

Dzięki ankiecie przeprowadzonej wśród blisko 600 sprzedawców dowiadujemy się, jakie firmy najczęściej sprzedają w sieci, do kogo należą i gdzie są zlokalizowane. Nie zabrakło też danych na temat wykorzystywanego oprogramowania, sposobów promocji oraz wyników finansowych.

Kilka ciekawostek, które można znaleźć w treści raportów:

  • Branża Literatura/Film/Muzyka/Gry należy do najintensywniej się reklamujących, zarówno w sieci, jak i poza nią.
  • Największy asortyment produktów można znaleźć w sklepach z kategorii Dziecko/Zabawki.
  • Co czwarty sklep osiągnął zyski z przedziału 100–500 tys.zł.
  • Co trzeci sklep w 2009 roku obsługiwał od 1 do 5 tys. zamówień.
  • 2 na 3 sklepy internetowe zwiększyły liczbę zamówień w 2009 roku w porównaniu z rokiem 2008.
  • 87% e-sklepów osiągnęło zysk w 2009 roku.
  • Dwa razy więcej osób kontaktuje się z obsługą sklepu za pomocą poczty e-mail niż telefonicznie.
  • Prawie co trzeci sklep działa na zakupionym oprogramowaniu, niewiele mniej jest własnych rozwiązań informatycznych.
  • 91,4% internetowych sklepów ma magazyn, w 62,7% przypadków ma on więcej powierzchni niż 50m2.

Jak odczytywać raport ecommerce 2010? Przede wszystkim możemy ucieszyć się tego, w jak wspaniałej i rozwojowej branży działamy:) Później polecam potraktowanie zawartości publikacji  głównie w kontekście rynkowych ciekawostek (zbyt ogólne dane, zbyt mało konkretnych informacji, same obroty i rzut oka na cały rynek, a nie interesujący nas fragment – oczywiście to zrozumiałe przy tak dużym badaniu, itd.).

Na chwilę warto jeszcze zawiesić wzrok na wywiadach z czołowymi e-sklepami pod względem liczby zamówień, a później zostaje już tylko wziąć się do roboty przy swoim sklepie internetowym (w myśl tej zasady). Dzięki temu za rok, w kolejnym raporcie ecommerce, w naszej branży będzie jeszcze lepiej :-)

[UPDATE] Zaktualizowałem link do raportu. Możecie pobierać.

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Zobacz kolejny artykuł

NIE zakładaj sklepu na Facebooku (przynajmniej jeszcze nie teraz)

Facebook to aktualny hit polskiego internetu. Liczba użytkowników tego serwisu społecznościowego rośnie w niesamowitym tempie i coraz więcej firm próbuje odnaleźć się w jego rzeczywistości. Na fali euforii związanej z informacją, że „wszyscy już tam są” Facebook przedstawiany jest jako nowy kanał sprzedaży dla sklepów internetowych. Rzeczywistość dość szybko zweryfikowała te doniesienia…

Informacje o możliwości założenia sklepu na Facebooku mocno przyciągają uwagę e-sprzedawców i nie ma się co temu dziwić. Zawsze dobrze jest być tam, gdzie są potencjalni klienci i omawiany serwis społecznościowy jest jednym z takich miejsc (w lipcu bieżącego roku odwiedziło go aż 7 130 802 użytkowników). Czy Facebooka można jednak rozpatrywać w kontekście zdobytych klientów i obsłużonych zamówień?

Przeprowadziłem kilka krótkich, ale konkretnych rozmów z zaprzyjaźnionymi właścicielami sklepów internetowych (mniej lub bardziej znanych), którzy zdecydowali się na założenie sklepu na Facebooku minimum dwa tygodnie temu. Pytałem o to, co najbardziej interesuje każdego e-handlowca, czyli o liczbę zamówień pozyskanych tą drogą. Wyniki okazały się miażdżące.

Dwie najczęściej pojawiające się odpowiedzi na pytanie o liczbę transakcji przeprowadzonych przez sklep na Facebooku:

  • brak,
  • jedno zamówienie („chyba ktoś chciał przetestować”).

