eKomercyjnie.pl

Reklamacje i zwroty w sklepie – wzory formularzy i stron informacyjnych

E-commerceMasz sprawdzony regulamin sklepu internetowego, wolny od klauzul niedozwolonych? To świetnie! W ustawie o ochronie niektórych praw konsumentów jest jednak jeden ważny zapis, którego nieprzestrzeganie jest naruszeniem przepisów prawnych oraz grozi karami ze strony UOKiK, o czym już niestety boleśnie przekonują się niektórzy sprzedawcy, którzy muszą płacić nałożoną przez urząd karę…

O czym mowa? O konieczności PISEMNEGO potwierdzenia informacji, które należy przedstawić konsumentom. W skrócie chodzi o dołączenie do przesyłki z towarem wszystkich informacji o prawach kupującego w przypadku umów zawieranych na odległość.

Informacje prawne na temat obowiązku informacyjnego

Zgodnie z ustawą z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny, w przypadku umów zawieranych na odległość (czyli w przypadku sprzedaży wysyłkowej przez Internet), konsument powinien być poinformowany o:

1) imieniu i nazwisku (nazwie), adresie zamieszkania (siedziby) przedsiębiorcy oraz organie, który zarejestrował działalność gospodarczą przedsiębiorcy, a także numerze, pod którym przedsiębiorca został zarejestrowany;
2) istotnych właściwościach świadczenia i jego przedmiotu;
3) cenie lub wynagrodzeniu obejmujących wszystkie ich składniki, a w szczególności cła i podatki;
4) zasadach zapłaty ceny lub wynagrodzenia;
5) kosztach oraz terminie i sposobie dostawy;
6) prawie odstąpienia od umowy w terminie dziesięciu dni, ze wskazaniem wyjątków, o których mowa w art. 10 ust. 3;
7) kosztach wynikających z korzystania ze środków porozumiewania się na odległość, jeżeli są one skalkulowane inaczej niż wedle normalnej taryfy;
8) terminie, w jakim oferta lub informacja o cenie albo wynagrodzeniu mają charakter wiążący;
9) minimalnym okresie, na jaki ma być zawarta umowa o świadczenia ciągłe lub okresowe;
10) miejscu i sposobie składania reklamacji;
11) prawie wypowiedzenia umowy, o którym mowa w art. 8 ust. 3.

Wszystkie te kwestie z powodzeniem reguluje nasz sprawdzony regulamin dla sklepu internetowego oraz sama strona internetowa sprzedawcy. Należy jednak zwrócić uwagę, że w Art. 9 ustawy jest jeszcze punkt 3 mówiący o tym, że:

Przedsiębiorca jest obowiązany do potwierdzenia konsumentowi na piśmie informacji, o których mowa w ust. 1, najpóźniej w momencie rozpoczęcia spełniania świadczenia.

 

Pisemne potwierdzenie informacji!

W skrócie oznacza to, że wraz z towarem w przesyłce wysyłanej do konsumenta musi znaleźć się potwierdzenie wszystkich ustaleń (faktura, specyfikacja sprzedaży, dokument potwierdzający wysyłkę z magazynu), w tym także PISEMNA informacja m.in. o prawie odstąpienia od umowy w terminie dziesięciu dni, a także miejscu i sposobie składania reklamacji.

Niestety, kilka testowych zamówień w sklepach internetowych wykonanych przez nas w ostatnich tygodniach dowiodło, że duża liczba sprzedawców w ogóle nie dołącza (!) do zamówień pisemnego potwierdzenia powyższych informacji (najczęściej w przesyłce jest sam paragon czy faktura), co jest naruszeniem obowiązków wynikających z ustawy!

Takie działanie nie umyka również Urzędowi Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który np. w styczniu bieżącego roku nałożył na jedną z firm karę w tym zakresie (sprawdź sam »).

Jak możemy przeczytać na stronie UOKiK:

Zgodnie z prawem, każdy konsument może unieważnić umowę zawartą na odległość, składając przedsiębiorcy oświadczenie (wystarczy wysłanie pocztą) w terminie 10 dni od chwili dostarczenia zamówionego towaru.

