eKomercyjnie.pl

Czy początkujący sklep internetowy ma szansę na kredyt inwestycyjny?

Czy początkujący przedsiębiorca ma szansę dostać kredyt inwestycyjny oraz co robić, gdy wstępna decyzja banku będzie odmowna. Od czego zależy pozytywna decyzja banku oraz jak zdolność kredytowa firmy wpływa na koszt pozyskania kapitału?

Rozwój jest firmom niezbędny nie tylko do powiększania przychodów, ale także do utrzymania się na rynku. Pozwala on nie tylko zwiększać zyski, ale przede wszystkim poprawiać efektywność funkcjonowania przedsiębiorstwa. Firmy, które kładą duży nacisk na rozwój z czasem wyrastają na branżowych liderów, a te które je bagatelizują spychane są na margines.

AdvertisementReklama

Inwestycje są jednak kosztowne i ryzykowne, ich wdrażanie wymaga ogromnych zasobów zapału, kreatywności, a także… pieniędzy. Kapitał jest dla firm jak powietrze, pozwala im się rozwijać, a jego brak może okazać się dla nich zabójczy.

Koszty wdrażania innowacji potrafią być ogromne. Gdy brakuje środków własnych można postarać się o finansowanie zewnętrzne lub pogodzić się wolnym wzrostem.

Z racji swojej specyfiki sklepom internetowym trudno jest pozyskać inwestora zewnętrznego, o funduszach venture capital nie wspominając. Najpopularniejszymi formami finansowania wśród sklepów są kredyty bankowe lub ewentualnie leasing.

Czy mam szanse na kredyt?

O kredyt dla firm nie jest jednak tak łatwo, w najtrudniejszej sytuacji są zwłaszcza mikroprzedsiębiorstwa. Jeśli firma działa na rynku od niedawna, bądź dopiero zaczęła działalność ma jeszcze trudniej.

Nie oznacza to jednak, że takie firmy są na straconej pozycji. Należy zdawać sobie sprawę, że banki wcale nie różnią się tak bardzo od sklepów. Jedyną różnicą jest to, że nie sprzedają one towaru, a kapitał. Udzielanie kredytów jest jednym z podstawowych źródeł przychodów banków, więc tak naprawdę to one zabiegają o kredytobiorców, a nie odwrotnie.

Każdy przedsiębiorca z dobrze przygotowanym wnioskiem, może liczyć na otrzymanie kredytu, bo jeśli nie… zrobi to konkurencja.

Zdolność kredytowa firmy

To czy firma otrzyma kredyt, a jeśli tak – to na jakich warunkach zależy od ryzyka ponoszonego przez bank. Miarą tego ryzyka jest wiarygodność przedsiębiorstwa oraz właściciela jako osoby.

Aby zrekompensować sobie to ryzyko banki stawiają klientom następujące wymagania:

  • firma powinna posiadać zdolność do spłaty zadłużenia wraz z odsetkami w przewidzianym umową terminie
  • właściciel powinien przedstawić odpowiednie zabezpieczenie kredytu.

Przy weryfikacji zdolności kredytowej przedsiębiorstwa brany jest pod uwagę szereg czynników, w zależności od celu kredytowania, kwoty oraz historii współpracy sklepu z bankiem. Przy niedużych kwotach inwestycji może się okazać, że wystarczy historia rachunku przedsiębiorcy.

W przypadku wyższych kwot bank może wziąć pod uwagę, kondycję finansową w oparciu o:

  • deklaracje podatkowe
  • bilans
  • rachunek wyników
  • rachunek przepływów pieniężnych
  • źródłowe dokumenty księgowe

Równie ważne są także tzw. czynniki jakościowe:

  • wielkość firmy
  • okres istnienia
  • forma działalności
  • branża, w jakiej działa firma
  • historia kredytowa
  • cel inwestycji

W przypadku sprzedawców rozpoczynających dopiero prowadzenie działalności może być wymagane sporządzenie biznes planu.