Inwestycja w sklep działający w ramach omawianego serwisu społecznościowego nie zwróciła się jeszcze żadnej firmie i jej właściciele na razie nie potrafią określić nawet w przybliżeniu terminu zwrotu z inwestycji. Na sklepach na Facebooku zarobi za to firmy oferujące implementację takiego rozwiązania – co do tego nikt nie miał żadnych wątpliwości.

Oczywiście, możemy dyskutować o tym, że próbka moich rozmówców była niereprezentatywna i że każdy sklep powinien przetestować rozwiązanie na swojej własnej skórze (podobnie jak we wczorajszym materiale na temat wyglądu procesu zakupowego). Na sprzedaż na Facebooku może też mieć wpływ liczba fanów danego sklepu i bardzo wiele różnych czynników, ale nie trafiłem w Polsce na firmę, która była przynajmniej umiarkowanie zadowolona z faktycznej sprzedaży wygenerowanej w serwisie społecznościowym (zapraszam do komentarzy).

Dlaczego sklepy na Facebooku się nie sprawdzają? Myślę, że w dużym stopniu wynika to z tego, że logując się do tej witryny nie robimy tego z myślą o zakupach. Chcemy zobaczyć, co słychać w sieci i co porabiają nasi znajomi. Gdy interesuje nas kupowanie online, to idziemy albo do sklepu albo przeglądamy Allegro w poszukiwaniu konkretnych ofert. Sam jako Klient wolę otworzyć kolejne okno i wklepać pełną nazwę sklepu, niż zamówić w tej samej firmie przez wbudowaną aplikację na Facebooku. To chyba blokada związana z przyzwyczajeniem…

Myślę, że aby sklep na Facebooku miał sens, musi zmienić się myślenie ludzi na temat robienia internetowych zakupów. Jeżeli rodzimi użytkownicy będą postrzegali ten serwis społecznościowy jako miejsce, gdzie znajdą propozycje kupna towarów, to inwestycja w aplikację sklepową wbudowaną w FB będzie miała sens. Aktualnie synonimem online’owych zakupów w naszym kraju jest Allegro i aby to zmienić Facebooka czeka bardzo długa droga (o ile w ogóle będzie podejmował taką próbę).

Środki, które planowałeś wydać na sklep na Facebooku przeznacz na magazyn i poprawienie obsługi klienta. Jestem przekonany, że w tym momencie lepiej na tym wyjdziesz…





Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Zobacz kolejny artykuł

Konferencja e-nnovation – relacje uczestników

Zgodnie z zapowiedziami, publikujemy dwie relacje uczestników konferencji e-nnovation, która odbyła się w dniach 23-24 września br. w Poznaniu. Na początek zapraszam do podsumowania imprezy w wykonaniu Agnieszki Zdebiak, która wygrała wejściówkę w konkursie eKomercyjnie. Po jej tekście zamieszczam ogólne wrażenia Norberta Trudzińskiego.

Relacja #1

Mike Butcher, Tom Keller, Petri Koponen – to nazwiska które przyciągnęły wiele osób na konferencję e-nnovation. I nieważne czy bliżej Ci do stwierdzenia „Think Globally” Alex`a Barrera czy też cytatu kończącego prezentację Jon`a Brandforda „Entrepreneurs do stuff” – na e-nnovation mogłeś spotkać swojego guru lub przynajmniej kogoś kto działa i myśli podobnie jak Ty.

Przedstawione w czasie konferencji prezentacje pozwoliły nie tylko zapoznać się z bieżącymi trendami w e-commerce, ale zainspirowały wiele osób do „rethinking, reinventing, reevaluating” swojej drogi w biznesie.

Lecz pomimo, że jechałam na e-nnovation głównie ze względu na zagraniczne nazwiska to najbardziej zapamiętałam prezentację InPost Rafała Brzoski. Bo było w niej i wszytko jak w tytule cool i trendy: cool study, cool produkty, trendy zajawki, a nawet gratisowy kod do paczkomatów. Rafał przekonał chyba wszystkich, że stwierdzenie o kreowaniu rynku na swoje usługi czy produkty nie jest pustym cytatem, ale działa w biznesie. Miło patrzeć na taki przykład z rodzimego podwórka.

