eKomercyjnie.pl

Zapraszamy Ciebie i Twój sklep do udziału w akcji Dzień Darmowej Dostawy 2016! Zgłoś się już teraz »

E-sklep za 500 zł? To już było i nie wróci…

Na początku stycznia, jak wielu z nas, podsumowałem miniony rok i naniosłem konieczne poprawki do tegorocznych planów. Rytuał ten powtarzam już od dekady i towarzyszy mu zawsze refleksja o kondycji rynku i panującym klimacie do prowadzenia interesów.

W 2013 roku oprócz oczywistego spowolnienia gospodarczego, które moim zdaniem dotknie e-commerce w znikomym stopniu, zwróciły moją uwagę dynamicznie rosnące koszty wejścia na rynek, zwłaszcza dla nowych podmiotów.

Kiedy w 2009 roku rozpoczynałem moją przygodę z e-commerce, na uruchomienie naszego flagowego sklepu – MadBooks.pl – przeznaczyłem dosłownie 500 złotych. Początki były skromne, nawet bardzo skromne. Do pewnego stopnia to właśnie temu zawdzięczamy późniejsze sukcesy, gdyż z braku wielu zaawansowanych narzędzi marketingowych od samego początku skoncentrowaliśmy się na potrzebach klienta i jakości obsługi.

Planując uruchomienie kolejnych e-sklepów w 2013 roku, pomimo posiadania obecnie znacznego i wyspecjalizowanego zaplecza, muszę przeznaczyć na to znacznie większe środki. MadBooks trudno uznać za modelowy przykład, gdyż niewiele sklepów z tak niewielkim budżetem startowym ma po trzech latach działania zyski pozwalające na rozszerzanie prowadzonej działalności. Z mojego punktu widzenia istotne jest nie tyle to, że nakłady na start e-sklepu wzrosły co najmniej kilkukrotnie. Istotne jest raczej źródło i skutek tej zmiany kosztów początkowych. Z perspektywy oceny ryzyka inwestycji, rosnące koszty inicjacyjne mogą wpływać na decyzję o uruchomieniu bądź nie uruchamianiu e-sklepu.

W podsumowaniu 2012 roku napisałem, że był to dobry rok dla e-commerce. W wyniku panującej na rynku ostrej konkurencji (np. między platformami, o czym pisałem w listopadzie 2012 roku), koszt samego e-sklepu jest niższy, niż przed laty. Teoretycznie oznaczałoby to, że liczba sklepów powinna dynamicznie rosnąć. Jednak w mojej ocenie wcale tak nie było! I choć dziesiątki firm kuszą reklamami e-sklepów i nierealnymi wizjami osiągania krociowych zysków, to chętnych było mniej niż w poprzednich latach i będzie ich zapewne coraz mniej. Jest tak, gdyż sam fakt, czy za e-sklep zapłacimy miesięcznie 200 czy 25 PLN ma ostatecznie marginalne znaczenie.

Zmieniły się natomiast standardy obowiązujące na rynku i oczekiwania klientów. W 2009 roku, mając dowolne z dostępnych obecnie na rynku rozwiązań platformowych, miałbym przewagę technologiczną nad konkurencją. Dzisiaj „gołe” rozwiązania już nie wystarczają. Sama zindywidualizowana szata graficzna to wydatek co najmniej 500 PLN, a klienci oczekują więcej, znacznie więcej i to na każdym polu.

Profesjonalizowanie się rynku e-commerce powoduje, że wymagania wobec początkujących są bardzo wysokie. Chcąc pozyskać lub, jak kto woli, odebrać klientów starym sklepom, „młode wilki” muszą dać klientom coś ekstra! Pytanie: co i skąd?

Efektem ubocznym konkurencji i takich, a nie innych źródeł ruchu (w większości płatnych) jest wyraźny wzrost końcowego kosztu pozyskania klienta. Oznacza to w istocie, że duże znaczenie ma średnia wartość koszyka, a ta w nowych sklepach na ogół jest niższa. Wynika to z awersji kupujących do ryzyka i braku „przekonywaczy” w postaci certyfikatów czy tysięcy pozytywnych opinii/komentarzy.

