eKomercyjnie.pl

YouTube jako kanał promocji e-biznesu

yt-logoInternet, będący coraz częściej integralną częścią życia człowieka, również podatny jest modzie, kolejnym trendom. Przeszliśmy bardzo subtelnie ze „słowa pisanego” w postaci blogów, poprzez „cyfrowe pismo obrazkowe”, czyli zdjęcia, które zalewają nas z dosłownie każdej strony cybernetycznego świata, ale największy boom, który nas czeka, dotyczy filmów i materiałów video, które już mają się w e-przestrzeni coraz lepiej, wypierając media bardziej konwencjonalne, takie jak telewizję.

YouTube to nie tylko śmieszne filmiki

Jeśli zapytamy przeciętnego nastolatka, przedstawiciela pokolenia Z, co ogląda w telewizji, to popatrzy na nas z politowaniem. Jakiej telewizji? Przecież wszystko to, co go interesuje, jest na YouTube. Tam sam wybiera co i kiedy chce oglądać i żaden dyrektor programowy, nawet najpopularniejszej i najmodniejszej telewizji, nie ma tu prawa do decyzji. Na pytanie „Co można znaleźć na YT?” odpowiedź jest tylko jedna: „A co chcesz?”. Szukasz śmiesznych filmików z kotkami? Proszę bardzo. A może chcesz się dowiedzieć jak z butelki zrobić lampę? Nic prostszego. Moim pierwszym „tutorialem”, którego obejrzałam za pośrednictwem tego serwisu, był filmik z opisem jak naprawić wyrwany ze ściany kontakt. Tato powtarzał: „Przytrzymuj, nie szarp”, ale to ja, więc go wyrwałam i było mi głupio zajść do niego po raz kolejny i poprosić o naprawę. Z pomocą przyszła sieć. Miły pan typu „złota rączka” ciepłym głosem opisywał krok po kroku co należy zrobić… I naprawiłam.

Ale ustalmy coś – YouTube to nie tylko filmiki tego typu. Od dłuższego czasu ogromny potencjał tego serwisu dostrzega cały e-commerce i tym zagadnieniem się dziś zajmiemy. Bo przecież skoro chcesz promować swoją firmę w sieci, to opierasz się na różnych elementach, a w tym na mediach społecznościowych. YouTube bez wątpienia należy do tego grona i co ciekawe – daje Ci jeszcze więcej możliwości, niż możesz sobie wyobrazić.

Do YouTube można podejść na trzy sposoby, przy czym one zupełnie się nie wykluczają. Do tych opcji należy publikowanie własnych materiałów filmowych, opłacanie reklam, pojawiających się w boxach i na filmikach innych osób oraz opieranie się na tzw. youtubersach, czyli osobach znanych w kręgach tego serwisu, którzy vlogują, tworzą swoje własne materiały i na przykład recenzują dane produkty. Od tego ostatniego punktu zaczniemy.

YouTube personality

Osobowości z YT (z ang. youtube personality) to osoby, które tworzą różnego rodzaju filmiki i umieszczają je na tym portalu. Są one absolutnie różne i często wydawać by się mogło, że są one wręcz błahe, ale zasięgi, liczby subskrybentów i możliwości – nie mają nic wspólnego z błahością. YouTube często jest pierwszym etapem w czymś znacznie większym. Wśród najpopularniejszych kanałów na tym portalu, znajdują się te dotyczące lifestyle’u, sprzętu i technologii, są też kanały związane z muzyką, filmem, ciekawostkami – tu naprawdę można znaleźć wszystko!

Żeby nie być gołosłowną, wesprę się kilkoma postaciami ze świata polskiego YouTube. Karolina Gołębiewska zaczęła od kanału z fryzurami i stylizacjami włosów, a dziś jest jedną z najpopularniejszych rodzimych youtuberek z branży beauty, fashion i lifestyle. Ewa z kanału Red Lipstick Monster poza typowo „dziewczęcymi” sprawami, takimi jak makijaż czy fryzury, jest jednym z bardziej uznanych autorytetów „w sieci”, którzy zajmują się modyfikacjami ciała, czyli piercingiem i tatuażami.

