W Polsce działa już ponad 20 tys. sklepów internetowych. Czy to możliwe?

Autor tekstu eKomercyjnie.pl
Opublikowano 18 stycznia 2010
Kategoria Artykuły
Czas czytania: 5 min

Przed Wami pierwszy „gościnny” artykuł na łamach eKomercyjnie.pl. Piotr Jarosz (Sklepy24.pl, Kangoo.pl, raport e-Handel Polska 2009) zmierzył się z tematem aktualnej liczby sklepów internetowych, które działają na polskim rynku. Zapraszam do czytania.

Według raportu e-Handel Polska 2009, w grudniu poprzedniego roku było w Polsce około 7,5 tysiąca aktywnych biznesowo sklepów internetowych. Podana w raporcie liczba dotyczy serwisów internetowych spełniających ściśle określone kryteria*, dlatego może ona odbiegać od liczb podawanych przez inne źródła, które w swych statystykach stosują odmienną definicję sklepu internetowego.

Zapewne nie byłoby z tą liczbą większych dylematów, gdyby nie wątpliwości, które pojawiły się w połączeniu jej wielkości z szacowanym przez autorów raportu udziałem poszczególnych platform i rozwiązań informatycznych do prowadzenia sprzedaży w sklepach internetowych.

W szczególności chodzi o liczbę sklepów korzystających z oprogramowania firmy IAI S.A., których ta giełdowa spółka, według zeszłorocznego dokumentu informacyjnego tej spółki, obsługuje już ponad 500. Równocześnie według rankingu popularności oprogramowania opublikowanego w raporcie sklepy IAI stanowią 2,5% wszystkich rozwiązań, co po przemnożeniu przez szacowaną liczbę 7.500 wszystkich sklepów prowadzi do wniosku, że teoretycznie powinno ich być aż trzykrotnie mniej.

Zdaniem Pawła Fornalskiego – Prezesa Zarządu IAI S.A., procentowy udział ich oprogramowania w całym rynku wynosi raczej 5-10% (przy ponad 600 wykupionych abonamentach), czyli nawet czterokrotnie więcej niż podaje to raport.

Różnica pomiędzy informacjami podawanymi przez IAI S.A. i raport jest tak duża, że nie mogłem przejść obojętnie obok tego problemu i podjąłem próbę wyjaśnienia przyczyn tych rozbieżności. Oczywiście nie byłoby to możliwe, gdyby nie wydatna pomoc zarządu IAI S.A., za którą chciałbym w tym miejscu gorąco podziękować. Otrzymałem między innymi listę obsługiwanych przez nich sklepów co bardzo pomogło w dalszym ustaleniu faktów.

W trakcie wyjaśniania sprawy przyjąłem następujące możliwe przyczyny rozbieżności wyników opublikowanych w raporcie i liczb podawanych przez IAI S.A.:

  1. Część sklepów IAI nie została rozpoznana podczas analizy oprogramowania.
  2. Próba podlegająca badaniu była niereprezentatywna i procent udziału sklepów IAI jest zaniżony.
  3. „Sklep internetowy” w rozumieniu IAI to nie to samo co „sklep internetowy” w rozumieniu autorów raportów.
  4. Całkowita ilość sklepów w Polsce jest zaniżona i być może jest ich już nawet 20.000.

Pierwszy argument jest czysto teoretyczny i w zasadzie całkowicie odpada, gdyż akurat rozpoznanie sklepów IAI to przysłowiowy pikuś. Jak wiadomo sklepy te działają  w modelu SaaS i sprzedawcy nie mogą ingerować w kod programu np w celu usunięcia stopki producenta, w której jest zaszyty link do strony IAI umożliwiający jego jednoznaczną identyfikację. Nieco inaczej jest na przykład z darmowym oprogramowaniem osCommerce, gdzie często bądź to w celu „podniesienia” prestiżu lub po prostu zatuszowania prawdziwego źródła pochodzenia kodu informatycy usuwają lub zmieniają stopkę, dlatego oprogramowanie to można rozpoznać dopiero po bardziej wnikliwej analizie.

Wydaje się również bardzo mało prawdopodobne aby ponad sześciotysięczna grupa sklepów zarejestrowanych w tym czasie w serwisie Sklepy24.pl, a która to była poddana analizie była aż tak niereprezentatywna. Z tego też powodu moim zdaniem procent udziału sklepów IAI S.A. w całym rynku raczej na pewno nie jest zaniżony.

Dodatkowych dowodów na poparcie mojej tezy dostarczyła analiza raportu e-commerce 2009 wydanego kilka miesięcy wcześniej przez Internet Standard. Według tego opracowania sklepy IAI stanowią 5% gotowych rozwiązań z grupy 3070 zidentyfikowanych pod względem oprogramowania sklepów. Zatem, wśród przebadanych przez Internet Standard całkowitej liczby 7197 sklepów znalazły się 153 korzystające z oprogramowania IAI S.A. co stanowi 2,2% z tej populacji. Wobec tego, według raportu e-commerce 2009 szacowany udział sklepów IAI w całym rynku jest jeszcze mniejszy niż podaje to raport e-Handel Polska 2009.

Skoro oprogramowanie zostało poprawnie rozpoznane i procentowy udział nie jest raczej zaniżony, to może porównujemy różne „obiekty” i stąd te różnice. Sprawdźmy zatem, co oznacza „sklep internetowy” w rozumieniu IAI S.A., a co w rozumieniu raportów.