Obowiązkiem właściciela sklepu internetowego jest zatem pisemne poinformowanie o tym prawie klienta najpóźniej w chwili dostarczenia zamówionego towaru.

 

Reklamacje i zwroty w sklepie – wzory formularzy i stron informacyjnych

W nawiązaniu do obowiązków wynikających z ustawy i w celu pomocy wszystkim e-sprzedawcom, których ten aspekt dotyczy, opracowaliśmy w eKomercyjnie.pl zupełnie nowy produkt: Wzory informacji oraz formularzy dotyczących reklamacji i zwrotów przy sprzedaży przez Internet.

W ramach zestawu każdy sprzedawca otrzymuje od eKomercyjnie.pl:

  • Wzór pełnoprawnej „wrzutki informacyjnej” do przesyłek dla klientów;
  • Wzór tekstu do umieszczenia na stronie informacyjnej „Reklamacje i zwroty”;
  • Wzór formularza reklamacyjnego;
  • Wzór formularza odstąpienia od umowy;
  • Gwarantowaną aktualizację wszystkich wzorów po zmianie przepisów konsumenckich!

Wraz z dokumentem potwierdzającym sprzedaż taki zestaw stanowi komplet wszystkich informacji, których potwierdzenie w formie pisemnej powinien otrzymać konsument zamawiający w Twoim sklepie!

Wystarczy wypełnienie naszych wzorów danymi Twojej firmy, umieszczenie odpowiednich plików na stronie sklepów i dołączanie do zamówień tekstu informacyjnego dla konsumenta, by uniknąć ewentualnych sporów z konsumentami czy nawet kary od UOKiK.

Nie czekaj dłużej, tylko jak najszybciej przygotuj odpowiedni wzór informacji dla konsumentów w Twoim sklepie i zacznij dołączać go do wysyłanych zamówień!

wiecej

Autor wpisu

Tagi

6 komentarzy do tekstu

  1. Witam,

    Czy powyższe wymagania dotyczą również zamówień złożonych przez firmy?

    Pzdr
    Maciej

    Odpowiedz ↓

    1. Krzysztof Bartnik

      Temat dotyczy tylko i wyłącznie sprzedaży konsumenckiej.

      Odpowiedz ↓

  2. Nie wystarczy, że Klient zaakceptował i przyjął do wiadomości prawo zwrotu zaznaczając że zapoznał się z regulaminem?

    Odpowiedz ↓

    1. Krzysztof Bartnik

      Niestety, w myśl zacytowanych przepisów, nie wystarczy.

      Odpowiedz ↓

  3. Witam ,
    czyli nawet jak sprzedaję fartuszki , które kosztują po 18 zł czasami to nawet do takiej małej paczki muszę dołączyć kartkę z tymi wszystkimi informacjami , które są na stronie internetowej ? I taki świstek papieru wystarczy ? Przecież jak się Klient uprze to jak mu udowodnię w razie „w” , że taka karteczka była . Ostatnio miałam taką sytuację , że FV była oczywiście w środku złożona na 2 bo mała koperta i Klientka zadzwoniła do mnie i powiedziała , „GDZIE ONA MA FAKUTRE?!!” ja oczywiście sprawdziłam FV wystawiona i mówię , że jest na pewno w kopercie a Klientka mi na to” Był tylko jakiś świstek , który wyrzuciłam”… No brak słów … Dlaczego te przepisy starają się nam wszystko utrudnić ? Nie rozumiem tego …

    Odpowiedz ↓

  4. Witam, niestety żyjemy w kraju, gdzie zdrowy rozsądek zszedł na drugi plan. Biurokracja rozrosła się ponad wszelką miarę, a niewłaściwe zarządzanie Polską (że tak to delikatnie ujmę) doprowadziło do sytuacji, gdy z jednej strony dług publiczny rośnie i trzeba pozyskiwać nieustannie nowe środki poprzez zwiększanie podatków bezpośrednich, pośrednich, przymusowych ubezpieczeń i innych obciążeń, z drugiej zaś strony urzędnicy, kierowani wytycznymi z góry, traktują przedsiębiorcą jako obiekt – ofiarę do masowego polowania.

