fbpx

eKomercyjnie.pl

Skuteczna reklama na Facebooku – zamów najnowszy poradnik z darmową dostawą! (tylko w przedsprzedaży)

Już 28 października 2019 roku na naszym rynku pojawi się książka „Skuteczna reklama na Facebooku” (kliknij, żeby kupić!), która pomoże każdemu, kto chciałby zgłębić tajniki konfigurowania reklamy na wspomnianym serwisie społecznościowym. Jeżeli jesteś właścicielem firmy lub szefem działu, który zleca reklamy podmiotom zewnętrznym – agencjom, freelancerom, to dzięki lekturze lepiej zrozumiesz cały proces pracy nad kampanią na Facebooku, jak również dowiesz się, jak wychwytywać ewentualne błędy współpracowników, gdyby naszła Cię ochota na kontrolę efektów ich pracy na koncie reklamowym.

Chcesz kupić książkę? Kliknij poniżej:

O czym jest ta książka?

Na rynku jest mnóstwo wiedzy, ale rozproszonej. Wciąż brakowało jednak uporządkowanego poradnika, prowadzącego przez konfigurację reklamy na Facebooku krok po kroku. Najważniejsze reguły decydujące o skuteczności kampanii reklamowych na tym portalu nie zmieniły się znacząco przez kilka lat i nic nie wskazuje na to, żeby miały się zmienić w najbliższym czasie. Kluczowym czynnikiem decydującym o powodzeniu lub porażce kampanii reklamowej na Facebooku są strategia, odpowiednie poznanie grupy docelowej, właściwie dobrana komunikacja. Solidne podstawy marketingowe, w zasadzie niezależne od kanału komunikacji.

Właśnie dlatego powstał poradnik „Skuteczna reklama na Facebooku”.

Facebook jest tylko narzędziem. Nie wystarczy wyklikać właściwych przycisków i opcji, żeby odnieść sukces. Znajomość mechaniki rządzącej panelem reklamowym jest przydatna i ważna, natomiast nie determinuje powodzenia Twojego biznesowego projektu. Umiejętność skutecznego komunikowania się z właściwie dobraną grupą docelową już tak.

Książka „Skuteczna reklama na Facebooku” to przystępny, uporządkowany przewodnik po reklamach na Facebooku. Artur Jabłoński każdorazowo patrzy na konfigurację reklamy od strony technicznej, ale również strategicznej.

Z książki dowiesz się zatem:

  • Jak promować posty na Facebooku?
  • Jakie czynniki wpływają na cenę reklam?
  • Jak tworzyć angażujące grafiki i pisać teksty zachęcające do zakupu?
  • Czy promowanie postów obcina zasięgi organiczne?
  • Ile kosztuje generowanie leadów za pomocą formularzy kontaktowych na Facebooku?

Poznasz krok po kroku proces tworzenia reklamy na Facebooku – od wyboru celu reklamowego, przez dobór grupy docelowej, po stworzenie kreacji. Wszystko jest tak pomyślane, żeby przedstawianie poszczególnych etapów konfiguracji łączyło się z refleksjami natury ogólniejszej.

Jak mówi autor książki, Artur Jabłoński – CEO agencji digitalk, wyspecjalizowanej w działaniach w mediach społecznościowych i w reklamach PPC (Google Ads, social media ads), który pracował m.in. dla firm: Ergo Hestia, Oferteo, Wydawnictwo Znak, Otomoto, Otodom, Neuca, Sphinx oraz dla województw pomorskiego i kujawsko-pomorskiego czy Instytutu Matki i Dziecka.

Kampania na Facebooku nie działa w izolacji – jest jak każda inna kampania reklamowa.

Zbyt często spotykam się z podejściem, że promowanie postów będzie lekiem na całe zło – uzdrowi słabo funkcjonujący biznes, znajdzie klientów na nieciekawą i nieatrakcyjną usługę, sprzeda wszystko, pomimo problemów z obsługą klienta, i tak dalej.