Kanałów związanych z technologią również jest mnóstwo. Jedni twórcy podchodzą do tego dosyć ogólnie, inni skupiają się np. wokół jednej marki i tak też zrobił Robert Nawrowski, który opiera się przede wszystkim na ofercie Samsunga, chociaż czasami pojawi się też u niego i inny producent. W swoich materiałach prezentuje sprzęt, odpowiada na pytania swoich widzów i rozwiewa ich wątpliwości.

Jeśli zaś ktoś szuka informacji na nurtujące go pytania z zakresu wiedzy, np. jak mnożą japońskie dzieci lub dlaczego północ jest na górze, to kanał SciFun będzie idealny.

Dlaczego wspominam o tych wszystkich osobach, którzy tak naprawdę są kroplą w oceanie dobrych i popularnych YouTuberów? Ano żeby uświadomić, że czasem warto zainwestować w promocję swojego e-biznesu w oparciu o nich, o ich możliwości, pomysły, ale także zasięgi i statystyki. To osoby, które tworzą ten serwis i znają go od podszewki. Wiedzą jak reklamować, jak prezentować produkty.

Najlepiej wyjść z propozycją współpracy do twórcy, który w krąży wokół gałęzi branżowych, które i Ciebie mogą dotyczyć. Nie oferuj technologicznemu vlogerowi recenzji produktów do pielęgnacji ciała! Jeśli masz problem z odpowiednim doborem twórcy, to najlepiej poszukać kogoś z lifestyle’u.

Czego nie należy robić? Nie zmuszaj nikogo i nie wymagaj wyłącznie pozytywnego odbioru. Pamiętaj też, że tak samo jak w przypadku grafików czy dziennikarzy oraz blogerów, vlogowanie może być często sposobem zarabiania dla osób publikujących tam materiały i nie zawsze muszą oni chcieć pracować z Tobą wyłącznie na zasadzie barteru – towar za recenzję.

Zatem co można robić? Zaoferuj produkty do konkursów dla widzów danej osoby, wejdź z nią w kampanię, zaufaj jej, bo ci najlepsi, ten creme de la creme polskiego świata youtuberów, to fachowcy, którzy znają się na swojej robocie, dla których możliwość bycia trendsetterem to prawdziwa pasja.

Reklama na YouTube

Innym, dosyć popularnym sposobem na promowanie firmy, czy konkretnego produktu za pośrednictwem YouTube, są boksy reklamowe i reklamy, które wyświetlają się przed bądź w trakcie filmiku u innej osoby. I wszystko fajnie, wszystko super, bo statystyki YT są po prostu gargantuiczne i doprowadzające wiele osób do zachwytu już na starcie, ale wszyscy dobrze wiemy, jak współczesny człowiek reaguje na bannery reklamowe. Mało kto je jeszcze dostrzega. W momencie kiedy użytkownik szuka jakiegoś konkretnego materiału, nie zauważa tego, że po prawej stronie jest jakiś box, zachęcający go do zakupów w sklepie X. O ile w ogóle cokolwiek mu się wyświetla, bo według badań, ogromna ilość użytkowników Internetu używa aplikacji AdBlock. Te statystyki co roku są coraz większe i właściwie trudno się dziwić internautom, bowiem jesteśmy każdego dnia zalewani falą mniej lub bardziej drażniących reklam.

Ale YouTube poza boxami i bannerami oferuje również reklamy, które wyświetlane są podczas materiału, zamieszczonego na serwisie. Mogą one być również w postaci paska z informacją, ale bardzo często spotykamy się z klasycznymi spotami reklamowymi, pojawiającymi się na początku danego materiału. Tu również mamy dwa rodzaje do wyboru: reklamy typu „skippable” i „non skippable”. O co chodzi? O możliwość wyłączenia jej, bądź też nie. W pierwszej opcji widz po 5 sekundach może pominąć dalsze wyświetlenie. W drugiej – nie. Co ciekawe, wielu użytkowników YT wręcz czeka z gotowym do kliknięcia kursorem, by pojawiła się informacja, że można już pominąć wyświetlanie reklamy. Ale – co również intryguje znawców e-commerce, widzowie i tak wolą tego typu reklamy, niż te, których pominąć nie można i które trwają np. 30 sekund. Można by pomyśleć, że w dobie reklam telewizyjnych, przy których można przebiec na bieżni 2 km, wziąć prysznic i nakarmić kota, to po prostu ułamek, ale to Internet. Tu liczy się szybkość. Zatem, opierając się na powyższym fakcie, jeśli chcesz udostępniać u siebie reklamy, to wybierz wariant „skippable”. Nie zirytujesz w ten sposób swoich widzów. Natomiast jeśli koniecznie wybierasz wersję, która tego nie umożliwia, spróbuj w spocie reklamowym zachęcić widza, by dotrwał do końca. Liczy się dowcip, kreatywność, umiejętność pozyskania uwagi.