Równie istotne jak posiadanie zdolności kredytowej jest przedstawienie odpowiednich zabezpieczeń. Mogą one przybierać różna formy, dla banku najważniejsze jest, aby:

  • miały one odpowiednią wartość rynkową
  • były trwałe
  • można było je łatwo upłynnić.

W związku z powyższym najatrakcyjniejszymi formami zabezpieczeń kredytów dla firm są:

  • lokaty terminowe,
  • obligacje państwowe,
  • poręczenia podmiotów trzecich (w dobrej sytuacji finansowej).

W drugiej kolejności akceptowane są:

  • zabezpieczenia wekslowe
  • hipoteki
  • zastawy rejestrowe

Należy być świadomym tego, że banki bardzo ostrożnie podchodzą do wyceny wszelkich form zabezpieczeń. Wyceny często są niedoszacowane i w praktyce minimalna wartość zabezpieczeń powinna wynosić 120-150% wartości wnioskowanej kwoty.

Co robić, gdy bank odmówi?

Masa wymogów formalnych oraz konieczność przedstawienia wysokich zabezpieczeń sprawia, że wielu właścicieli sklepów nie jest w stanie sprostać tym założeniom. Najczęściej to się zdarza w przypadku młodych sklepów, choć nie zawsze. Doświadczony przedsiębiorca z wieloletnim stażem także może spotkać się z odmową. Zwłaszcza gdy chodzi o bardzo ryzykowną inwestycję. Nie mniej jednak nie oznacza to zamknięcia drogi do uzyskania kredytu. Przedsiębiorcy mają w takich sytuacjach kilka opcji.

1) Fundusze poręczeń kredytowych

Fundusze poręczeń kredytowych to wyspecjalizowane jednostki, które w zamian za prowizję są skłonne zabezpieczyć finansowo wierzytelność przedsiębiorcy. Usługi te są skierowane do mikro, małych i średnich firm, które choć posiadają wymaganą zdolność kredytową, nie są w stanie przedstawić dobrego zabezpieczenia kredytu.

Mechanizm działania jest prosty jeśli sklep posiada stabilne dochody, ale bank odmówi kredytu uznając go za zbyt ryzykowny. Można zwrócić się do funduszu poręczeń kredytowych, który stanie się poręczycielem zobowiązania firmy.

Oczywiście fundusz nie zrobi tego za darmo, za ową „przysługę” zażąda dodatkowej opłaty, uzależnionej od kwoty kredytu. Jednak poręczenie takiego funduszu poprawia zdolność kredytową firmy, a to może wpłynąć na obniżenie marży banku.

2) Pożyczka hipoteczna

Alternatywnie jeśli przedsiębiorca dysponuje nieruchomością może ubiegać się o pożyczkę hipoteczną. Taka pożyczka może być udzielona nawet na 80% wartości nieruchomości, jest bardzo nisko oprocentowana (podobnie jak kredyty mieszkaniowe), można ją otrzymać na bardzo długi okres (nawet 15 lat), dzięki czemu ogólny koszt oraz miesięczne raty będą niskie.

Dużą zaletą pożyczek hipotecznych jest dużo prostsza procedura ich przyznawania. Nie ma tak złożonych wymogów formalnych jak w przypadku kredytów inwestycyjnych dla firm, a otrzymane pieniądze można przeznaczyć na dowolny cel.

Co robić, gdy powinie się noga?

Każda działalność gospodarcza związana jest z ryzykiem, może się więc zdarzyć, że firma popadnie w kłopoty finansowe i będzie miała problemy ze spłatą zadłużenia.

Nie oznacza to jednak automatycznej windykacji z majątku przedsiębiorstwa, bankom zależy na tym aby dłużnik najpierw zrobił wszystko co możliwe żeby spłacił swoje zobowiązania. W związku z tym często są gotowe iść na ustępstwa. Ważne jest jednak, żeby nie zwlekać z prośbą o pomoc do ostatniej chwili w nadziei, że może jakoś się uda, ale rozmawiać.

