eKomercyjnie.pl

Zakup do celów działalności gospodarczej – o czym trzeba pamiętać?

infakt-logo-newKażdy jednoosobowy przedsiębiorca dąży do tego, żeby rozliczać jak najwyższe koszty uzyskania przychodu dzięki którym obniża się podatek dochodowy. Rozliczenie wydatku w kosztach jest zwykle możliwe, gdy przedsiębiorca dysponuje fakturą „na firmę”. Takich zakupów trzeba jednak dokonywać pamiętając, że nabywca prowadzący działalność gospodarczą jest traktowany inaczej niż konsument.

Koszty podatkowe w teorii…

Koszty uzyskania przychodów to wydatki związane z prowadzoną firmą, których celem jest osiągnięcie przychodu (ew. zabezpieczenie lub zachowanie źródła przychodu). Innymi słowy „w koszty” można zaliczać zakupy dokonane po to, aby firma mogła funkcjonować – o ile przepisy wprost tego nie zabraniają. Rozliczanie kosztów uzyskania przychodu to opcja dla przedsiębiorców opodatkowanych na zasadach ogólnych lub podatkiem liniowym.

Druga korzyść z zakupów „na firmę” dotyczy VAT-u. W przypadku VAT-owców zakup służący prowadzeniu sprzedaży opodatkowanej pozwala odliczyć VAT. W praktyce sprowadza się to do dokonywania zakupów w cenach netto.

Chcąc dany wydatek ująć w kosztach i odliczyć od niego VAT należy uzyskać od sprzedawcy fakturę dokumentującą transakcję, która jest podstawą do rozliczeń podatkowych.

…i w praktyce

Określenie który wydatek może – a który NIE może – być kosztem sprawia przedsiębiorcom niekiedy trudności, które zwykle rozwiewają księgowi lub sam fiskus. Tym samym może okazać się, że przedmiot lub usługa, na którą przedsiębiorca ma fakturę – w firmie nie mogą zostać rozliczone.

Oto kilka przykładów wydatków, które (zwykle) są akceptowane przez organy podatkowe jako koszty podatkowe:

  • czynsz oraz opłaty za media (elektryczność, woda, gaz itp.) dotyczące biura czy gabinetu, a także rachunki za telefon i internet służące do celów firmowych,
  • wydatki na transport, m.in. zakup samochodu, skutera, czy roweru, wydatki na paliwo, części zamienne, bilety na komunikację publiczną, opłaty parkingowe itp.,
  • wydatki na meble biurowe, akcesoria i sprzęt niezbędny do biura (np. drukarka, skaner, papier), sprzęt elektroniczny niezbędny do pracy, np. laptop, smartfon, aparat fotograficzny itp.,
  • wszelkie wydatki na reklamę w tym na stronę internetową, reklamę w Google czy na Facebooku, hosting, domenę, ulotki, foldery reklamowe, itd.

Trzeba jednak pamiętać, że mimo sporej listy zakupów, które można rozliczyć łatwo trafić na takie, których rozliczyć raczej się nie da. Dzieje się tak, gdy nie spełniają wspomnianej definicji kosztu lub są z góry odrzucane przez urzędników. 7 przykładów takich kosztów można znaleźć w tym artykule (link).

O czym pamiętać decydując się na zakup „na fakturę”?

Jak widać nie każdy zakup na który przedsiębiorca dysponuje fakturą „na firmę” pozwala na zaliczenie go do kosztów i odliczenie VAT-u. Innymi słowy, czasami mimo tego, że przedsiębiorca ma fakturę, to nie może rozliczyć wydatku.

Tę kwestię warto wziąć pod uwagę zwłaszcza przez to, że w momencie, gdy przedsiębiorca podaje dane firmowe do faktury jest traktowany inaczej niż pozostali nabywcy. Traci status konsumenta w tej konkretnej sytuacji. Oto cztery aspekty z tym związane.