    Większość firm i tak nie stosuje się w pełni do przepisów, a urzędy w wielu przypadkach nie potrafią ich skontrolować (choć pewnie by chciały). Nieustannie jednak w oparciu o wątpliwej jakości przepisy pojawiają się dodatkowe zagrożenia, chociażby w postaci zakrojonych na szeroką skalę działań kancelarii prawnych (temat ten był na ekomercyjnie.pl wałkowany wiele razy), szukających łatwego zysku poprzez odnajdywanie klauzul niedozwolonych i innych uchybień prawnych. Trzeba więc prowadzić biznes bardzo ostrożnie.

    Jedyną pozytywną rzeczą jest możliwość rozwoju biznesów takich, jak Pana Krzysztofa ;) – również jestem klientem i pozdrawiam.

    Odpowiedz ↓

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

Polscy sprzedawcy korzystający z PayPal odnotowali 45% wzrost handlu zagranicznego w pierwszej połowie 2014 roku

paypal-logoSystem płatności PayPal ujawnił dane dotyczące wymiany handlowej między Polską a resztą świata. Płatności zagraniczne, dokonywane za pomocą PayPal, wzrosły w pierwszej połowie 2014 roku o 45% (w stosunku do pierwszej połowy 2013 roku). Kluczowe kategorie eksportowe obejmowały: oprogramowanie komputerowe i gry, sprzęt sportowy, rękodzieła, części samochodowe, sprzęt komputerowy i elektroniczny, kosmetyki, modę i usługi internetowe. W 2014 roku, ponad 10 tysięcy aktywnych sprzedawców w Europie Środkowo-Wschodniej współpracowało z PayPal, w celu rozwinięcia swojej międzynarodowej działalności.

wzrost_sprzedazy_eksportowej

Przyjmując szerszą perspektywę, globalne dane wyraźnie wskazują że eksport online wciąż dynamicznie rośnie – niezależnie od zmniejszającego się, w przypadku wielu gospodarek, lokalnego i tradycyjnego eksportu. Ten trend jest widoczny zwłaszcza wewnątrz EU 27, gdzie koszty wysyłki są stosunkowo niskie, a opłaty celne nie występują. Na rok 2012, przynajmniej 11% polskich sprzedawców sprzedawało online, a 34% z nich otrzymało zamówienia z innych krajów europejskich.

Całkowita wielkość płatności PayPal w 2013 wyniosła $180 miliardów; oznacza to 24% wzrost z roku na rok, wg neutralnej podstawy walutowej.

„Nie powinno się lekceważyć rozmiaru możliwości. Handel zagraniczny w 2013 roku stanowił 25% całkowitej wartości płatności dokonanych za pośrednictwem PayPal – całkowitej wartości transakcji, które wyniosły w zeszłym roku 180 miliardów dolarów, przy udziale szybko pojawiających się nowych korytarzy eksportu online. Cieszę się, że Polska jest jednym z najszybciej rozwijających się rynków eksportowych w regionie Europy Środkowo-Wschodniej i poza nią” – mówi Damien Perillat, Dyrektor Zarządzający PayPal w Europie Środkowo-Wschodniej.

Europa jest w czołówce najważniejszych rynków zagranicznych dla polskich sprzedawców w pierwszej połowie 2014 roku

Polscy sprzedawcy otrzymują zamówienia online głównie od konsumentów z Europy, w tym Wielkiej Brytanii (18%) i Niemiec (12%), jednak Ameryka Północna również pozostaje naszym kluczowym partnerem (25%). Co ciekawe udział najważniejszych rynków, które generują imponujący wzrost wartości polskiego eksportu praktycznie nie zmienił się w ostatnich latach.

kto_kupil_najwiecej

Uwarunkowania sukcesu polskich sprzedawców

Dwa główne czynniki stojące za sukcesem polskich sklepów internetowych za granicą to oryginalność produktów i usług oraz konkurencyjne ceny. Większość zachodnich klientów, przyznaje, że kupują za granicą, ponieważ jest to tańsze (80%) lub ze względu na „większą różnorodność, której nie można znaleźć lokalnie” (79%). To dane z badania PayPal-Nielsen, które analizuje 6 głównych rynków międzynarodowych: Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Niemczech, Australii, Chin i Brazylii; podkreśla główne globalne trendy i kierunki; Próba badania: ponad 6000 konsumentów online w wieku 18 lat i powyżej, którzy dokonali zagranicznych zakupów online w poprzednim roku.