Jaki content na YT?

Na koniec coś, z czego YouTube jest najbardziej znany – publikowanie materiałów. Obie formy reklamowania na tym serwisie, o których wspomniałam w poprzednich akapitach, absolutnie nie „zabraniają” ani nie utrudniają tego, byś sam stworzył swój własny kanał, który posłużyć Ci może do wielu celów. Pamiętaj, że widz oczekuje jakości, zatem dobre oświetlenie oraz sprzęt audio-video, to absolutny must have. Ważny jest również content. Decydując się na nagrywanie materiałów i publikowanie ich na YT dajesz widzom i potencjalnym klientom możliwość jeszcze dokładniejszego opisu produktu, który uzupełni słowa i nieruchome zdjęcia.

A co może znaleźć się w filmikach, które stworzysz? Zacznij od podstaw: przedstaw firmę i asortyment. Zastanów się jakie pytania, dotyczące procesu zakupowego, może zadać Ci Twój potencjalny kupujący – taki filmik będzie świetną alternatywą dla klasycznego FAQ. Co dalej? Przedstawiaj produkty, opisuj je, jeśli trzeba – wyjaśniaj ich funkcje i sposoby używania. Kanał na YT to również świetne miejsce, by pokazać swoją firmę od kulis, przedstawić pracowników, pokazać typowy dzień pracy albo zupełnie inaczej – pokazać wyjątkowe momenty. To również świetne miejsce do publikowania materiałów obejmujących zapowiedzi czy nowości, no i nie zapominajmy o konkursach, które, jak i w przypadku innych mediów społecznościowych, są świetnym wabikiem dla fanów i obserwatorów. I skoro już jesteśmy przy social mediach, pamiętaj, że tworzenie materiałów na YT pozwala w świetny sposób krzyżować content w różnych społecznościówkach, prowadząc często z jednego kanału, na drugi.

Cyber-świat, który mocno jest już sprzężony z tym realnym, coraz bardziej zaczyna zauważać przewagę video nad tekstem i zdjęciami. Dlaczego? Bo daje to namiastkę bezpośredniego kontaktu, tak jakby ta osoba po drugiej stronie mówiła właśnie do Ciebie. Magia telewizji weszła w ten sposób na wyższy poziom.

Czy na YT warto być? Warto. Sam zdecyduj w jakiej formie chcesz tam zaistnieć, bowiem video potrafi „zarazić” widzów i szybko oraz skutecznie krążyć po sieci.

Autor wpisu

1 komentarzy do tekstu

  1. W stu procentach się zgodzę. Dzisiaj YouTube dla ebiznesu jest jak Facebook. Jak Cie nie ma na YT to Cie nie ma.. YouTube sprawdza się równie dobrze jak portale społecznościowe.

    Odpowiedz ↓

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Zobacz kolejny artykuł

Pinterest potrafi zachęcić do zakupu – jak działać na tym serwisie, żeby zdobyć potencjalnych klientów?

pinterest-logoJest takie miejsce w sieci, które według badań i analiz jak żadne inne wpływa na decyzje zakupowe klientów. Dodatkowo generuje spory ruch, a użytkowników ciągle przybywa. Co to za miejsce? To proste: Pinterest, jeden z najpopularniejszych portali na światowym rynku, który ciągle buduje swoją popularność, ale trzeba przyznać, że jest to miejsce, w którym masz spore pole do popisu, jeśli chcesz poprowadzić potencjalnych klientów właśnie do Twojego sklepu.