Dlatego tak bardzo zależało mi na tym, żeby wielokrotnie nawiązywać do innych działań, narzędzi czy sytuacji, które mają i będą mieć wpływ na wyniki Twoich kampanii na Facebooku. Pokazać szerszy kontekst.

Przez kilka lat działania agencji i prowadzenia eksperymentów, które wspólnie z pracownikami prowadzimy wypracowaliśmy szereg praktyk w zakresie remarketingu, które pozwalają nam wznieść kampanie na wyższy poziom.

Z informacjami, którymi się tutaj dzielę, nie spotkałem się nigdzie indziej. Nie czytałem o nich na żadnym blogu (poza własnym), choć ich szukałem. Gdy przejmowałem lub audytowałem dziesiątki kont reklamowych, niezwykle rzadko widziałem, żeby ktoś korzystał z podobnych rozwiązań. Tymczasem jestem głęboko przekonany o ich skuteczności.

Nie twierdzę, że są to najlepsze możliwe sposoby działania w każdej sytuacji. Niemniej wdrażamy je praktycznie w każdej kampanii, którą prowadzimy, i pomagają nam one osiągać dobre wyniki lub je poprawiać. Dlatego Ty również daj im szansę!

Po lekturze książki „Skuteczna reklama na Facebooku” będziesz zatem potrafić:

  • samodzielnie skonfigurować krok po kroku kampanie reklamowe na Facebooku zgodnie z najlepszymi praktykami, które wypracowywałem latami wraz ze swoim zespołem,
  • osadzać reklamę na Facebooku w kontekście swoich innych pozostałych aktywności marketingowych i rozumiał współzależności między nimi.

Dzięki współpracy z Grupą Marketer (wydawca książki), jeszcze przez kilka dni masz szansę na zakup książki w przedsprzedaży z darmową dostawą (oszczędzasz 12,50 zł!) – całość dotrze do Ciebie w dniu premiery, tj. 28 października 2019 roku:

Autor wpisu

Tagi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

Sklep internetowy dostosowany pod mobile – lista 11 zmian, które warto wdrożyć

Czy blisko 60% ruchu w Twoim sklepie to użytkownicy mobilni? Jeżeli tak, to dobra informacja – nie odbiegasz od globalnych trendów. A co ze sprzedażą? Jeżeli nie sprzedajesz to prawdopodobnie dlatego, że w Twoim sklepie zakupy online są po prostu niewygodne lub niemożliwe. Zobacz, co możesz poprawić w poniższym poradniku.

AdvertisementReklama

Do 2021 smartfony przejmą rynek e-commerce. Ponad połowa (54%) zakupów będzie robiona z urządzenia mobilnego. Nie wierzysz? Podobne wyniki osiągają polskie sklepy internetowe już w 2019 roku. Zobacz poniższe przykłady sklepów Preorder, Cocolita czy sklepu online Manty.

Zastanawiasz się skąd te e-commerce’y mają taki dobry wynik w sprzedaży na mobile? Nie jest to zasługa ani kampanii reklamowych czy dużej społeczności w social media. Podstawowymi pytaniami są:

  • czy Twoja grupa grupa docelowa korzysta ze smartfonów (teraz) i dokonuje przez nie płatności?
  • czy Twój sklep jest dostosowany pod mobile?

Co to znaczy sklep dostosowany pod mobile?

M-commerce to podejście w budowaniu i rozwijaniu sklepu internetowego z myślą o komforcie korzystania z niego z poziomu smartfonu. Nawet jeżeli Twój sklep jest responsywny (czyli skaluje się do różnych rozmiarów wyświetlacza), nie oznacza, że został stworzony w podejściu mobile first.

W mobile first kładzie się nacisk na modyfikacje, które odpowiadają specyfice niewielkiego wyświetlacza na poziomie nawigacji, wielkości elementów jak buttony, ikony czy szybkim ładowaniu strony. Badania e-Izby z 2018 roku pokazują, że choć nadal największym problemem jest niedostosowanie strony do urządzenia mobilnego (69%), na kolejnych miejscach pojawiają się problemy typowo związane z mobilną wersją sklepu, czyli:

  • niewygodne formularze (59%),
  • za duża liczba czynności, którą trzeba było wykonać podczas zakupu (39%),
  • problemy z dokonaniem płatności (34%).