Wśród największych firm sprzedających za granicą za pośrednictwem systemu PayPal, jest np. merlin.pl – jeden z najstarszych i największych w Polsce sklepów internetowych. Do innych popularnych sprzedawców można zaliczyć: G2A.com – witrynę oferująca gry wideo, TME – firmę specjalizującą się w sprzedaży elementów elektronicznych, a także sklepy oferujące sprzedaż ubrań czy akcesoriów.

„Uruchomiliśmy międzynarodową sprzedaż online ponieważ chcemy docierać do każdego klienta zarówno lokalnego, jak i globalnego. Ważna jest dla nas również możliwość swobodnego wysyłania towaru do światowej Polonii, która stanowi znakomitą większość naszych zagranicznych klientów” – mówi Jakub Radkowski Doradca Zarządu w Merlin.pl S.A.

„Jeśli komuś udało się stworzyć dobrze prosperujący sklep na lokalnym rynku, to 90% pracy ma już za sobą” – tłumaczy Paulina Wardega Chief Marketing Officer w PIXERS i dodaje – „Sprzedaż w swoim kraju i za granicą, różni się tylko kilkoma kwestiami, z których najważniejszą i jednocześnie najłatwiejszą do rozwiązania, jest posiadanie odpowiednich wersji językowych sklepu. Reszta, czyli stymulowanie ruchu, testowanie i optymalizacja działań, to rzeczy, które trzeba robić niezależnie od tego, gdzie się sprzedaje”.

Zrozumieć zagranicznych konsumentów

Konsumenci, którzy kupują od polskich sprzedawców online, wolą korzystać z systemu PayPal, ponieważ oferuje on bezpieczeństwo i ochronę kupującego. Oznacza to, że konsumenci mogą ubiegać się o zwrot kosztów w przypadku nie otrzymania zakupionego przedmiotu lub jego niezgodności z opisem. Według badania Ipsos Vantis4 wykonanego na wielu rynkach europejskich, klienci z Wielkiej Brytanii (62% lokalnie i 58% międzynarodowo), Niemiec (65% na szczeblu lokalnym i 58% międzynarodowym) i Francji (40%) wolą korzystać z systemu PayPal i robią to zawsze wtedy, gdy sklep daje im taką możliwość.

zakupy_za_pomoca_paypal

Badanie wskazuje również, że jedna trzecia nabywców zagranicznych z krajów takich jak Wielka Brytania, Niemcy czy Francja, nie zdaje sobie sprawy, że produkt został zakupiony u zagranicznego sprzedawcy. W ciągu ostatnich kilku lat polskie sklepy rozwinęły się, dojrzały i zaczęły szukać nowych możliwości za granicą. Liderzy oferują interfejs strony w większości popularnych języków, jak angielski lub niemiecki. Zarówno dokonanie wyboru, jak i płatności jest zoptymalizowane mobilnie, a każda dostawa może być śledzona w czasie rzeczywistym.

Źródło: informacja prasowa / PayPal

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

Na zakupy z newsletterem – część 2: poprawna prezentacja e-maili, częstotliwość wysyłek

Kontynuujemy rozpoczęty na początku miesiąca cykl „Na zakupy z newsletterem”, który powstał dla eKomercyjnie.pl dzięki Monice Banach z Agencji Symetria (część pierwszą znajdziecie tutaj). W tej części sprawdzimy, czy newslettery z wybranych sklepów wyświetlają się poprawnie i czy można odczytać je na różnych urządzeniach. Dodatkowo, Monika sprawdziła jak często otrzymuję ofertę z danego sklepu i czy wysyłki nie są zbyt nachalne.

Prezentacja newsletterów w inbox użytkownika

Z reguły skrzynki pocztowe mają domyślnie zablokowaną opcję wyświetlania grafik. Zadeklarowało tak 53% respondentów X Badania wykorzystania poczty elektronicznej w Polsce przeprowadzonego przez SARE. Czy jednak nadawcy newsletterów biorą to pod uwagę stosując np. alternatywne opisy pod zdjęciami oraz nagłówki i treści w formie tekstów a nie elementów zdjęć?