Sprzedawaj przypinając „piny”

Pinterest stał się podstawą wielu badań i analiz na rynku e-commerce i jak się okazało – wyniki otworzyły oczy wielu marketingowców, którzy bagatelizowali ten serwis. Dlaczego? Ano nie wiem czy wiesz, ale Pinterest dużo mocniej wpływa na decyzje zakupowe klientów. Ponad 70% badanych stwierdziło, że chętniej kupi dany produkt, jeśli „spotka” go na swojej pinterestowej drodze. Inne badanie na temat aktywności konsumentów w sieci wyciąga kolejny wniosek: 50% osób, które umieszcza dany „pin” na swojej tablicy, chce go prędzej czy później nabyć. I jeszcze jedna wartość: Pinterest może być nawet o 25% skuteczniejszy, niż inne media społecznościowe, w tym liderzy: Facebook i Twitter. Dołóżmy do tych wyników kolejną liczbę: 70 mln. Tyle użytkowników ma ten serwis, a dokładanie „pinów” do swoich tablic weszło już do codzienności w cyber świecie (66% użytkowników korzysta z portalu codziennie).

iqsi-screenshot-9

Sam mechanizm Pinterestu jest banalnie prosty. Znowu opieramy się na zdjęciach, obrazkach itp. i dokładamy je do stworzonych przez nas tablic. Mogą one być typowymi „wish listami”, mogą być inspiracjami, albo po prostu zbiorem zdjęć, które nam się podobają. Proste? Więc jak w tym wszystkim umieścić e-commerce? To jest jeszcze prostsze! Wystarczą tak naprawdę dwa elementy: konto marki na serwisie oraz buttony z napisem „Pin it” w kartach produktowych. Czasami warto dołożyć banner w sklepie, prowadzący do przypinkowego portalu, wspomnienie w newsletterze, z zaproszeniem, ale najważniejsze jest to, by wejść w świat Pinteresta, zagościć się w nim i korzystać z jego potencjału.

iqsi-screenshot-8

Kobiety kochają Pinteresta

Zacznijmy od branż. Pinterest to miejsce, w którym pojawiają się przede wszystkim kobiety (80%), a co za tym idzie – jest tu miejsce na wszystko, co kobiece. Zatem jeśli masz biznes w branży fashion i beauty, ale także food & drink oraz gardening & decor – to Pinterest powinien być jednym z podstawowych kanałów, reklamujących Twoją firmę. Sprawdza się również w przypadku art & design, ale i sporo miejsca zajmuje tu również dział tech & electronics. Jeśli już chcesz pojawić się na tym serwisie, pamiętaj, że tu najważniejszą rzeczą jest odpowiednio dobrany content oraz jakość. Zdjęcia, które umieszczasz na swoim profilu, powinny być po prostu dobre. Zadbaj również o porządek. Trzymaj się wybranych tablic i nie wprowadzaj chaosu. Z tego również słynie Pinterest – z rewelacyjnej organizacji. Jeśli masz dryg niczym rasowy online merchant, wykorzystaj to.

iqsi-screenshot-7

A czego ludzie szukają na Pintereście? Przede wszystkim inspiracji. Sama złapałam się na tym, że szukając pomysłu np. na półkę na kolekcję płyt, nie zaczęłam grzebać w sieci przy pomocy Google, a od razu poszłam po pomoc na Pinterest. Użytkownicy serwisu szukają tu również informacji na temat różnych produktów, nie tylko tych, które znają, ale i tych, które dopiero poznają. Szukają również informacji o zapowiedziach, nowościach, ale też, szczególnie, gdy profil połączony jest ze sklepem – o wyprzedażach. Dla stałych użytkowników portalu, tablice stają się czymś na kształt „przypominaczy”.

iqsi-screenshot-6

W jaki sposób rozpocząć zabawę z tablicami?

Jakie treści mogą pojawić się na Twoim profilu? Przede wszystkim asortyment. Rozbij go na poszczególne części, wprowadź tablice z nowościami, zapowiedziami, ale także końcówkami serii czy wyprzedażami. Co ciekawe – użytkownicy Pinterestu lubią konkretne informacje i ceny. Nie zapominaj o tym tworząc opisy. Co dalej? Stwórz tablicę z inspiracjami i kolejną – ze zdjęciami asortymentu w codziennym życiu. Klienci chętnie chwalą się nowymi butami, ciuchami, meblami – wykorzystaj więc te piny i w ten sposób zyskujesz darmową rekomendację i reklamę. A to przekłada się na decyzje zakupowe.