1. Przedsiębiorca nie może zrezygnować bez podania przyczyny z zakupu dokonanego przez Internet

Zakup online to zawarcie umowy na odległość – w takiej sytuacji przepisy chronią nabywcę będącego konsumentem. Ma on prawo do zwrotu dokonanego zakupu bez podania przyczyny w ciągu 10 dni (ten termin w grudniu 2014 r. ulegnie wydłużeniu do 14 dni). Trzeba jednak mieć świadomość, że uprawnienie to zarezerwowane jest wyłącznie dla konsumentów. Zakupów poczynionych w celu związanym z działalnością gospodarczą nie da się zwrócić w terminie 10 dni od daty transakcji bez podania przyczyny. W związku z tym dokonując zakupu warto zorientować się, czy regulamin danego sklepu internetowego przewiduje możliwość odstąpienia od umowy zakupu także przez przedsiębiorców.

2. Gwarancja – lepsze warunki dla konsumentów

Warunki i długość trwania gwarancji są najczęściej indywidualnie ustalane przez danego producenta lub sprzedawcę. Jednak zazwyczaj przedsiębiorcy są traktowani inaczej niż konsumenci. Oferowany okres gwarancji często jest krótszy, a w niektórych przypadkach gwarancja w ogóle nie przysługuje.

Przedsiębiorcom, którym ograniczono prawo do skorzystania z gwarancji pozostaje reklamacja towaru z tytułu rękojmi na podstawie dowodu zakupu (faktury VAT). Niestety rękojmia daje nabywcy mniejsze prawa, a ponadto może zostać całkowicie wyłączona umową zawartą między stronami transakcji.

3. Przedsiębiorca musi być rozważnym nabywcą

Jeżeli jedną ze stron transakcji kupna sprzedaży jest konsument przepisy prawa, a także organy sądowe traktują go jako stronę słabszą, która nie musi posiadać fachowej wiedzy na temat warunków zawierania transakcji handlowych.

Natomiast dokonując zakupu „na fakturę” przedsiębiorca jest traktowany jak profesjonalny podmiot. W związku z tym sprzedawca nie ma odgórnego obowiązku udostępnienia zrozumiałej instrukcji ani zapewnienia możliwości sprawdzenia i przetestowania przedmiotu zakupu.

Różnice uwidocznią się też w trakcie ewentualnego sporu, w którym konsument jest uprzywilejowany. Np. w zakupionym laptopie ujawniła się wada – niedziałający gładzik. Co wtedy? Jeżeli klientem jest konsument i ta wada ujawniła się w okresie 6 miesięcy od zakupu to zakłada się, że istniała też w chwili sprzedaży. Wówczas to sprzedawca musi udowodnić (jeżeli może), że tej wady nie było.
W analogicznej sytuacji przedsiębiorca ma utrudnione zadanie. Nawet jeśli wadę gładzika dostrzegł natychmiast po zakupie, to ma obowiązek wykazania jej przyczyn oraz tego, że za wadę odpowiada sprzedawca. Ewentualny pozew musi być solidny pod kątem dowodowym.

4. Nabywcy firmowego nie chroni rejestr klauzul niedozwolonych

Konstruując umowy i regulaminy właściciele sklepów internetowych muszą wiedzieć o istnieniu rejestru klauzul niedozwolonych prowadzonego przez UOKiK. Istnieje cały szereg zapisów umownych odgórnie wykluczonych z umów zawieranych na linii przedsiębiorca-konsument. Ma to oczywiście na celu ochronę interesów konsumenta, także wówczas, gdy np. nie doczyta treści umowy.

Powiatowy rzecznik praw konsumentów lub także sami konsumenci mogą występować do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z wnioskiem o uznanie danej klauzuli za niedozwoloną. Wtedy jest dopisywana do tej listy. Oczywiście ten rejestr nie dotyczy umów na linii firma-firma. Interesów nabywcy prowadzącego działalność gospodarczą broni do pewnego stopnia kodeks cywilny, ale wspomniany rejestr klauzul niedozwolonych go nie dotyczy.

Oczywiście warto pamiętać o tym, że 25 grudnia wchodzi nowa Ustawa o prawach konsumenta, która sprawi, że nabywcy nieprowadzący działalności gospodarczej będą mieli jeszcze szersze uprawnienia. O szczegółowym zmianach w tym zakresie będziemy informowali na eKomercyjnie.pl w ciągu najbliższych tygodni.

Autorem powyższego materiału jest Sebastian Bobrowski, Dyrektor Finansowy inFakt – firmy oferującej księgowość z dostępem do dokumentów i finansów w aplikacji online, darmowym kurierem i profesjonalną obsługą księgową.