Niestety jest to często pomijane, a właśnie takie działania powodują, że użytkownik, który ma domyślnie zablokowane grafiki, zobaczy cokolwiek na swojej skrzynce. Dzięki temu będzie mógł podjąć decyzję o pobraniu grafik czy wejściu na odpowiednią stronę za pomocą widocznego w newsletterze linka.

limango-newsletter

Limango – ten sam newsletter w wersji bez zdjęć. Dzięki zastosowanym tekstom alternatywnym użytkownik zna jego temat

Najlepiej z tą kwestią poradziły sobie: Crocs, Limango i Zalando. Otrzymując newsletter bez otwartych grafik, użytkownik może łatwo dowiedzieć się czego on dotyczy. Zarówno menu, nagłówki jak i opisy widoczne na zdjęciach są zamieszczone w formie tekstowej a linki – klikalne. Nieco gorzej na tym tle wypada Answear – tylko tekstowe, interaktywne nagłówki i menu oraz Decobaazar – nagłówki i opisy poszczególnych sekcji.

Zdecydowanie wiele do poprawy mają w tym temacie: Zappos – zupełnie niewidoczne na jasnym tle menu, a większość newslettera – oprócz ostatniej sekcji – to niewidoczny obrazek, Eastend – tylko opisy poszczególnych sekcji są tekstowe, ale żaden nie jest podlinkowany, pozostała zawartość to obrazki łącznie z menu, Showroom – tekstowa, klikalna część to tylko menu, Schaffashoes – interaktywne teksty to tylko menu i krótkie linki do obrazków ale brakuje opisów, które przybliżyłyby treść newslettera, Top Secret – co prawda pojawiają się teksty alternatywne do obrazków, ale wszystkie są takie same.

Wskazówka: Pamiętaj aby newsletter był zrozumiały dla użytkownika w wersji bez widocznych obrazków. Nie zamieszczaj wszystkich tekstów i linków jako grafiki. Stosuj nagłówki tekstowe, alternatywne opisy do zdjęć i linkuj je do odpowiednich treści na swojej stronie.

Sposobem na niepoprawne wyświetlanie się newsletterów w skrzynkach pocztowych jest przygotowanie wersji dostępnej na stronie www. Nie wszystkie sklepy jednak o tym pamiętają. Limango, Top Secret, Zalando, Zappos, Answear, Crocs i Showroom umieszczają link do wersji online newslettera na samej górze. Jest to miejsce, w którym użytkownik od razu powinien zobaczyć alternatywę dla źle wyświetlanej wersji i przejść do innej, bez konieczności scrollowania całości. Nie zostało to wzięte po uwagę w przypadku newslettera Schaffashoes. Linki kierujące do wersji online znajdują się właśnie na samym dole. Kompletnie pomijają ten aspekt newslettery Eastend i Decobaazar.

topsecret-link

Top Secret – link kierujący do newslettera w wersji online

Wskazówka: Jeśli chcesz mieć pewność, że użytkownik zobaczy Twój newsletter w poprawnej wersji, opublikuj go również na stronie www i udostępnij do niej link w widocznym miejscu – najlepiej na samej górze newslettera.

Newslettery na urządzeniach mobilnych

Kolejny test to sprawdzenie, czy nadawcy newsletterów biorą pod uwagę inne urządzania niż tylko komputery i przygotowują wiadomości, które poprawnie wyświetlają się na tablecie czy smartfonie. Tutaj do poprawy jest bardzo dużo.

Z wybranych sklepów tylko Crocs zadbał kompleksowo o ten aspekt. Treść wyświetla się poprawnie, teksty są czytelne, a linki łatwe do tapnięcia. Na polskim rynku jedynie Zalando i Limango wzięły pod uwagę użytkowników urządzeń mobilnych. W przypadku Zalando pojawiają się jednak problemy w sekcji prezentującej produkty (szablon rozsypuje się w tym miejscu).