Pamiętaj też, że niezwykle stymulująco na klientów XXI wieku wpływają wszelkie zabawy typu „call-to-action” oraz pokazanie firmy od drugiej strony. „Behind the scene” to zawsze świetny pomysł, by pokazać, że dany sklep to nie tylko paczki, ale też ludzie, którzy za tym stoją. Stworzenie galerii z np. sesją zdjęciową, z przygotowaniami do wyprzedaży albo z dostawą – to wszystko buduje lojalność Twoich klientów. Pinterest również w bardzo korzystny sposób wpływa na ruch i konwersję, a także na Google AdWords. Jest on przetłumaczony na język polski, ma również responsywną wersję mobilną i świetnie sprawdza się jako kolejny element cross promocyjny w medial społecznościowych.

Dość istotne jest również to, że ekipa pracująca nad Pinterestem ciągle go rozwija, dopasowując serwis do coraz większych wymagań nie tylko użytkowników, ale i firm, które promują się przy pomocy tego portalu. Żyjemy w czasach kultury obrazkowej, więc wizualny content staje się tym elementem, który sprzedaje.

iqsi-screenshot-4

Na co zwracać uwagę działając na Pinterest?

70 milionów użytkowników. 300 miliardów pinów. Jak sprawić, by dołączyć do tego dość sporego grona? To proste. Wystarczy stosować się do kilku zasad:

  • dobrze zorganizuj swoje tablice. Stwórz miejsce na asortyment, nowości, zapowiedzi i promocje. Wprowadź miejsce, gdzie pokażesz życie swojej firmy od kuchni. Pokaż też również to, co Ciebie inspiruje;
  • publikuj zdjęcia dobrej jakość i co ciekawe – w jasnych barwach. Badania nad Pinterestem wykazały, że dużo popularniejsze są jaśniejsze fotografie;
  • stosuj zwięzłe opisy (200-300 znaków) i podawaj ceny produktów;
  • wybieraj większe (dłuższe) zdjęcia, małe nie są zbyt popularne i często gubią się w natłoku pinów;
  • unikaj twarzy – co prawda kontakt wzrokowy wydłuża zainteresowanie, ale użytkownicy Pinterest częściej wybierają zdjęcia z samym produktem;
  • analizuj kiedy na Twoim profilu jest największy ruch. Pinterest skupia uwagę użytkowników na znacznie dłuższy czas, ale często w nietypowych dniach (np. weekendy) i godzinach (wieczorem), czyli wtedy, kiedy mamy czas wolny, idealny do szukania pomysłów i inspiracji;
  • stosuj online merchandising;
  • krzyżuj wzajemnie swoje profile w mediach społecznościowych;
  • w sklepie stwórz banner bądź box reklamowy, który poprowadzi fanów na Twojego Pinteresta. Nie zapominaj również o tym, by w karcie produktu umieścić button „pin it”, a także o wspomnieniu o profilu np. w newsletterze;
  • taguj, używaj słów kluczowych;
  • zachęcaj do aktywnego współtworzenia („call-to-action”);
  • wprowadzaj ekskluzywne oferty dla swoich obserwujących;
  • dbaj o porządek na tablicach: jeśli jakaś oferta się kończy – zdejmij ją. Podobnie w przypadku braku towaru.

Fenomen Pinterestu polega chyba najbardziej na tym, że użytkownicy nawet gdy szukają nowości, ciągle krążą wokół swoich zainteresowań. Sprawia to, że dużo mocniej i z większym zaangażowaniem szukają danych rzeczy, co przekłada się często na decyzje zakupowe. Analizy to potwierdzają: użytkownicy Piterestu nie tylko spędzają na tym portalu więcej czasu, ale generują znacznie większy ruch, wpływają na konwersję, a z „użytkownika oglądacza” stają się „użytkownikiem kupującym”. I co jest również dość istotne – wydają więcej pieniędzy.

Autor wpisu

2 komentarzy do tekstu

  1. Marcin Wagnet

    A jakieś aktualne badania popularności w Polsce? :))

    Odpowiedz ↓

  2. Dawid Marut

    Według Gemiusa to 1,4-1,7 mln userów w PL

    Odpowiedz ↓

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Zobacz kolejny artykuł

Instagram to miejsce wyjątkowe dla e-commerce

twitter-logoInstagram to miejsce wyjątkowe, które zrobiło niemałą rewolucję w cyberświecie, szturmem biorąc kolejnych fanów. Dziś liczba użytkowników tego portalu liczona jest w setkach milionów. Wszyscy oni umieścili tam ponad 30 miliardów zdjęć, co sprawiło, że Instagram stał się miejscem, w którym rządzi visual content.