W tym artykule pokazujemy, jak rozwiązać te typowe problemy dostosowania e-sklepu pod użytkowników mobilnych.

W m-commerce belka z menu zmienia swoją pozycję

85% użytkowników smartfonów używa jednej ręki do obsługi telefonów. Dlatego najważniejsze elementy nawigacji muszą obejmować obszar ekranu, po którym porusza się kciuk (dolna część ekranu) oraz być odpowiednich rozmiarów.

Czas zmienić położenie belki menu. W największych e-commerce’ach menu znajdziemy na dole ekranu zamiast na górze. Belka pojawia się, gdy użytkownik chce wrócić do góry ekranu, a wyłącza, gdy dotrze do góry ekranu. Rozwiązanie jest bardzo użyteczne, zwłaszcza gdy klient przegląda kartę produktu, ale chce zmienić kategorię lub przejść do koszyka i dokonać zakupu. W obu przypadkach nie musi wracać na samą górę, by dokonać tego działania.

Stop sliderom na mobile!

Według badań banery w formie slidera nie jest już ulubioną formą prezentacji nowości przez użytkowników. Automatyczne karuzele powodują, że mózg odbiorcy otrzymuje zbyt dużo informacji. Użytkownik może więc nie zauważyć promocji, która jest na drugim sliderze. Efekt – banery nie sprzedają.

Banery dostosowane do mobile to dziś duże obrazy z najważniejszymi informacjami oraz CTA. Najlepiej to podejście widać na stronie mobilnej Nike.com czy DeeZee. W tym sklepach nie przegapisz żadnej promocji, nowości czy wyróżnionej kategorii.

Zmiany na karcie produktu

Karta produktu na desktopie i mobile może różnić się zasadniczo. Na komputerze o wiele łatwiej przegląda się zdjęcia produktu czy znajduje potrzebne informacje. Przycisk “Kup” jest też często bardzo dobrze widoczny.

Na mobile niejednokrotnie wypada to gorzej. O ile na komputerze możemy pozwolić sobie na klikanie w poszczególne obrazki produktu, tak na smartfonie do dyspozycji mamy tylko ruch “swap”, czyli przesunięcie. Pod taki gest powinna być zbudowana galeria.

Ważnym elementem jest też wybór rozmiaru czy koloru danego produktu. Możemy go zaprojektować jak w Zarze – wybieramy go podczas dodawania towaru do koszyka lub zanim klient kliknie “KUP”. Ważne, aby wybór opcji był szybki i precyzyjny na małym ekranie.

Nowe buttony zaprojektowane pod dotyk

W przyciskach CTA (call-to-action) nie tylko kolor i treść są ważne. Zwróć uwagę, czy Twoje buttony są duże, wyraźne oraz dobrze zlokalizowane. Powinny to być najbardziej widoczne elementy na ekranie. Przycisk “Kup” może też być cały czas widoczny, mimo przewijania ekranu. Wystarczy zakotwiczyć go w dolnej części ekranu. To pozwoli użytkownikowi dokonać zakupu w dowolnym momencie przeglądania karty produktu. Taki przytwierdzony button zobaczyć można w e-sklepie Zary. Można również postawić na pływający przycisk CTA.

Skrócenie ścieżki zakupowej

To absolutna podstawa dobrego m-commerce. Smartfon nie jest wygodnym narzędziem do wypełniania skomplikowany rubryk czy informacji. Klienci chcą na nim sprawę załatwić przede wszystkim szybko. W przeciwnym wypadku odłożą transakcję na później (często nie kupią wcale).

Podstawową funkcjonalnością jest możliwość zrobienia zakupów bez zakładania konta, tzw. szybkie zakupy.