Z kolei w newsletterze Limango, etykiety przypięte do obrazków są zbyt małe i nieczytelne. Co więcej, wybór konkretnego linka tekstowego z zapowiedziami nadchodzących kampanii nie należy do najłatwiejszych.

crocs-mobile

Crocs – newsletter można łatwo przeczytać na smartfonie

Wskazówka: Pamiętaj o rosnącym znaczeniu urządzeń mobilnych i przygotuj swój newsletter tak, by poprawnie wyświetlał się również na smartfonie i tablecie. Kto powiedział, że użytkownik nie może kupić sobie nowej pary butów przez Internet w drodze do pracy?

Częstotliwość wysyłek

I jeszcze obiecane spojrzenie na to jak często newslettery poszczególnych sklepów pojawiły się w mojej skrzynce, nie licząc informacji potwierdzających zapisanie lub wypisanie się z newslettera.

Podczas 7 dni badania najwięcej newsletterów, bo aż pięć (!), otrzymałam z Limango. 3 newslettery przesłał Answear, po 2 –Decobaazar, Schaffashoes, Showroom, Top Secret oraz Eastend i po 1 – Zalando oraz Zappos.

Liczba newsletterów z Limango była dla mnie zbyt przytłaczająca i na dłuższą metę zaczęłabym je ignorować. Szkoda, że w newsletterze Limango nie ma bezpośredniego linka prowadzącego do zmiany częstotliwości jego wysyłki (przynajmniej nie wskazuje na to żadna treść), a wyłącznie link prowadzący do wypisania. Dzięki temu mogłabym otrzymywać newslettery z taką częstotliwością z jaką chcę.

W przypadku tygodniowego okresu badania, najbardziej odpowiadało mi otrzymanie newslettera dwu- lub jednokrotnie. Sklep dbał o stały kontakt ze mną, a ja nie miałam poczucia osaczenia przez nadmiar wiadomości.

Wskazówka: Nie przesadzaj z częstotliwością wysyłki newslettera, aby adresaci nie poczuli się osaczeni. Najlepiej daj użytkownikowi możliwość samodzielnego wyboru częstotliwości otrzymywania wiadomości i kieruj do tej opcji bezpośrednio z newslettera.

Kolejny artykuł z serii Na zakupy z newsletterem już niebawem na eKomercyjnie.pl.

mbanachAutorką powyższego materiału jest Monika Banach, UX Specialist, Symetria – Specjalista w zakresie badań User Experience oraz projektowania interfejsów stron internetowych i aplikacji. Zanim na dobre zajęła się User Experience, przez ponad 5 lat zajmowała się marketingiem i komunikacją w jednej z wiodących firm doradczo-szkoleniowych.

symetria-logoAgencja Symetria to jedyna polska firma zrzeszona w ramach UX Alliance (międzynarodowego stowarzyszenia, skupiającego czołowe agencje user experience). Od 1998 roku eksperci Symetrii realizują projekty dla największych polskich i zagranicznych firm, między innymi: Orange, Philipp Morris International, Credit Agricole, BZ WBK, Link4, Eurobank.



Autor wpisu

1 komentarzy do tekstu

  1. Nie ma co się oszukiwać, w przeciwieństwie do wielu specjalistów od startowania i sprzedawania się, Jarek potrafi/ł zbudować silną markę i firmę. Nic tylko pogratulować i uczyć się od niego.

    Odpowiedz ↓

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Newsletter

BONUS: Jak się robi e-handel w Polsce?
72-stronicowy ebook (pdf)
- zbiór wywiadów z właścicielami sklepów

Zamknij

Najlepsze poradniki i informacje
e-commerce prosto na Twój e-mail!

Bonus dla Ciebie:
PDF, 72 strony!

Wpisz swój adres e-mail, aby rozpocząć prenumeratę newslettera od eKomercyjnie.pl.

Od razu wyślemy do Ciebie:

  • BONUS #1: Jak się robi e-handel w Polsce? Rozmowy z właścicielami sklepów internetowych (magazyn .pdf, aż 72 strony!)
     
  • BONUS #2: Piętnaście gotowych sposobów na ulepszenie sklepu internetowego!
    (poradnik .pdf)