Według badań Instagramowicze spędzają wśród kolejnych zdjęć dużo więcej czasu, niż na innych mediach społecznościowych. Znacznie większe jest też zaangażowanie w tworzenie swoich profili, a także w komentowanie i lajkowanie. Instagram wypełnił codzienność, tworząc coś na kształt foto-dziennika, albumu ze zdjęciami, ale również platformy do porozumiewania się z osobami znanymi i z firmami. E-marketingowcy z całego świata dość szybko zauważyli ogromny potencjał, który niesie ze sobą to miejsce w sieci. Dziś – Instagram jest jednym z popularniejszych mediów socialnych, w którym można świetnie prowadzić kampanie wizerunkowe swojej marki, dbając o komunikację z klientem.

Wśród światowych liderów prym wiodą firmy bardzo znane i lubiane. Liderem jest Nike, który ma ponad 12 milionów obserwujących, a swoje konto wykorzystuje wręcz perfekcyjnie, przede wszystkim do budowania świadomości marki. Zdjęcia, które zamieszczone są na tym profilu, dotyczą sportowego świata, w którym integralnym elementem jest charakterystyczny haczyk – logo Nike. Podobnie dzieje się na koncie firmy Adidas. Starbucks z kolei postawił na fragment codzienności, po który sięgamy codziennie, na kubek z kawą. Ich profil to absolutny lifestyle, prezentujący różnych ludzi, w różnych sytuacjach: od porannego pędu do pracy, po spokojny wieczór pod kocem. Ale łączy je jedno – kubek z kawą. Niewątpliwie wartym uwagi jest również profil GoPro. Możecie na nim znaleźć wiele rzeczy, ale nie znajdziecie tam jednego – nudy. Konto to żyje równie intensywnie, jak osoby, które wybierają kamery tej marki. Jest dużo ekstremalnych kadrów, dużo adrenaliny i jeszcze więcej inspiracji. Bo ponoć ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia. Ale wychwalanie znanych, ogólnoświatowych brandów to pójście na łatwiznę. Jak to wygląda na polskim rynku? Czy nasze firmy podbiły już Instagram? Sprawdźmy to!

Wygląda na to, że chyba najlepiej w „polskiej” części Instagramu, mają się filmy odzieżowe. Trudno się dziwić – moda to rodzaj „sztuki”, którą nosimy na co dzień. Wśród wielu brandów warto zwrócić szczególną uwagę na kilka.

Local Heroes – warszawska marka, która bije rekordy popularności. Zgromadzili już ponad 87 tysięcy obserwujących, co w kraju nad Wisłą daje im pozycję lidera w swojej branży. Ich konto to połączenie oferty sklepu z lifestyle’m. Pojawiają się tu również informacje dotyczące wyprzedaży i nowości.

1

Sporo zamieszania na Instagramie robi również marka PLNY. Zarówno w przypadku PLNYLALA, jak i PLNYTEXTYLIA mamy tu połączenie oferty reklamowej (sesje produktów, zapowiedzi nowości), jak również sprawdzenie ich „w boju”, przez klientów, który zakupili dane ubrania bądź akcesoria.

21

Ciekawe pomysły na prowadzenie instagramowego konta można znaleźć u Aloha from Deer – marki, która nie ma sobie równych w tworzeniu nadruków na koszulkach czy bluzach. Tu również znajdziemy sporo sesji, ale też od kulis. Oni również stawiają na repostowanie zdjęć od zadowolonych klientów, jak i znanych fashion blogerów. Podobnym tropem idzie marka REST_FActory, którzy dodatkowo co jakiś czas informują obserwujących o wyprzedażach i obniżkach.

31

Nie sposób zapomnieć o Koszulkowo, którzy jak nikt rozumieją fenomen social mediów, odpowiadając na potrzeby użytkowników intrygującymi napisami na koszulkach, a także o marce Dziedzic Pruski. Po inspirację powinno się również zajrzeć na profil Mr. Gugu & Miss Go.