Przy wypełnianiu formularza, warto zadbać o użyteczność formularzy. Co to znaczy? Pola formularza powinny na bieżąco walidować (sprawdzać) poprawność danych. Jeżeli użytkownik popełni błąd, nie musi przechodzić do następnego kroku, aby dowiedzieć się o błędzie, nie musi domyślać się, gdzie został on popełniony i przede wszystkim – nie traci cennego czasu!

Drugą cenną funkcją jest dodanie do pól numerycznych, jak numer domu/mieszkania, numer telefonu, kod pocztowy oraz e-mail, automatycznego włączenia się klawiatury numerycznej, która sprawia, że wypełnienie formularza jest jeszcze wygodniejsze.

Nowoczesne płatności

Popularność mobilnych płatności rośnie z roku na rok. Jeszcze w 2015 roku za pomocą smartfona dokonywaliśmy transakcji na 450 mln dolarów rocznie. Trzy lata później kwota ta wynosi 1080 mln dolarów rocznie.

Zgodnie z raportem WorldPay na temat płatności globalnych, korzystanie z płatności mobilnych będzie coraz bardziej popularne i stanie się drugą najczęściej stosowaną metodą płatności po kartach debetowych do 2022 r.

Dla klienta mobilnego korzystanie z aplikacji jak Google Pay jest idealne. Znacznie skracają czas oczekiwania oraz są przyjazne w obsłudze. Dzieje się tak, ponieważ wszystkie dane rejestracyjne są przechowywane na urządzeniu mobilnym. Warto postawić na platformę, która została zweryfikowana przez Google i może oferować usługi Google Pay.

Jak szybko ładuje się Twój sklep online?

Szybkość ładowania się strony uznaje się za jeden z najważniejszych krytycznych elementów w m-commerce. Zbyt długie oczekiwanie na treść powoduje, że użytkownik rezygnuje z wizyty i przechodzi do konkurencji. Drugi aspekt to samo Google, które chcąc dostarczyć użytkownikom jak najlepszego doświadczenia, wymaga na administratorach jak najlepszej optymalizacji strony pod mobile.

Najczęściej za spowolnienie witryny odpowiadają bardzo ciężkie grafiki, których w sklepie internetowym nie brakuje. Już sama poprawa rozmiaru zdjęć znacząco przyspiesza działania strony. Optymalizację grafik, czyli zmniejszenie ich rozmiaru możesz wykonać w Adobe Photoshop, JPEGmini czy Tinypng.com.

Techniką, która będzie coraz istotniejsza, gdy mówimy o web performance w 2019 roku jest lazy loading. To specjalny skrypt, który pozwala zaciągać obrazki, gdy są one potrzebne (np. użytkownik do nich dotrze przewijając stronę). Lazy loading nie tylko przyspiesza ładowanie strony, ale również obniża transfer – zarówno na smartfonie, jak i na Twoim serwerze. Przykład tego skryptu możesz zobaczyć m.in. na Medium.com, Unsplash.com lub tutaj.

Szablon sklepu dostosowany pod mobile – skąd go wziąć?

Aby budować pozytywne wrażenie użytkownika przeglądającego ofertę sklepu internetowego na smartfonie, trzeba liczyć się z ciągłymi usprawnieniami. W zależności od tego, na czym stoi Twój sklep internetowy, tak będą przebiegały wdrożenia zmian. Gotowe responsywne szablony rzadko są rozwijane w kierunku mobile. Sklep funkcjonujący na open source wymaga zlecenia i zakodowania nowych pomysłów i ulepszeń. To wiąże się ze kosztami oraz jest czasochłonne. Dopiero rozwiązania SaaS-owe, które rozwijają się w tym samym tempie (lub szybciej) co zmieniające się przyzwyczajenia konsumentów, pozwalają na regularne ulepszanie sklepu internetowego. W tej kwestii warto przyjrzeć się, czy autor systemu e-commerce często aktualizuje swój produkt oraz w jakim kierunku się rozwija. To pozwoli Ci prowadzić efektywny biznes przy minimalnym nakładzie pracy związanej z rozwojem technologii platformy e-commerce.

