eKomercyjnie.pl

Rework – jedna z książek, którą MUSI przeczytać każdy właściciel e-biznesu

Rework książka

Niezależnie od tego czy prowadzisz sklep internetowy czy rozwijasz serwis z treścią czy tworzysz online’owe aplikacje (albo robisz wszystko naraz), rekomenduje Ci zapoznanie się z bardzo niestandardową książką biznesową – Rework. Po lekturze (powtórzonej chyba kilkanaście razy w ciągu ostatnich 3 lat) czuję się zobowiązany do polecenia tej pozycji wszystkim osobom, które mają cokolwiek wspólnego z prowadzeniem własnej firmy. Zwłaszcza, że wreszcie jest dostępna w polskiej wersji.

Rework to książka napisana przez Jasona Frieda i Davida Heinemeiera Hanssona – założycieli firmy Basecamp (dawniej 37signals), która zajmuje się tworzeniem internetowych aplikacji do zarządzania projektami (Basecamp), kontaktami (Highrise), organizowania biznesu (Backpack) czy komunikacji (Campfire), przy czym najbardziej zajmują się tym pierwszym. Oprócz tego chłopaki robią tonę innych rzeczy, od prowadzenia fajnych prezentacji na różnych konferencjach do pisania firmowego bloga (ponad 150 tys. czytelników w RSS!), chociaż ostatnio trzeba przyznać, że publikują rzadziej.

W założeniach Rework opisuje filozofię działania, która sprawiła, że od 1999 roku systematycznie rozwijają swój biznes i osiągają sukces w tym, czym się zajmują. Wiedzy teoretycznej w Rework praktycznie nie ma – książka powstała dzięki praktycznym doświadczeniom właścicieli firmy.

O tym, że całość podoba się Czytelnikom świadczy to, w przez dłuższy czas była bestsellerem w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Wreszcie trafiła do Polski i też zajmuje pierwsze miejsca na liście najczęściej kupowanych książek w księgarni Onepress.

Co sprawia, że Rework jest książką, którą musi przeczytać każdy właściciel biznesu?

Popatrzcie na kilka konkretnych wskazówek, które wyciągniecie z tej lektury:

  • Zamiast uczyć się na błędach i wyciągać doświadczenia z porażek, skup się na wygrywaniu. Sukces to prawdziwa amunicja do działania.
  • Twoja firma wcale nie musi rosnąć i rozwijać się w sensie liczby pracowników. Dobierz dla niej idealny rozmiar.
  • Wystartuj ze swoim projektem, zacznij coś robić. Brak czasu to żadna wymówka.
  • Szukanie inwestora do Twojego projektu powinno być planem ostatecznym. Wydawanie nieswoich pieniędzy jest proste i uzależniające. Zarabianie na swoim trudniejsze, ale niesie za sobą większą nagrodę.
  • Uruchamiaj biznesy, a nie startupy – niech od początku generują przychody i – najlepiej – zyski.
  • Rób mniej niż Twoja konkurencja i rób to mądrzej.
  • Spróbuj sprzedawać projekty tworzone dla potrzeb swojego biznesu (np. 37signals oprócz tworzenia oprogramowania piszą książki, itd.).
  • Spotkania są toksyczne i zabierają mnóstwo czasu.
  • Wysypiaj się (brak snu to brak kreatywności i niestandardowego myślenia – nikt nie ma na to siły).
  • Pozwól swoim klientom, aby byli więksi niż Twoja firma.
  • Nie bój się zdradzać swoich sekretów – bądź jak najlepszy szef kuchni pokazujący innym, jak gotować.
  • Informacje prasowe to SPAM.

Powyższe przykłady to oczywiście tylko część zawartości i przesłania książki. Każdy punkt jest oczywiście poparty praktycznym przykładem, a cała pozycja pokazuje, że bez skomplikowanego biznesplanu też da się prowadzić biznes. Dla osób, które znały 37signals czy Basecampa przed wydaniem książki większość z opisanych rzeczy może wydawać się powtarzaniem tego, co David i Jason często opowiadali wcześniej. Mimo wszystko warto przeczytać ten poradnik dla zebrania wszystkich myśli w jedno miejsce.

Dlaczego polecam Rework? Ponieważ w sporym stopniu wyznawałem tę filozofię, zanim jeszcze ją poznałem:) Ponieważ (pomimo tego, że mieszkam w kraju nad Wisłą), mam podobne, a wielu miejscach wręcz identyczne podejście do prowadzenia swojej firmy i jej rozwijania.