Panująca na rynku presja cenowa powoduje, że startujący sklep często nie jest w stanie kupić w hurtowni towaru w cenie, w jakiej jego starsza konkurencja sprzedaje swoim klientom detalicznym. Cena hurtowa, cena sugerowana/detaliczna to w dzisiejszych czasach pojęcia „wydmuszki”, za którymi nic się nie kryje.

Reasumując, chcąc wejść na rynek, należy posiadać środki pozwalające nie tylko na konkurowanie, ale przede wszystkim przetrwanie okresu, kiedy realnie uzyskiwana marża jest niska, a czasami bliska zeru. A to w ujęciu kosztów stałych oznacza najczęściej straty. Wielu godzi się na nie zbyt długo i upada. Ich miejsce zajmują kolejni desperaci, których marzeniem jest dotrwać do… właściwie nie wiem do czego? Do momentu, kiedy przestaną dokładać?

Najczęściej „młode wilki” skutecznie eliminują same siebie. „Stare basiory”, nawet jeśli w jakimś okresie odczują skutki działania tych pierwszych, to posiadają środki i wiedzę pozwalające im nie tylko przetrwać, ale często jeszcze skutecznie „zaatakować” promocjami czy wyprzedażami.

Oczywiście, nie można powiedzieć wprost – nie próbujcie! Musicie mieć jednak świadomość, że szansa powodzenia jest podobna do szansy ataku Sokoła Millennium na Gwiezdny Niszczyciel. To nie musi, ale MOŻE się udać.

Należy próbować, traktując e-biznes z należytą powagą. Nie gwarantuje to sukcesu, ale znacząco ogranicza prawdopodobieństwo poniesienia porażki. Tak jak w obecnych realiach nie da się już zbudować firmy dystrybucyjnej zaczynając od handlu z „polówki”, tak bezpowrotnie skończyły się czasy, kiedy przygodę z e-handlem można było rozwinąć za kilkaset złotych.

Są oczywiście wyjątki od tej reguły. Dotyczą one głównie producentów, rzemieślników lub artystów, którzy działają na zupełnie inną skalę i w zgoła odmiennych warunkach. Do pewnego stopnia również inne zasady panują w tak zwanych „niszach”, które jednak mają tą przypadłość, że często są bardzo płytkie i szybko się zapełniają. Każdy, kto chce samodzielnie otworzyć e-sklep w 2013 roku powinien pamiętać, że to nie jest takie proste, jak się może wydawać.

E-sklep za 500 PLN? Jak mawiają bracia Czesi, „Eto bylo i ne vrati!”.

Autor wpisu

Tagi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

Xevin Investments zainwestował 700 tys. zł w klub zakupowy BabysSecret.pl

Zainteresowanie polskimi klubami zakupowymi wciąż rośnie. Zarówno po stronie konsumentów, jak i inwestorów. Fundusz Xevin Investments zainwestował właśnie 700 000 złotych w Klub Baby’s Secret (BabysSecret.pl) – pierwszy na polskim rynku klub zakupowy dedykowany mamom.

Przeczytaj też: Zamknięty sklep internetowy sposobem na sukces w polskim e-handlu? »

Dzięki swojej unikatowości, kluby zakupowe są obecnie jednym z najszybciej rozwijających się segmentów handlu internetowego w Polsce i na świecie. Business Insider Intelligence przewiduje, że wartość segmentu wzrośnie, tylko na rynku amerykańskim z 1,5 miliarda dolarów w 2011 roku, do 6,2 miliardów w 2015. Pozytywne prognozy dla rozwoju klubów zakupowych ułatwiły decyzję Xevin Investments. To już 34 inwestycja tego funduszu, od jego powstania.


 

– BabysSecret.pl to wyjątkowy projekt pod kątem inwestycyjnym. Po pierwsze osoby zarządzające tym biznesem to zespół o bogatym doświadczeniu, zorientowany za sukces. Po drugie portal ma precyzyjnie określoną grupę docelową, którą charakteryzuje wysoki poziom lojalności – mówi Marek Rusiecki, prezes zarządu Xevin Investments Sp z o.o. – E-commerce to obecnie najszybciej rozwijająca się branża. Nawet przy złej koniunkturze – tutaj cały czas są wzrosty. Kluby zakupowe idealnie wpisują się w ten trend. Wystarczy spojrzeć na projekty globalne Zulily.com czy Gilt.com – dodaje Rusiecki.