Autorką powyższego artykułu jest Diana DrobniakContent Marketing Manager w AtomStore – platforma dla e-commerce.

Autor wpisu

Tagi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

Poznaj wskaźnik satysfakcji klientów sektora usług kurierskich w 2018 roku (raport Furgonetka.pl)

W tamtym roku serwis Furgonetka.pl uruchomił swoje badanie satysfakcji klientów, znane jako NPS. Pytano w nim użytkowników wspomnianej witryny o to, czy i jak zdecydowanie poleciliby usługi danej firmy kurierskiej, z których skorzystali. Zebrane dane pozwoliły na obliczenie wskaźnika lojalności klientów poszczególnych przewoźników. W tym roku badanie powtórzono, a szczegółowe wyniki za rok 2018 znajdziecie w raporcie poniżej. To dobra wskazówka pokazująca, z którą firmą warto, a z którą nie warto współpracować przy wysyłkach ze sklepu internetowego.

AdvertisementReklama

Czym jest NPS i jak przeprowadza się badanie?

Net Promoter Score, czyli popularnie znany jako NPS, to wskaźnik satysfakcji klienta. Badanie NPS polega na zadaniu klientom firmy następującego pytania “Jak bardzo jest prawdopodobne, że polecisz usługi firmy znajomym / rodzinie?”. Klienci odpowiadając na pytanie, oceniają swoją gotowość do polecenia usługi czy firmy, poprzez użycie skali. Najczęściej spotykaną skalą odpowiedzi jest 0-10, gdzie 0 oznacza “zdecydowanie nie polecę” a 10 – “zdecydowanie polecę”. Do badania można wykorzystać również inne wariacje skali, np. 1-10 lub 1-5.


Źródło: http://www.tnsglobal.pl/coslychac/2016/04/06/nps-wskaznik-godny-polecenia/

Uzyskane wyniki pozwalają podzielić klientów na następujące kategorie:

  • Detraktorzy, czyli krytycy marki. Są to osoby, które wskazują na niezadowolenie i brak chęci polecenia.
  • Neutralni, czyli obojętni respondenci. Są to osoby, które mają pozytywne doświadczenia związane z marką, ale nie są to klienci lojalni, skłonni do zdecydowanego polecenia.
  • Promotorzy, czyli lojalni klienci. Są entuzjastycznie nastawieni do marki i chętnie polecają ją swojej rodzinie oraz znajomym.

Powyższy podział klientów pozwala na wyliczenie wskaźnika NPS. Jak to się robi? Od procentowego udziału promotorów odejmuje się procentowy udział krytyków i w ten sposób uzyskuje się konkretny wskaźnik NPS.

Ważne! Wskaźnik NPS zawsze wykazuje się w liczbie a nie procentach.

Jak wyglądało badanie Furgonetka.pl?

W 2018 roku wysłano do klientów Furgonetka.pl mailowe zaproszenie do udziału w ankiecie, w której znajdowała się prośba, aby w skali od 1 do 5 ocenili, jak chętnie poleciliby daną firmę kurierską swoim znajomym lub rodzinie. Gdzie liczba 1 oznaczała “zdecydowanie nie polecę”, a liczba 5 – “zdecydowanie polecę”.

Klient otrzymywał zaproszenie do wypełnienia ankiety tylko odnośnie usług konkretnej firmy kurierskiej, z której skorzystał za pośrednictwem naszego serwisu. Założono, że do obliczenia wskaźnika satysfakcji dla konkretnej firmy kurierskiej, potrzeba minimum 1000 opinii na jej temat. Jeśli jakiś przewoźnik nie przekroczył tej wartości, to nie został on uwzględniony w raporcie. W sumie przeanalizowaliśmy oceny 9684 użytkowników.