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Zobacz kolejny artykuł

Jak duże w rzeczywistości jest Zalando? Znacznie większe, niż myślisz… I ciągle rośnie!

zalando-logoZalando to obecnie jedna z największych marek e-commerce w Europie. W każdym kraju, w którym debiutuje, bardzo szybko przebija się do czołówki sklepów internetowych. Tak samo było z polską wersją tego sklepu – według najnowszego badania Megapanel PBI/Gemius za kwiecień 2014, Zalando.pl odwiedziło aż 2 060 349 użytkowników (czwarte miejsce w top 20). Nic więc dziwnego, że wszyscy zastanawiają się jak duża w rzeczywistości jest firma stojąca za tym e-commerce’m. A jest… większa, niż myślisz!

Sklep internetowy Zalando, podobnie jak wiele innych internetowych projektów grupy Rocket Internet, w pierwszej kolejności był pomyślany jako odpowiednik Zappos.com na rynku europejskim. Bardzo szybko okazało się, że projekt trafił w dziesiątkę jeżeli chodzi o zainteresowanie konsumentów, dlatego inwestorzy oraz zespół zarządzający włączyli wyższy bieg i przez ostatnie lata systematycznie powiększali przychody tego podmiotu.

Przychody Zalando

W 2012 roku Zalando wygenerowało 1,159 miliarda euro przychodów. W kolejnym roku było to już niemal 1,8 miliarda euro (wzrost o ponad 50% przy tak dużej skali), natomiast po pierwszej połowie 2014 roku firma pochwaliła się przychodami w skali grupy rzędu 1,02-1,06 milionów euro (dla porównania w pierwszej połowie 2013 roku było to 809 milionów euro).

zalando-przychody

Zysk, marża Zalando

Z zyskiem przy takim tempie rozwoju jest oczywiście trochę gorzej (co zrozumiałe). Owszem, pojawiła się informacja prasowa na temat tego, że Zalando wypracowało pierwsze zyski w II kwartale tego roku, cyt. „korzystny trend w kierunku progu rentowności zaobserwowany w I kwartale 2014 r. uległ przyspieszeniu, prowadząc do osiągnięcia przez grupę zysków w II kwartale oraz marży EBIT za pierwsze półrocze w okolicy progu rentowności (w porównaniu do poziomu -9% w pierwszej połowie roku 2013). Do znaczącej poprawy marży przyczyniła się optymalizacja wszystkich najważniejszych pozycji kosztowych, takich jak kosztów sprzedaży, logistyki i marketingu.” Do zwrotu z inwestycji jednak daleko. W ujęciu historycznym wygląda to mniej więcej tak:

zalando-marza

Skąd obecne parcie nie tylko na wzrost przychodów, ale też wypracowywanie zysków? Jednym z rozważanych scenariuszów jest debiut Zalando na giełdzie pod koniec 2014 lub na początku 2015 roku, co umożliwiłoby pozyskanie kapitału na wrzucenie jeszcze wyższego biegu. Bez pokazania inwestorom zysków, byłoby ciężko przekonać ich do wyłożenia środków na inwestycje.

Klienci i użytkownicy Zalando

Aktualnie firma może pochwalić się bazą ponad 13,5 mln aktywnych klientów (aktywnych = przynajmniej raz w ciągu ostatniego roku zrobili zakupy). Dla porównania, trzy lata temu Zalando mówiło jedynie o 2,5 mln konsumentów, którzy u nich kupują.

zalando-klienci-uzytkownicy

Bardzo szybko rośnie też oglądalność wszystkich stron Zalando – w 2011 roku odwiedzało je 73 mln użytkowników. Teraz marka musi poradzić sobie z ruchem na poziomie 332 milionów odwiedzających. Bardzo duży wkład w rozwój sklepu mają jego wersje mobilne. Ruch z urządzeń przenośnych w pierwszym kwartale 2014 roku stanowił aż 38% całego ruchu i ciągle rośnie.

Inwestycje Zalando

W co Zalando inwestuje najwięcej? Przede wszystkim w zadowolenie klienta (darmowe dostawy, zwroty, 100 dni na zwrot, etc.), technologię, marketing i zaplecze logistyczne. O satysfakcji kupujących mieliśmy przyjemność porozmawiać z Christophem Luetke Schelhowe pod koniec 2012 roku.

