zamknij

BONUS: 15 gotowych sposobów na ulepszenie sklepu internetowego!

Sklep internetowy to nie praca na 8 godzin dziennie

Sklep internetowy to nie praca na 8 godzin dziennie

„Ile czasu codziennie poÅ›wiÄ™casz na swój sklep internetowy?” to jedno z tych pytaÅ„, które bardzo lubiÄ™ zadawać innym e-sprzedawcom. Odpowiedzi sÄ… różne, najczęściej znacznie przekraczajÄ… jednak standardowe osiem godzin pracy na etacie. Na swoim przykÅ‚adzie pragnÄ™ kategorycznie zdementować te rewelacje :-)

Reklama http://www.magia-ebiznesu.pl/ Reklama

Kilka zaÅ‚ożeÅ„ wstÄ™pnych: w tym poÅ›cie piszÄ™ o maÅ‚ym (obrotowo, zyskowo i towarowo), startujÄ…cym sklepie (takim jak np. mój GameClub.pl z grami planszowymi). Nie chodzi mi tutaj o e-handlowe molochy zatrudniajÄ…ce tuziny pracowników i systematycznie notujÄ…ce stratÄ™ na koniec roku kalendarzowego. Nie chodzi mi również o sklepy posiadajÄ…ce inwestora i/lub caÅ‚kiem spory kapitaÅ‚ (ponad 50 tys.) na start. Pomijam również osoby, które wiedzÄ… o sieci wszystko i potrafiÄ… napisać i rozreklamować swój sklep od a do z, nie potrzebujÄ…c przy tym outsource’ować żadnej z wymaganych czynnoÅ›ci.

Notkę kieruję do wszystkich osób, które tak jak ja w 2006 roku uwierzyły, że sklep internetowy to świetny pomysł na biznes, ale do końca nie wiedziały jak się za to zabrać (lub myślały, że wiedzą).

Jeżeli uruchamiacie nowy e-sklep metodą partyzancką to zdecydowanie nie warto rzucać swojego dotychczasowego zajęcia (np. pracy na etacie). Owszem, można założyć działalność gospodarczą, zlecić wykonanie sklepu firmie zewnętrznej i zacząć kompletować magazyn (jeżeli jest taka potrzeba). Można też opracować plany marketingowe i zebrać opisy produktów. Zanim jednak sklep zacznie działać i wpadnie do niego pierwsze zamówienie minie najpewniej od kilku do kilkudziesięciu dni.

Jakiś czas temu napisałem, że uruchomienie nowego sklepu to jak postawienie warzywniaka na środku pustyni i dopiero z czasem przenosimy się w lepsze miejsca. Czy jest sens rzucić wszystko, zasuwać na tę pustynię i pilnować tam swojej budki? :)

Nie sztukÄ… jest siedzieć przy komputerze po kilkanaÅ›cie godzin dziennie i ciÄ…gle klikać w przycisk odÅ›wież w panelu administracyjnym czy skrzynce e-mailowej. Ja cierpiaÅ‚em na tÄ™ chorobÄ™ przy pierwszym e-sklepie (4play.pl), na samym poczÄ…tku jego dziaÅ‚ania. Przy drugim już siÄ™ niemal z tego wyleczyÅ‚em :) Start w e-handlu jest coraz trudniejszy i wymaga dużo cierpliwoÅ›ci (jeden z moich „sekretów” do osiÄ…gniÄ™cia sukcesu w tej branży). Po dwóch latach dziaÅ‚ania jest już szansa na to, że Twój sklep bÄ™dzie przynosiÅ‚ na tyle sensowne zyski, że pozwoli Ci zrezygnować z innych zająć. Do tego czasu bÄ™dziesz jednak widziaÅ‚ jedynie koszty („dlaczego wszyscy dookoÅ‚a zarabiajÄ…, ale nie ja?”), a zamówienia bÄ™dÄ… spÅ‚ywaÅ‚y w tempie maksymalnie kilku dziennie.