Wyniki badania NPS dla sektora usług kurierskich

Badanie satysfakcji klienta jest dość popularne i przeprowadza je wiele firm, jednak nie często publikują one ich wyniki. Informacje pozyskiwane w taki sposób są najczęściej wykorzystywane do celów wewnętrznych, przede wszystkim do poprawy i monitorowania jakości oferowanych usług. Bardzo często oprócz pytania o gotowość polecenia firmy, klient opowiada także na zagadnienia dotyczące oceny usługi lub proszony jest o wskazanie uwag czy problemów, które napotkał podczas jej realizacji. Pozwala to firmom ma poznanie opinii klientów i niwelowanie wielu błędów. Dodatkowo monitorowanie wskaźnika NPS jest ważne z tego względu, że jego spadek może sugerować o pewnych problemach w firmie, które wpływają na zadowolenia klienta. Im szybciej je znajdziemy i się z nimi uporamy, tym lepiej dla naszego biznesu.

Systematyczne monitorowanie NPS pozwala także na ogólną ocenę branży i działających w niej firm. Dlaczego to takie ważne? Bo sam wynik NPS poszczególnej firmy to nie wszystko. Aby go dobrze zinterpretować potrzebujemy odniesienia do szerszej perspektywy, czyli najlepiej całej branży. Tylko wtedy jesteśmy w stanie ocenić, czy jest on dla nas satysfakcjonujący na tle naszej konkurencji. Warto zatem poszukać źródeł, w których znajdziemy takie dane. Niestety nie ma ich dużo. Najlepsze i najbardziej aktualnie pochodzą ze Stanów Zjednoczonych, gdzie firmy Nice i Symetrix co roku publikują raport dotyczący wyników NPS w poszczególnych branżach. Uwzględniają one też sektor przesyłek kurierskich. Raport Net Promoter Benchmarks 2018 ww firm, w którym przebadano 23 sektory gospodarcze, pokazał że w USA wskaźnik NPS dla sektora usług dostawczych w zeszłym roku wynosił 38. Co ciekawe, tegoroczna edycja badania przyniosła spory spadek, gdyż NPS usług dostawczych obniżył się aż o 10 punktów i wyniósł 28.

Wyniki NPS w usługach dostawczych w Stanach Zjednoczonych
Źródło: Net Promoter Benchmarks 2018

Dane Furgonetka.pl pokazały, że średni wskaźnik satysfakcji dla całego sektora usług kurierskich w Polsce w 2018 roku wynosił 45. To bardzo dobry wynik, który wskazuje na to, że kondycja całej branży jest na wysokim poziomie.

Jeśli przyjrzymy się wynikom poszczególnych firm kurierskich, to najwyższy wskaźnik satysfakcji klientów uzyskały bardzo popularne w Polsce Paczkomaty InPost. Ich NPS wyniósł 62. Na drugiej pozycji uplasowała się firma DPD, z wynikiem NPS równym 54. Natomiast 3 miejsce przypadło usługom kurierskim firmy InPost, które uzyskały NPS na poziomie 53. Na czwartej pozycji znalazła się firma GLS z wynikiem 47, a na piątej FedEx, który uzyskał wartość 46. Kolejne wyniki wyglądały następująco: DHL – 44, Poczta Kurier48 – 40, Paczka wRUCHu – 39 i GEIS – 24. Szczegółowe wyniki zaprezentowano na poniższej infografice:

Wskaźniki NPS, które uzyskała zdecydowana większość firm kurierskich są bardzo dobre. Zazwyczaj uznaje się, że jeśli wynik NPS plasuje się pomiędzy 30 a 70, to oznacza to, że kondycja firmy / branży jest naprawdę dobra i ma ona zdecydowanie więcej zadowolonych klientów, niż tych krytycznie ją oceniających. Nie często zdarza się, że firmy przekraczają wynik 70. Warto również zaznaczyć, że wskaźnik NPS plasujący się pomiędzy 0-30 nie jest zły. Uznaje się go za stosunkowo dobry, jednak wskazuje on na to, że w danej firmie jest jeszcze sporo miejsca na rozwój i poprawę jakości usług.