Miłośnicy długich spotkań i pisania skomplikowanych biznesplanów mogą liczyć na szok po lekturze. I o to w tej książce chodzi. W dzisiejszych czasach firmę można prowadzić zupełnie inaczej, niż jeszcze kilkanaście lat temu. Warto przestawić myślenie. Książka daje solidnego, motywacyjnego kopniaka w nowym kierunku.

rework-okladka

kup-onepresskup-dropi

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

Tablica.pl zmienia się w OLX.pl

Najpopularniejszy serwis ogłoszeń lokalnych w Polsce zmienia nazwę na OLX.pl. Tym samym dołącza do grupy 107 serwisów ogłoszeniowych działających pod tą marką na całym świecie.  Nazwę OLX przejmują również inne należące do grupy Naspers serwisy ogłoszeniowe w Rumunii, Bułgarii, Kazachstanie, na Białorusi i na Węgrzech. Rebranding obejmuje wprowadzenie nowej nazwy i logotypu, bez zmian pozostaje wygląd serwisów i mechanizm działania. Serwis OLX.pl będzie nadal darmowy i lokalny.

Serwis Tablica.pl łączy siły z OLX, najpopularniejszą marką serwisów ogłoszeń lokalnych, działającą na szybko rozwijających się rynkach na całym świecie. Serwis w domenie OLX.pl będzie działać na takich samych zasadach jak do tej pory, umożliwiając użytkownikom szybkie i darmowe wystawianie ogłoszeń w internecie, również za pomocą urządzeń mobilnych.

– Zmiana nazwy serwisu to jedyna zmiana z perspektywy użytkowników. Nadal będą mogli korzystać z tej samej dobrze znanej i lubianej platformy, która przez ostatnie lata była ulepszana pod kątem ich potrzeb. Stając się częścią globalnej rodziny OLX będziemy mogli wymieniać się wiedzą z praktykami z całego świata, co z pewnością przełoży się na dalszy rozwój naszego serwisu i przyniesie więcej korzyści użytkownikom – mówi Marcin Urbańczyk, dyrektor zarządzający serwisu OLX.pl, który od początku kierował też serwisem Tablica.pl.

Tablica.pl jest nie tylko liderem serwisów z bezpłatnymi ogłoszeniami, ale też jednym z największych serwisów w Polsce – w styczniu tego roku serwis odwiedziło 7 mln unikalnych użytkowników (wg. Megapanel PBI/Gemius), a w rankingu SimilarWeb na najpopularniejsze serwisy zajmuje 8 miejsce w kraju. Teraz jako OLX.pl i z tym samym zespołem, który stoi za dotychczasowym sukcesem serwisu, nadal będzie realizował swoją misję ułatwiania lokalnego handlu.

olx-sg

Serwis, tak jak do tej pory, będzie pełnić rolę pośrednika, który dzięki zamieszczanym ogłoszeniom pozwala sprzedawać, kupować lub wymieniać się przedmiotami i usługami między osobami z najbliższej okolicy. Przekazanie przedmiotu ogłoszenia i finalizacja transakcji nadal odbywać się będą poza serwisem. Taka formuła sąsiedzkiego handlowania szybko przypadła do gustu Polakom, którzy co kilka sekund zamieszczali w serwisie Tablica.pl nowe ogłoszenie, a w ciągu trzech lat dodali ich już ponad 38,5 mln.

Użytkownicy OLX.pl będą mogli nadal umieszczać ogłoszenia bez opłat i sprzedawać bez prowizji. Zmiana nazwy stała się też okazją do zaprezentowania nowej wersji mobilnej serwisu, która teraz zarówno w formie aplikacji, jak i strony lekkiej zapewnia jeszcze większą wygodę użytkowania. Zmiany podyktowane są coraz większym zainteresowaniem mobilnymi wersjami serwisu – korzysta z nich już co trzeci użytkownik.

OLX w Polsce i na świecie

Serwisy pod marką OLX odwiedza miesięcznie ponad 140 milionów osób w 107 krajach na całym świecie, co sprawia że OLX jest obecnie wiodącą marką wśród serwisów ogłoszeń lokalnych na rynkach rozwijających się, takich jak Indie, Brazylia, Portugalia czy Tajlandia. Połączenie serwisów OLX z Grupą Naspers wspiera strategię zwiększania zasięgu marki OLX i umacniania jej pozycji na świecie.