Pozyskany kapitał zostanie przeznaczony na rozwój klubu oraz działania marketingowe. BabysSecret.pl działa od grudnia 2011 roku. Obecnie znajduje się w fazie intensywnego rozwoju. Dotychczas, bez istotnych nakładów finansowych, stworzył 100 tysięczną społeczność mam i ich najbliższych.


 

– Klub został założony przez mamy. Analizując rynek e-commerce w Polsce wspólnie doszłyśmy do wniosku, że brakuje na nim miejsca, w którym mogłybyśmy znaleźć i bezpiecznie kupić wszystkie niezbędne akcesoria, nietuzinkowe zabawki, oryginalne ubranka dla swoich dzieci. I tak narodził się pomysł budowy Baby’s Secret. Klub, oprócz możliwości dokonania zakupów ciekawych produktów w atrakcyjnych cenach, skupia wokół siebie i sukcesywnie buduje społeczność mam- mówi Ilona Lewkowicz, współzałożycielka Klubu Baby’s Secret.

Baby’s Secret to pierwszy w Polsce klub zakupowy tworzony przez mamy, dla mam. Produkty dostępne w ofercie wyróżnia walor edukacyjny, jakość oraz oryginalność. Rabaty osiągają poziom nawet -70%.

Przeczytaj też: Kluby zakupowe mogą być atrakcyjniejsze od sklepów – wywiad z Westwing Home & Living »

Źródło: Xevin Investments

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

Extra wykład: Grzegorz Ostrowski z MniamMniam.pl trzecim prelegentem na Warsztatach E-commerce Pro

Będziesz jednym z nielicznych (a to da Ci wielką przewagę konkurencyjną), którzy poznają BEZKOSZTOWE sposoby zwiększenia sprzedaży. Dowiesz się co robić, by klienci wracali do Twojego sklepu na następne zakupy. Będziesz wiedzieć, jakie promocje są najskuteczniejsze i że błędy też… mogą zwiększać sprzedaż.
Mam zaszczyt poinformować Cię, że zaproszenie na warsztaty E-commerce Pro przyjął Grzegorz Ostrowski – współwłaściciel www.MniamMniam.pl i www.AleDobre.pl – jednych z największych polskich sklepów w swojej branży.

Spotkasz go tylko i wyłącznie na naszych warsztatach. Grzegorz bowiem już od jakieś czasu nie dzieli publicznie swoimi doświadczeniami. Wyjątkowo zgodził się poprowadzić wykład na naszych warsztatach. Odpowie też na każde, nawet najtrudniejsze zadane przez Ciebie pytanie!

Chcesz wiedzieć, jak się robi skuteczny e-commerce od wieloletniego praktyka? To jedyna taka okazja, by posłuchać Grzegorza. Bo nie spotkasz go nigdzie indziej, tylko na warsztatach E-commerce Pro organizowanych przez eKomerycjnie.pl!

Skorzystaj z tej wyjątkowej okazji i zapisz się teraz! Dla każdego uczestnika przygotowaliśmy też najnowszą książkę o sklepach internetowych o wartości 59 zł.

 

[UPDATE] Wszystkie miejsca na Warsztaty zostały już wykupione. Zapraszamy na kolejne szkolenie!

Aby dowiedzieć się, kiedy będą kolejne Warsztaty od eKomercyjne.pl zapisz się do naszego newslettera – kliknij TUTAJ.

 

Przeczytaj również:

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Newsletter

BONUS: Jak się robi e-handel w Polsce?
72-stronicowy ebook (pdf)
- zbiór wywiadów z właścicielami sklepów

Zamknij

Najlepsze poradniki i informacje
e-commerce prosto na Twój e-mail!

Bonus dla Ciebie:
PDF, 72 strony!

Wpisz swój adres e-mail, aby rozpocząć prenumeratę newslettera od eKomercyjnie.pl.

Od razu wyślemy do Ciebie:

  • BONUS #1: Jak się robi e-handel w Polsce? Rozmowy z właścicielami sklepów internetowych (magazyn .pdf, aż 72 strony!)
     
  • BONUS #2: Piętnaście gotowych sposobów na ulepszenie sklepu internetowego!
    (poradnik .pdf)