Tak wysokie wyniki cieszą tym bardziej, że sektor usług kurierskich nie należy do najłatwiejszych. W przypadku doręczenia przesyłki na zadowolenia klienta ma wpływ bardzo wiele czynników. Cena i szybkość dostawy to tylko te dwa najczęściej wskazywane przez klientów. Natomiast są one zależne od wielu innych aspektów, jak chociażby wzrastających cen paliwa, które przekładają się na podwyżki usług kurierskich czy czasami zwykłych złych warunków atmosferycznych, które mogą spowodować opóźnienia w dostawie. Liczy się także wiele innych kwestii, jak np. możliwość ciągłego śledzenia przesyłki, dobry i łatwy kontakt z Biurem Obsługi lub kurierem czy w końcu osoba samego kuriera. Duża ilość pracowników obsługujących dostawy, powoduje, że w różnych rejonach kraju, a nawet w różnych obszarach jednego miasta, opinie o danej firmie mogą być zupełnie inne. Ludzie odnoszą się do swoich osobistych doświadczeń i do tego, jak dana firma sprawdza się w ich okolicy.

Dodatkowo my Polacy jako społeczeństwo nie jesteśmy mocno skłonni do wystawiania firmom pozytywnych opinii. Częściej dzielimy się swoimi negatywnymi doświadczeniami niż tymi pozytywnymi. Na szczęście powoli się to zmienia i jak pokazuje to badanie, wskaźnik gotowości do polecenia w przypadku większości firm kurierskich w Polsce jest wysoki.

Podsumowanie raportu

Branża kurierska w Polsce od kilku lat dynamicznie się rozwija. Duży wpływ na to ma przede wszystkim wciąż rosnący rynek e-commerce. Coraz więcej Polaków robi zakupy w internecie, a to przekłada się na coraz wyższe wolumeny obsługiwanych przesyłek. Według danych Urzędu Komisji Elektronicznej, w 2018 roku wysłaliśmy aż 369 mln przesyłek kurierskich. To aż o 100 mln więcej niż rok wcześniej.

Dużo mówi się, że firmy kurierskie borykają się z problemem zatrudnienia, gdyż do obsługi coraz większej ilości paczek potrzebują dodatkowych pracowników. Natomiast to często przekłada się na wyższe ceny usług i podwyżki, które chociażby w tamtym roku wprowadziła większość z nich. Jednak pomimo tego, zdecydowana większość klientów jest zadowolonych z jakości obsługi firm kurierskich. Jak pokazuje nasze badanie, poziom ich satysfakcji jest na wysokim poziomie. Branża kurierska w Polsce ma się zatem bardzo dobrze.

Furgonetka.pl zamierza kontynuować swoje badanie i dalej monitorować gotowość naszych klientów do polecenia poszczególnych przewoźników. W przyszłym roku znów obliczymy wskaźnik ich satysfakcji i porównamy go z obecnym, aby sprawdzić jak utrzymuje się poziom usług kurierskich w Polsce.

Powyższy artykuł autorstwa Edyty Szymanowskiej opublikowano pierwotnie na blogu Furgonetka.pl. Dziękujemy za podzielenie się materiałem z Czytelnikami eKomercyjnie.pl!

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Newsletter

BONUS: Jak się robi e-handel w Polsce?
72-stronicowy ebook (pdf)
- zbiór wywiadów z właścicielami sklepów

Zamknij

Najlepsze poradniki i informacje
e-commerce prosto na Twój e-mail!

Bonus dla Ciebie:
PDF, 72 strony!

Wpisz swój adres e-mail, aby rozpocząć prenumeratę newslettera od eKomercyjnie.pl.

Od razu wyślemy do Ciebie:

  • BONUS #1: Jak się robi e-handel w Polsce? Rozmowy z właścicielami sklepów internetowych (magazyn .pdf, aż 72 strony!)
     
  • BONUS #2: Piętnaście gotowych sposobów na ulepszenie sklepu internetowego!
    (poradnik .pdf)