Warto obejrzeć: MohitoFashion (za zdjęcia z backstage i z eventów), SHWRM (za promocję polskich marek i designerów), Mosquitopl (za zabawne hashtagi), Reserved (za konkursy na Instagramie, z wykorzystaniem hashtagów), BizuuFashion (za „chwalenie się” swoją marką na światowym poziomie).

41

Firmy odzieżowe stawiają przede wszystkim na popularyzowanie swoich marek wśród odbiorców i bardzo dobrze, że wybierają do tego Instagram, bowiem według badań użytkowników tego serwisu, to właśnie tam jest najwięcej młodych osób, które szukają nowości, inspiracji. Warto tu zaznaczyć, że cechą wspólną wyżej wymienionych kont jest przede wszystkim pomysł, a także dbanie o profesjonalne wykonanie. Zdjęcia, które tam są zamieszczane, są wysokiej jakości, nawet te, które przesyłają klienci.

Ważne miejsce w instagramowym świecie mają również sklepy obuwnicze. Profil DeeZee zgromadził już ponad 46 tysięcy obserwujących, a wśród zdjęć znajdziemy nie tylko buty, ale wiele innych rzeczy, które „krążą” po głowach kobiet. Pojawiają się tu również stylizacje, zdjęcia związane ze zdrową żywnością i inspiracje wnętrzarskie. Firma Czas Na Buty również interesująco prowadzi swój profil, pokazując swoje produkty w codziennym użyciu.

51

Ale czy produkty z poza branż odzieżowo-akcesoriowych mogą znaleźć swoje miejsce na Instagramie?  Oczywiście! E-drogeria Mintishop konto na Instagramie wypełnia zdjęciami produktów, ale też swatchy, czyli próbek oraz wieloma inspiracjami. Original Source bombarduje widza feerią kolorów, a swój profil traktuje również jako tablicę do zamieszczania nowości i zapowiedzi. Słyną oni również z wielu konkursów, które organizują na tej platformie. Duży potencjał drzemie również w koncie Allegro, na którym można podglądać co ciekawego sygnowane jest tą marką. Nie sposób przejść obojętnie obok profilu popularnego sklepu z akcesoriami do domu – ScandiLoft, gdzie znajdują się nowości i zapowiedzi, a także wiele inspiracji dla wszystkich fanów urządzania swoich czterech kątów. Winoblisko to również konto z potencjałem, na którym dobrze odnajdą się wielbiciele tego trunku. Rozpoznawalnym kontem jest również profil Starego Browaru, na którym „życie spotyka się ze sztuką” oraz jednej z restauracji, które tam się znajdują – Weranda Family. Przy przeglądaniu tego konta można z miejsca zgłodnieć. Ponad 22 tysiące obserwujących zgromadził profil Mani Mani Nails, na którym pokazane są paznokcie: zdobienia i pomysły, co stanowi świetną alternatywę dla portfolio – także jak widać usługodawcy również są mile widziani na Instagramie.

Dlaczego ludzie obserwują konta firmowe na Instagramie? Z badań przeprowadzony przez Iconosquare.com wynika, że z trzech powodów: bo lubią daną markę, bo chcą odkrywać coś nowego i liczą na zabawny i interesujący content. Opierając się na tych trzech elementach stwórz instagramowy profil, na którym możesz przedstawiać swoją ofertę, animować obserwujących zabawami i konkursami, gdzie będziesz mógł ogłaszać wyprzedaże i promocje, i – co najważniejsze, gdzie będziesz mógł pokazać codzienność w Twojej filmie. Zdjęcia zapowiedzi, nowości, backstage zawsze są mile widziane. Sprawiają one, że Twoi obserwujący czują się wyjątkowo.

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Newsletter

BONUS: Jak się robi e-handel w Polsce?
72-stronicowy ebook (pdf)
- zbiór wywiadów z właścicielami sklepów

Zamknij

Najlepsze poradniki i informacje
e-commerce prosto na Twój e-mail!

Bonus dla Ciebie:
PDF, 72 strony!

Wpisz swój adres e-mail, aby rozpocząć prenumeratę newslettera od eKomercyjnie.pl.

Od razu wyślemy do Ciebie:

  • BONUS #1: Jak się robi e-handel w Polsce? Rozmowy z właścicielami sklepów internetowych (magazyn .pdf, aż 72 strony!)
     
  • BONUS #2: Piętnaście gotowych sposobów na ulepszenie sklepu internetowego!
    (poradnik .pdf)