Nazwa OLX pochodzi od określenia „online exchange” i w pełni oddaje istotę funkcjonowania nowoczesnych internetowych serwisów ogłoszeniowych. Ponadto, jest rozpoznawalna w komunikacji globalnej. Proces rebrandingu będzie następował stopniowo, dlatego obok nowej nazwy pojawi się logo Tablica.pl, tak aby wszyscy użytkownicy mogli się do tej zmiany przyzwyczaić.

Proces zmiany nazwy na OLX wsparty jest w każdym kraju przygotowaną lokalnie kampanią reklamową uwzględniającą preferencje i uwarunkowania danego rynku. W Polsce reklama nawiązuje do bardzo znanego telewizyjnego teleturnieju „Koło fortuny”, w roli głównej występuje Wojciech Pijanowski.

tablica-olx-infografika

Źródło: Grupa Allegro

Autor wpisu

1 komentarzy do tekstu

  1. Daria Kaszuba

    Teraz trudno połapać się już do kogo należy ta firma. Raz była z jakimś sherlokiem, potem Allegro, a teraz OLX. Po co wprowadzać tyle zmian skoro nie mają one żadnego wpływu dla użytkownika, oprócz utrudnienia mu wymowy i skojarzenia funkcji serwisu? Wolę już korzystać z alternatywnych stron jak gratka, czy sprzedajemy.pl, ponieważ nie muszę się martwić, że za pół roku zmienią się one na nic nie mówiący skrót literek.

    Odpowiedz ↓

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

Pokaż Swój Sklep [PSS]: Mariola Sałuda, misdesign.pl oraz misdesign.eu

misdesign.plMariola Sałuda, twórczyni Atelier MisDesign, rzuciła się na głęboką wodę, jaką jest e-handel i branża – bardzo popularna i oblegana. Początki były ciężkie: „Okazało się, że bez odpowiedniej reklamy i działań promocyjnych, nikt przypadkowo nie trafi na stronę, a wąski krąg ludzi zainteresowanych i wiedzących o sklepie, to za mało. Całe przedsięwzięcie związane z otworzeniem sklepu było dla mnie nowe, przez co nie przewidziałam pewnych podstawowych ruchów, związanych z promocją strony. Z perspektywy czasu widzę na podstawie doświadczenia swojego i innych, że na sprzedaż trzeba cierpliwie poczekać oraz nigdy nie ustawać w poszukiwaniu nowych klientów.” Dziś jej butik coraz bardziej rozpycha się łokciami wśród konkurencji, a ambicje i dokonania właścielki – coraz większe. W cyklu Pokaż Swój Sklep – miejsce niebanalne i unikalne, zupełnie jak asortyment, który oferuje.

W wywiadach z serii Pokaż Swój Sklep (PSS) staramy się regularnie promować sklepy internetowe z różnych branż, zaś odpowiedzi naszych rozmówców przy okazji pomagają też osobom, które dopiero rozważają start w e-handlu. Wszystkich, którzy chcieliby opowiedzieć nam o swojej działalności zapraszamy do kontaktu z redakcją.

Paulina Wawrzyczek (eKomercyjnie.pl): Dlaczego zdecydowałaś się uruchomić sklep internetowy?

Mariola Sałuda (misdesign.pl, misdesign.eu): Od kilku lat regularnie sprzedawałam wyroby swojego projektu za pośrednictwem portali internetowych typu decobazaar.pl. W związku z rozpoczęciem profesjonalnej działalności związanej z projektowaniem i wytwarzaniem własnych torebek skórzanych, oczywiste wydawało się stworzenie platformy sprzedażowej, umożliwiającej zakup proponowanych produktów, bez ponoszenia dużych opłat prowizyjnych.

Czym zajmowałaś się przed uruchomieniem sklepu?

Z wykształcenia jestem architektem, pracowałam więc w biurze przy projektowaniu różnych obiektów oraz przy projektach wnętrz. Zajmowałam się także projektami we własnym zakresie. Jednak moją pasją zawsze była moda i tworzenie w sposób manualny, dlatego w wolnym czasie szyłam torebki oraz ubrania. W pewnym momencie pojawiła się szansa na otworzenie własnej działalności, zajmującej się tematyką modową i postanowiłam, że to jest tan moment, aby spróbować.

misdesign.pl

Ile trwało uruchomienie sklepu?