W przypadku problemów ze spłatą przedsiębiorca może liczyć na:

  • wydłużenie okresu spłaty, co przełoży się na niższe miesięczne raty
  • zawieszenie spłat na kilka miesięcy.

Co jeśli bank nie będzie chciał negocjować?

Może się tak zdarzyć, ale z takiej sytuacji także jest wyjście. Przedsiębiorcy mają w takim przypadku dwa rozwiązania:

  • refinansowanie kredytu w innym banku na korzystniejszych warunkach,
  • kredyt konsolidacyjny.

Jak widać, rozwiązań w przypadku problemu ze spłatą jest kilka, ale pod warunkiem, że właściciel firmy odpowiednio wcześnie zacznie szukać wyjścia z sytuacji.

Podsumowanie

Sam fakt otrzymania kredytu nie jest jeszcze powodem do świętowania. Bardzo ważne jest aby warunki kredytowania były atrakcyjne, gdyż zaciąganie kredytu na niekorzystnych warunkach może podważyć opłacalność nawet najlepszej inwestycji.

Do umów przygotowywanych przez banki należy podchodzić z rezerwą, dokładnie czytając wszelkie jej zapisy, zwłaszcza te dotyczące dodatkowych opłat. Przy wyborze konkretnej oferty należy się kierować RRSO, a nie samym oprocentowaniem nominalnym.

Na szczęście na polskim rynku działa kilkadziesiąt banków, więc przedsiębiorcy mogą przebierać w gąszczu ofert. Pod tym względem sklepy mają znacznie łatwiej niż jeszcze kilka lat temu gdy rynek usług finansowych nie był w Polsce jeszcze rozwinięty tak bardzo, a banki nieufnie podchodziły do finansowania firm.

 

Autorem powyższego artykułu jest Łukasz Krzysiak – właściciel serwisu NajnizszeRaty.pl z narzędziami dla kredytobiorców m.in. kalkulator kredytowy, kalkulator zdolności kredytowej, kalkulator rrso.

Autor wpisu

Tagi

2 komentarzy do tekstu

  1. A czy można wziąć kredyt pod zastaw towaru?

    Odpowiedz ↓

  2. WOW, ale fajny artykuł. Masa przydatnych informacji.

    Teraz rozumiem dlaczego te wszystkie Startupy zawsze szukają inwestorów i nawet nie rozważają kredytu.

    Odpowiedz ↓

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

Harry’s – niech ktoś wreszcie zrobi taki sklep w Polsce, będę jego stałym klientem!

Rok temu pisałem na eKomercyjnie.pl o sklepie DollarShaveClub.com (DollarShaveClub.com, czyli rewelacyjny sposób na promocję niszowego sklepu). Od tego czasu ich rewelacyjny filmik promocyjny obejrzało niemal 10 milionów osób, firma pozyskała finansowanie od inwestorów i dalej się dynamicznie rozwija. Przyjrzeliśmy im również w cyklu Dobre praktyki w projektowaniu sklepu internetowego – kliknij, żeby przeczytać.

AdvertisementReklama

Sposób działania sklepu jest prosty: sprzedaje tanie maszynki do golenia w miesięcznej subskrypcji. Nic więc dziwnego, że w sieci pojawiają się projekty, które chcą czerpać z takiego pomysłu, ale oczywiście na swój sposób. Myślałem, że po opisaniu DollarShaveClub.com doczekamy się kilku projektów w Polsce, jednak przeliczyłem się. Na Zachodzie niedawno ruszył za to Harry’s.com i w mojej ocenie jest to jeden z tych sklepów, którego wykonaniu wszyscy powinniśmy się dokładnie przyjrzeć.

Harry’s, podobnie jak DollarShaveClub, sprzedaje maszynki do golenia, ostrza i krem do golenia. Sklep ma w ofercie zaledwie cztery produkty (!) oraz dwa zestawy. Jak atrakcyjnie zaprezentować tak ograniczony asortyment?