Gdybym miała oceniać konferencję wg tego czy uważam, że warto było na nią poświęcić czas i środki to z pewnością odpowiedź brzmi Tak. Gdybym policzyć punkty za ilość sesji na których miałam problem z wyborem sali i gdyby dodać jeszcze punkty za moralny dylemat do której można zostać na after party by być przytomnym rano na prezentacji Nikos Anagnostou,  to byłoby to 5 – i tak oceniam tę konferencję.

Oczywiście materiały z konferencji dostępne będą również dla osób nieobecnych – jak zapowiadali organizatorzy już niedługo prezentacje z e-nnovation pojawią się w sieci. Szczerze polecam. Każdy nieobecny będzie mógł więc zapoznać się z tym co było na e-nnovation. Każdy może też spróbować zjeść lizaka nie odwijając papierka. Eksperyment ten polecam wszystkim tym, którzy za rok będą zastanawiać się czy jechać na kolejną edycję.

Agnieszka Zdebiak

Relacja #2

Ogólne wnioski moje jakie płyną z obejrzanych prezentacji:

  • brak kapitału na startupy w Europie
  • europejczycy chcą za wszelką cenę zbudować druga Krzemowa Dolinę (wg mnie i niektórych prowadzących nie da się tego powtórzyć, choć sporo prelegentów w to wierzyło)
  • biznes i świat to język angielski, który zdominował komunikację
  • myśl globalnie przy tworzeniu startupu nie ograniczaj się do lokalnych rynków. Projekt powinien być uniwersalny.
  • Do startupu potrzebny jest pomysł. Pomysł to nie wszystko potrzeba kapitału. Nikt nic nie mówił o zarządzaniu a uważam, że to jest trzeci bardzo istotny element niezbędny do tego, aby projekt osiągnął sukces komercyjny.

Ciekawostki z konferencji:

  • Wysiadło całe nagłośnienie podczas prezentowania finalistów i było duże zamieszanie i problemy techniczne z tym związane. Po dłuższej przerwie i obiedzie kontynuowano z prezentacje finalistów. Jak się później okazało przyczyną spalenia się instalacji było podłączenie dużej ilości szybkowarów dużej mocy w sali, gdzie serwowany był obiad.
  • Kilka innych drobniejszych problemów organizacyjnych.
  • Średnia jakość niektórych prezentacji i niski poziom projektów konkursowych
  • After w ciekawym miejscu z atrakcjami i morzem alkoholu. Dla dużej grupy uczestników morze okazało się zbyt duże.
  • Bardzo duża liczba zgromadzonych osób 500-600, jednak jak się dowiedziałem około 300 to organizatorzy, goście , pracownicy grupy Allegro.
  • Aby zatrzymać uczestników do końca po konferencji było losowanie iPada (wygrał go przedstawiciel filmaster.pl)
  • Najciekawsze prezentacje: 1 dzień: Michał Rączka i Jakub Tabędzki, 2 dzień: Mike Butcher i Marcin Beme audioteka.pl
  • najsłabsze były prezentacje ecommerce w Czechach i Rosji.

Norbert Trudziński

Jeżeli ktoś z Was był na opisywnaej konferencji to zapraszam do opublikowania swoich wrażeń na jej temat.

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Newsletter

BONUS: Jak się robi e-handel w Polsce?
72-stronicowy ebook (pdf)
- zbiór wywiadów z właścicielami sklepów

Zamknij

Najlepsze poradniki i informacje
e-commerce prosto na Twój e-mail!

Bonus dla Ciebie:
PDF, 72 strony!

Wpisz swój adres e-mail, aby rozpocząć prenumeratę newslettera od eKomercyjnie.pl.

Od razu wyślemy do Ciebie:

  • BONUS #1: Jak się robi e-handel w Polsce? Rozmowy z właścicielami sklepów internetowych (magazyn .pdf, aż 72 strony!)
     
  • BONUS #2: Piętnaście gotowych sposobów na ulepszenie sklepu internetowego!
    (poradnik .pdf)