Zdecydowanie za długo. Od początku negocjacji z informatykiem, do momentu, w którym strona pojawiła się na serwerze w pierwszej wersji, minęło około pięć miesięcy. Czas ten był po części związany z przygotowaniem produktów oraz zdjęć do umieszczenia na stronie. Potem następowały zmiany, wynikające z wprowadzeniem pewnych ulepszeń funkcjonalnych i wizualnych. Ogólnie czas poświęcony na stworzenie strony był bardzo długi, przynajmniej w opinii kogoś, kto spotykał się z tym zagadnieniem po raz pierwszy. Dziś już wiem, że jest to proces skomplikowany i długotrwały, związany z pracą na „żywym organizmie”.

Dlaczego wybrałaś właśnie tę branżę?

Od dziecka moim hobby było szycie ubrań – najpierw dla swoich lalek, potem dla siebie i stopniowo dla otaczających mnie ludzi. Zawsze coś przerabiałam, projektowałam i szyłam. Moim marzeniem było projektować i tworzyć, pracować według swojego własnego cyklu, mieć możliwość decydowania o sobie i swoim czasie. Kiedy pojawiła się możliwość rozpoczęcia działalności związanej z modą, wiedziałam, że sprzedaż powinna głównie opierać się na handlu w Internecie. Według danych statystycznych to właśnie Polacy dokonują największej ilości zakupów w Sieci, z czego największy odsetek stanowi właśnie branża odzieżowa. Mimo wcześniejszych uprzedzeń związanych z zamawianiem ubrań w Internecie, bez możliwości ich przymierzenia, internetowy rynek odzieżowy rozwija się bardzo prężnie, dzięki czemu klienci przestali bać się kupowania „w ciemno”. Dlatego moim celem stało się stworzenie własnej platformy sprzedażowej.

misdesign.pl

Jakim budżetem dysponowałeś na początku e-handlowej działalności?

Kwota była stosunkowo niewielka, jak się później okazało – ok. 30 tys. złotych. Sam sklep kosztował ok. 5 tys. złotych. Cześć kapitału pochłonął zakup materiałów do produkcji i zlecenie jej rozszycia podwykonawcom. Wyprodukowanie pierwszej profesjonalnej kolekcji torebek okazało się bardziej kosztowne i czasochłonne niż przewidywałam, ale są powody do dumy.

Czy zdecydowałeś się na gotową platformę sklepową czy stworzyłeś własną?

Ze względu na stosunkowo niewielką liczbę produktów, moja platforma sprzedażowa jest bardziej butikiem niż sklepem. Dodatkowo witryna jest źródłem informacji o mojej działalności. Z tego względu zostały wprowadzone indywidualne rozwiązania dotyczące platformy sprzedażowej. Ponadto w planach było stworzenie specjalnego konfiguratora, który umożliwiłby komponowanie poszczególnych elementów torebki dotyczących koloru skóry, czy podszewki.

misdesign.pl

Ile zamówień pojawiło się w Twoim sklepie w pierwszym dniu/tygodniu po starcie?

Muszę przyznać szczerze że żadne. Okazało się, że bez odpowiedniej reklamy i działań promocyjnych, nikt przypadkowo nie trafi na stronę, a wąski krąg ludzi zainteresowanych i wiedzących o sklepie, to za mało. Całe przedsięwzięcie związane z otworzeniem sklepu było dla mnie nowe, przez co nie przewidziałam pewnych podstawowych ruchów, związanych z promocją strony. Z perspektywy czasu widzę na podstawie doświadczenia swojego i innych, że na sprzedaż trzeba cierpliwie poczekać oraz nigdy nie ustawać w poszukiwaniu nowych klientów.

Dlaczego zdecydowałaś się na tak specyficzny asortyment?

Przede wszystkim wybór związany był z osobistą pasją i chęcią tworzenia w branży modowej. Ponadto zauważyłam, że dobra skórzana torebka jest produktem przez Polki pożądanym i chętnie kupowanym. Okazało się również, że przy projektowaniu torebki mogę posługiwać się wiedzą, doświadczeniem w dobieraniu proporcji i kolorów, nabytym podczas pracy jako architekt. Wspomnę tylko, że ambicją Atelier Misdesign jest także sprzedaż ubrań z elementami skórzanymi, gdyż pragniemy ubrać kobietę od stóp do głów!

Jakie działania marketingowe są najbardziej skuteczne w Twoim sklepie/w przypadku tego asortymentu?