Według dodatkowych wyjaśnień jakie otrzymałem od zarządu IAI S.A., podana w dokumencie informacyjnym tej spółki liczba sklepów jest to liczba wykupionych abonamentów. Jak się jednak okazuje znaczny odsetek firm, które wykupiły abonament, nie prowadzi za pomocą tego oprogramowania jakiejkolwiek sprzedaży, a część z nich nie wprowadziła nawet nigdy żadnej oferty. Oczywiście z punktu widzenia IAI S.A. i przychodów tej firmy wszystko jest teoretycznie w porządku, jednak z punktu widzenia badania wielkości rynku takie sklepy nie mają żadnego znaczenia, dlatego w raporcie liczeni byli tylko aktywni biznesowo sprzedawcy.

Ponadto w raporcie e-Handel Polska 2009 została podana dość precyzyjna definicja sklepu internetowego w rozumieniu tego opracowania. W szczególności z obliczeń zostały wykluczone różnego rodzaju usługi np turystyczne, ale także tzw. „klony”, czyli kolejne warianty tej samej oferty tego samego przedsiębiorcy różniące się od siebie jedynie adresem URL. Jak się i w tym przypadku okazuje, całkiem spora liczba sklepów z listy IAI S.A. to są właśnie takie powtórzenia oferty (patrz dla przykładu tekst na stronie „Wdrożenie IAI-Shop.com w 12 sexshopach jednego klienta”).

Reasumując, co najmniej połowa z ponad 500 sklepów podanych w dokumencie informacyjnym IAI S.A. nie spełnia kryteriów definicji sklepu internetowego w rozumieniu autorów raportu e-Handel Polska 2009, zatem porównywanie liczb z prospektu emisyjnego tej firmy oraz raportu to przysłowiowe porównywanie gruszek z jabłkami.

Pozostaje jednak nadal kilkudziesięcioprocentowa różnica i tę resztkową rozbieżność można w zasadzie wytłumaczyć tylko w jeden sposób: sklepów internetowych w Polsce jest więcej niż 7.500.

Można oczywiście zadać sobie pytanie: a po co w ogóle potrzebna jest informacja o liczbie sklepów i o co tyle hałasu?

Przyczyn, dla których warto jest poznać tę liczbę mogę wymienić kilka, a trzy najważniejsze z nich to:

  1. Analiza zmian wielkości rynku i przewidywanie trendów jego rozwoju.
  2. Symulacja wielkości sprzedaży usług świadczonych dla sklepów internetowych.
  3. Ocena nasycenia poszczególnych branż i wielkości konkurencji.

Ile jest dokładnie sklepów oczywiście nie wie nikt, a wszelkie liczby to tylko szacunki. Powód jest banalny: nie ma obowiązkowego rejestracji tego typu działalności.

A co w związku z tym z wielkością rynku? Otóż sklepy nie uwzględnione w statystykach zostały między innymi dlatego w nich pominięte, gdyż nigdzie się nie reklamują i nie można ich znaleźć ani w płatnych porównywarkach cen ani w bezpłatnych katalogach jak Sklepy24.pl. Rodzi się zatem pytanie: czy takie sklepy mają w ogóle klientów? Prawdopodobnie mają tylko okazjonalnych, a jeśli tak to jakie mają obroty i udział w sprzedaży całego rynku?

Na zakończenie stawiam tezę, że liczenie sklepów o sprzedaży wielkości minimalnej pensji nie ma żadnego sensu, gdyż nie wnosi wartościowej wiedzy o rynku e-commerce tylko ją zamula i może prowadzić do błędnych wniosków. Nawet jeśli by przyjąć, że niepoliczonych sklepów jest kilka tysięcy ale każdy z nich osiąga zaledwie kilka tysięcy obrotu w miesiącu to w sumie generują one maksymalną roczną sprzedaż porównywalną z jednym lub dwoma dużymi sklepami. Oczywiście z punktu widzenia interesów firm w stylu IAI S.A. każda „głowa”, która płaci abonament za dzierżawę oprogramowania ma znaczenie dla wielkości przychodów spółki i ostatecznie jej rentowności.

Piotr Jarosz

*Definicja sklepu internetowego według raportu e-Handel Polska 2009:
Sklep internetowy, jest to punkt sprzedaży detalicznej dóbr konsumpcyjnych z wykorzystaniem komunikacji za pośrednictwem sieci Internet. Sklepami internetowymi nie są w szczególności internetowe biura podróży oraz ich przedstawiciele, banki czy ubezpieczalnie i pośrednicy ich usług, sprzedawcy biletów na imprezy masowe itp. Nie uznaje się również za sklep internetowy kolejnej oferty udostępnionej przez tego samego przedsiębiorcę różniącej się wyłącznie adresem URL od innych już udostępnionych ofert tego samego przedsiębiorcy.

Piotr Jarosz Prezes Zarządu spółki Dotcom River Sp. z o.o. i wydawca serwisów Sklepy24.pl oraz Kangoo.pl. Organizator Forum Handlu Elektronicznego DobryKupiec.pl promującego standardy jakościowe obsługi oraz wypracowanie Kodeksu Dobrych Praktyk internetowych sprzedawców. Autor i współautor publikacji z zakresu handlu elektronicznego w tym ostatnio wydanego raportu e-Handel Polska 009 oraz raportów „e-Commerce 2006” i „e-Commerce 2007” wydanych we współpracy z International Data Group Poland SA., jak również raportu „E-commerce w Polsce” wydanego w roku 2007 we współpracy z Gemius SA.

Regularnie otrzymuj powiadomienia o nowych materiałach. Dołącz do grupy ponad 6500 osób, którzy prenumerują eKomercyjnie!