Firma pozwala użytkowników na wybór spośród 1500 różnych marek odzieży czy obuwia, a wszystkie zamówienia obsługuje z trzech dużych centrów logistycznych zlokalizowanych w Niemczech (Mönchengladbach, gmina Brieselang, Erfurt – w sumie ponad 250 tys. metrów kwadratowych powierzchni do dyspozycji). Sprzedawca zapewnia, że dociera do ponad 80% wszystkich swoich klientów w promieniu 750 km (około dziewięciu godzin jazdy).

zalando-logistyka

Jeżeli chodzi o rozwój serwisu oraz zbieranie informacji do analizy, to przy Zalando pracuje obecnie ponad 400 specjalistów od IT oraz ponad 60 specjalistów zajmujących się przetwarzaniem danych (np. prognozujących zapotrzebowanie na towar, analizujących poziom cen, rekomendacje produktów, przewidujących częstotliwość i liczbę zwrotów, a także prognozujących liczbę spodziewanych zamówień).

Sklepy Zalando są już obecne 15 krajach europejskich (Austria, Belgia, Dania, Finlandia, Francja, Niemcy, Włochy, Luksemburg, Holandia, Norwegia, Polska, Hiszpania, Szwecja, Szwajcaria oraz Wielka Brytania), a grupa cały czas rozważa lub działa na rzecz debiutu w kolejnych państwach. W sumie firma zatrudnia ponad 5000 osób.

zalando-kraje

Zalando nie zwalnia tempa

Patrząc na powyższe dane i zestawienia nie można odmówić Zalando imponującego tempa rozwoju. Po sześciu latach działania projekt powinien przekroczyć 2 miliardy EUR przychodów w skali roku i systematycznie rozszerza swój zasięg. Gdybyś zatem jako sprzedawca czy nawet bezpośredni konkurent zastanawiał się, z kim musisz rywalizować, powyżej masz odpowiedzi na wiele ze swoich pytań.

No i na koniec najważniejsze – skąd pochodzą te wszystkie dane? Oczywiście nie wziąłem ich z głowy :) Jeden z największych inwestorów w Rocket Group – szwedzka firma Kinnevik – przygotowała świetną prezentację na temat Zalando, która jest dostępna tutaj. Zebrałem dla Ciebie kluczowe informacje po to, żebyś musiał zerknąć do niej tylko, jeśli chcesz :-)

Autor wpisu

1 komentarzy do tekstu

  1. Jak na firmę, która działa 4 lata tempo wzrostu naprawdę godne podziwu. Ciekaw jestem jakie wyniki będą za 4 następne.

    Odpowiedz ↓

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Zobacz kolejny artykuł

Buduj własną bazę klientów nawet pięć razy szybciej, niż do tej pory!

Wzrastające koszty pozyskiwania ruchu sprawiają, że budowa własnej, niezależnej bazy e-mail marketingowej lub social-media stała się obecnie ważnym zadaniem każdego właściciela biznesu internetowego, szczególnie w e-commerce. Zwłaszcza, gdy weźmiemy pod uwagę to, że większość odwiedzających nasz sklep po raz pierwszy może w ogóle nie być zainteresowana zakupem.

Aby rozwiązać ten problem i umożliwić e-sklepom maksymalne wykorzystywanie zakupionego ruchu z różnych źródeł, stworzyliśmy zupełnie nowe narzędzie do budowania własnej bazy klientów nawet pięć razy szybciej, niż do tej pory!

Przedstawiam Wam ExitCollar!

exitcollar-jak-dziala

Jak działa ExitCollar?

ExitCollar to usługa, w której szybko możesz stworzyć profesjonalne i zachęcające do zapisu formularzy PopUp (opt-in) oraz ExitUp (opt-out). Dzięki temu znacznie zwiększysz zapisy do swojej bazy e-mailowej! Później wystarczy już tylko regularnie przypominać się swoim użytkownikom, by zamieniać ich w klientów Twojego sklepu internetowego.

optout-exitcollar

ExitUp (opt-out) – jeżeli użytkownik zdecyduje się opuścić Twoją stronę i skieruje kursor myszy poza obszar przeglądarki, to możesz wyświetlić mu ofertę specjalną! Dzięki temu zatrzymasz go na dłużej.

opt-in

PopUp (opt-in) – wyskakujące okienko, pojawiające się przy pierwszej wizycie nowego użytkownika na Twojej stronie! Sam decydujesz o częstotliwości wyświetleń i treści tego pola.