Bardzo ważny jest kontakt z platformami modowymi, dziennikarkami oraz bloggerkami, zajmującymi się tematyką modową. W tym celu nieoceniona okazała się profesjonalna oprawa PR, związana z artykułami prasowymi i kontaktem z redakcjami. Obecna popularność bloggerek sprawiła, że często trudno jest o współpracę z nimi. Dzisiaj opcja barterowa, na zasadzie bezgotówkowej wymiany towaru w zamian za wpis na bogu oraz link do sklepu, to często za mało. Ważne jest, aby produkty regularnie pojawiały się w zestawieniach, stylizacjach, artykułach. W moim przypadku zaczęłam współpracę ze sklepami odzieżowymi typu vintage, w ramach której organizowałyśmy akcje promocyjne dla osób odwiedzających butik ze sklepów partnerskich. W branży modowej bardzo ważny jest udział w cyklicznych targach branżowych, typu Fashion Week Poland, czy Mustache Warsaw Sale Yard. W takich miejscach można nawiązać bezpośredni kontakt z klientami, zaistnieć w świadomość kupujących.

misdesign.pl

Gdybyś miała teraz robić swój e-sklep, to co zrobiłabyś inaczej?

Jak to zwykle w życiu bywa, patrząc z perspektywy doświadczenia, do pewnych zagadnień podeszłabym inaczej. Być może zdecydowałabym się na gotowe rozwiązanie, być może zmieniłabym kilka rozwiązań funkcjonalnych. W momencie zakładania sklepu nie miałam wcześniejszego doświadczenia z tworzeniem stron w Internecie, co niewątpliwe umożliwiło pewne niedociągnięcia wynikające z niewiedzy, chociażby odnośnie plików „Cookies”, związanych z utworzeniem danych osobowych, dotyczących użytkowników sklepu. Jednego jestem jednak pewna – zasada „im prościej tym lepiej” jest w przypadku sklepu internetowego bardzo trafna.

Jak wygląda proces składania zamówień?

Klient, który zdecydował się na zakup w sklepie www.misdesign.pl, może wybierać spośród dostępnych produktów widocznych na stronie lub może zdecydować się na zamówienie specjalne. Kupno dostępnego towaru możliwe jest poprzez wpłatę bezpośrednio na konto lub poprzez system przelewy24. Podobne sprawa wygląda w przypadku zamówień specjalnych, widocznych na zdjęciu, ale na które należy czekać do 14 dni po dokonaniu przedpłaty.
Inaczej wygląda sprawa zamówień specjalnych, związanych z indywidualnym podejściem do danej torebki, wykonywanej na konkretne zamówienie z konkretnych materiałów. Wtedy szczegóły wraz z ceną i czasem oczekiwania, omawiane są mailowo i telefonicznie.
Aktualny pozostaje nadal pomysł na konfigurator, umożliwiający wybór poszczególnych opcji produktu. Jednak nie jestem w stanie przewidzieć, czy okaże się potrzebny oraz wprowadzony na stronę.

Jaki odsetek zamówień pochodzi od klientów z zagranicy?

Sklep od pod początku zakładał możliwość handlu zagranicznego, w tym celu utworzono osobną domenę www.misdesign.eu. Osobna witryna miała uprościć działania związane z pozycjonowaniem strony w języku angielskim. W tym momencie wszystkie działania marketingowe związane są jednak z rynkiem polskim, jednakże w przyszłości naszym celem jest zdobycie klientów poza ojczyzną.

fotoMariola Sałuda – z wyszkałcenia architekt, absolwentka Politechniki Łódzkiej na wydziale Budownictwa i Architektury oraz Dessau International School of Architectue w Niemczech.
Zamiłowanie do mody, towarzyszące jej od najmłodszych lat, sprawiło, że postanowiła otworzyć sklep internetowy z unikatowymi torebkami swojego projektu. Przy tworzeniu projektów stara się wykorzystać wiedzę o kompozycji i proporcji, zdobytą podczas pracy jako architekt.





Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Newsletter

BONUS: Jak się robi e-handel w Polsce?
72-stronicowy ebook (pdf)
- zbiór wywiadów z właścicielami sklepów

Zamknij

Najlepsze poradniki i informacje
e-commerce prosto na Twój e-mail!

Bonus dla Ciebie:
PDF, 72 strony!

Wpisz swój adres e-mail, aby rozpocząć prenumeratę newslettera od eKomercyjnie.pl.

Od razu wyślemy do Ciebie:

  • BONUS #1: Jak się robi e-handel w Polsce? Rozmowy z właścicielami sklepów internetowych (magazyn .pdf, aż 72 strony!)
     
  • BONUS #2: Piętnaście gotowych sposobów na ulepszenie sklepu internetowego!
    (poradnik .pdf)