Kiedy czÅ‚owiek sÅ‚yszy „firma”, to zaraz ma przed oczami tÅ‚umy pracowników, nieustannie dzwoniÄ…ce telefony, prezesów podpisujÄ…cych kontrakty i figurujÄ…cych na okÅ‚adce „Forbesa” (przynajmniej ja tak miaÅ‚em). Tymczasem wiÄ™kszość e-sklepów to firmy jednoosobowe (wÅ‚aÅ›ciciel to jedyny pracownik), które notujÄ… miesiÄ™czne obroty niższe niż 10 tys. zÅ‚otych i w tym samym czasie wysyÅ‚ajÄ… kilkadziesiÄ…t paczek (maksymalnie do 100). Czy na wysÅ‚anie kilkudziesiÄ™ciu paczek miesiÄ™cznie (czyli zdobycie i obsÅ‚użenie takiej grupy klientów) potrzebujesz aż 8 godzin dziennie? Zdecydowanie nie.

W GameClub.pl po piÄ™ciu miesiÄ…cach dziaÅ‚ania przekroczyÅ‚em tÄ™ „magicznÄ…” granicÄ™ (1 pracownika, 10 tys. obrotu na miesiÄ…c i 100 wysyÅ‚anych paczek), ale ciÄ…gle nie uważam, że mogÄ™ zająć siÄ™ tylko sklepem (i nie zamierzam tak robić).

Nie twierdzę również przy tym, że nie trzeba walczyć! Warto optymalizować sklep, ulepszać ofertę, szykować promocję i szukać swojej szansy na zdobycie nowych klientów. Nie warto jednak rzucać wszystkiego dla swojego (partyzanckiego) sklepu internetowego już na samym początku. Wzrost liczby klientów, obrotów i zysków następuje stopniowo. Im dłużej sensownie działasz w e-handlu, tym większe prawdopodobieństwo, że idzie Ci coraz lepiej.

Pierwszy rok trzeba raczej spisać na straty, a można to zrobić na kilka sposobów. Albo rzucić wszystko i zajmować siÄ™ tylko sklepem (odÅ›wież, odÅ›wież, odÅ›wież!) albo pracować mÄ…drze i wyciskać swój dzieÅ„ roboczy do maksimum. Jeżeli jesteÅ› mÅ‚ody i nie masz nic do stracenia – próbuj z pierwszÄ… metodÄ…. Jeżeli masz rodzinÄ™, to pracuj równolegle na etacie i przy swoim sklepie. Kilka optymalnie przepracowanych godzin dziennie (ale codziennie!) pozwoli rozpÄ™dzić Twój sklep do momentu, w którym bÄ™dziesz mógÅ‚ zrezygnować z innych zajęć. Do tego czasu bÄ…dź regularny, konkretny, nie marnuj niepotrzebnie czasu przy sklepie i bÄ…dź cierpliwy.

P.S. Notka powstała głównie z potrzeby serca. Żałuję, że nikt mi tego nie powiedział w 2006 roku jak odpaliłem swoje pierwsze e-sklepy :-)

Autor wpisu

Krzysztof Bartnik

Krzysztof Bartnik

Z branżą e-commerce związany zawodowo od 2006 roku. Redaktor naczelny serwisu eKomercyjnie.pl, w którym regularnie dzieli się z Czytelnikami swoimi spostrzeżeniami i poradami na temat prowadzenia sklepów internetowych. Oprócz tego, rozwija własny sklep z grami planszowymi GameClub.pl, katalog sklepów najSKLEPY.pl oraz zajmuje się usługami konsultingowymi w zakresie funkcjonowania sklepów internetowych (od tworzenia, przez obsługę klienta, aż do planowania kampanii promocyjnych). W przeszłości pracował m.in. w Vivid.pl, a swój pierwszy biznes uruchomił w 2006 roku. Przez ostatnie 3,5 roku (2007-2010) był także project managerem w Grupie o2, gdzie odpowiadał m.in. za stworzenie, rozwój i bieżące funkcjonowanie porównywarki cen Radar.pl oraz platformy do zakładania sklepów otwarte24.pl.

Zobacz wszystkie artykuły tego autora

Komentarze

Newsletter

Bonus: 15 gotowych sposobów na ulepszenie sklepu internetowego!

Kategoria: Artykuły (150 of 182 articles)