ExitCollar w pytaniach i odpowiedziach

Czy ExitCollar działa na WordPressie lub dowolnej platformie sklepowej?

Tak, jak najbardziej! Wystarczy, że umieścisz nasz skrypt w kodzie swojej strony (tak samo łatwo jak np. kod Google Analytics) to wyskakujące okienka zaczną się pojawiać dla wszystkich użytkowników. Rodzaj platfromy sklepowej czy silnika CMS nie ma tutaj znaczenia – obsługujemy wszystkie :)

Dla kogo jest przeznaczony ExitCollar?

ExitCollar jest świetnym rozwiązaniem dla wszystkich osób, które chcą budować własną bazę użytkowników i klientów w Internecie, ze szczególnym wskazaniem na właścicieli sklepów internetowych i serwisów e-commerce oraz właścicieli stron z treścią.

Czy muszę umieć programować, żeby ustawić ExitCollar?

Nie! ExitCollar został zaprojektowany jako usługa, którą możesz skonfigurować i uruchomić dosłownie kilkoma kliknięciami. Nie ma potrzeby kodowania czegokolwiek, ale jeśli chcesz to oczywiście możesz samodzielnie zmieniać kod okienek.

Zacznij korzystać z ExitCollar już dzisiaj!

Każdy użytkownik otrzymuje 14 dni na bezpłatne testy nowego narzędzia i sprawdzenie jego skuteczności! Wdrożenie formularzy pop-up oraz exit-up może znacząco przyspieszyć liczbę zapisów do Twojej bazy, co potwierdziliśmy w pierwszych sklepach internetowych korzystających z serwisu. Dołącz do nas już teraz i zacznij zbierać użytkowników nawet pięć razy szybciej, niż do tej pory.

Zrzut ekranu 2014-06-05 o 09.30.33

Autor wpisu

Tagi

3 komentarzy do tekstu

  1. Szkoda tylko, że nie da się zamknąć niechcianego popupa… To może mocno zrazić do strony/marki i cel będzie odwrotny. Zamiast zdobyć nowego subskrybenta zdenerwujemy użytkownika, który nie będzie chciał wrócić na naszą stronę.

    Odpowiedz ↓

    1. Krzysztof Bartnik

      Oczywiście jest możliwość zamknięcia pop-upa – można wybrać czy pojawia się w prawym czy lewym rogu stworzonego pop-upa (podczas konfiguracji).

      Nie przesądzałbym też z „denerwowaniem” użytkownika. Najlepiej to po prostu sprawdzić, a we wszystkich sklepach, w których zainstalowaliśmy pop-upy czy exit-upy spada współczynnik odrzuceń oraz jest więcej zapisów do newslettera. O taki efekt właśnie chodzi!

      Odpowiedz ↓

  2. Wczoraj, zanim zamieściłem komentarz nie dało się zamknąć popupa, który zamieszczony był na eKomercyjnie.pl Musiałem przeładować stronę by móc dokończyć lekturę – stąd moja irytacja. Dziś „x” działa prawidłowo i w takiej formie jest jak najbardziej do przyjęcia.

    Odpowiedz ↓

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Newsletter

BONUS: Jak się robi e-handel w Polsce?
72-stronicowy ebook (pdf)
- zbiór wywiadów z właścicielami sklepów

Zamknij

Najlepsze poradniki i informacje
e-commerce prosto na Twój e-mail!

Bonus dla Ciebie:
PDF, 72 strony!

Wpisz swój adres e-mail, aby rozpocząć prenumeratę newslettera od eKomercyjnie.pl.

Od razu wyślemy do Ciebie:

  • BONUS #1: Jak się robi e-handel w Polsce? Rozmowy z właścicielami sklepów internetowych (magazyn .pdf, aż 72 strony!)
     
  • BONUS #2: Piętnaście gotowych sposobów na ulepszenie sklepu internetowego!
    (poradnik .pdf)