Przede wszystkim już na samym początku witają nas duże, świetnie wykonane zdjęcia produktów oraz slogany, zachęcające do dowiedzenia się czegoś więcej o oferowanych towarach:

Firma w ciekawy sposób opisuje swoją historię. Skąd wziął się pomysł, skąd pochodzą produkty, jak zostały wykonane, opisuje swoją „misję” oraz przedstawia swoich twórców.

Dużo uwagi przywiązano oczywiście do karty towaru. W Harry’s zastosowano duże zdjęcia (360 stopni, można produkt obracać, całość uwzględnia różne kolory asortymentu). Opis produktu to z kolei informacje o jakości, miejscu zaprojektowania oraz swobodzie w codziennym korzystaniu z produktu (do głowy od razu przychodzi Apple ze swoim sposobem prezentacji towarów).

Pozytywnie wypada też ścieżka zakupowa (ograniczona liczba kroków, „pomaganie” użytkownikowi na każdym kroku, zaproszenie do założenia konta, etc.).

Harry’s stawia również na użytkowników i system polecenia sklepu znajomym. Sklep zobowiązuje się dostarczyć do Ciebie za darmo cztery ostrza w momencie, w którym polecona osoba kupi swoją pierwszą maszynkę lub zestaw. Bardzo fajne rozwiązanie, które z powodzeniem możecie wykorzystać w swoim sklepie.

Nie będę ukrywał, Harry’s to jeden z tych sklepów, które zawsze chciałem otworzyć :)) Oczywiście nie wnikam tutaj w model biznesowy, koszty (niemałe) całego przedsięwzięcia i ogólnie plany na rozwój. Po prostu cieszę się jakością wykonania tego sklepu. Harry’s to idealny przykład na to, kiedy mniej znaczy więcej. Tak się powinno robić sklepy tego typu.

Sprawdźcie sami, jak wygląda i działa Harry’s.com »





Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

Jak wygląda sprzedaż transgraniczna online w Europie?

Wielu europejskich konsumentów jest niechętnych do zakupów online poza granicami swojego kraju, nawet jeśli e-detaiści należą do Unii Europejskiej, której celem jest tworzenie wspólnego rynku. Zgodnie z raportem Komisji Europejskiej, szacuje się, że podczas gdy 43% osób dorosłych kupuje online w Unii Europejskiej, sprzedaż online przez granice w Europie stanowi zaledwie 10,6% całości w regionie.

AdvertisementReklama

Raport z brytyjskiego stowarzyszenia Interactive Media in Retail Group, szacuje, że sprzedaż transgraniczna w 2012 roku w Europie wyniosła 34 mld dolarów i przewiduje, że w tym roku wzrośnie o 38% osiągając 47 mld dolarów.

Wielka Brytania jest liderem w sprzedaży transgranicznej – tak twierdzi IMRG. W zeszłym roku, Europejczycy spoza Anglii wydali 11 mld dolarów w brytyjskich sklepach internetowych i według prognoz IMRG kwota ta wzrośnie do 15 mld dolarów w tym roku – czyli o 36%.


„Jako, że krajowy rynek zaczął wykazywać oznaki dojrzewania, transgraniczne rynki stały się bardzo atrakcyjne dla brytyjskich detalistów oferujących wiele możliwości dla trwałego wzrostu, jako że rynki te rozwijają się i coraz więcej konsumentów włącza się do opcji internetowych dostępnych dla nich.” – twierdzi IMRG

Andrew McClelland, szef ds. operacji online w IMRG twierdzi, że kluczem do powodzenia europejskich detalistów w sprzedaży za granicą jest dostosowanie wyboru produktów i witryn do różnych krajów i kultur.

„Rozszerzenie międzynarodowe jest kompleksem biznesowym i detaliści muszą dokładnie określić rynki, które są odpowiednie dla nich, a nie tylko atrakcyjne pod względem wartości i wzrostu” – dodaje McClelland. „Badanie rynku to wszystko jeśli chodzi o transgraniczność. Odnotowano kilka przypadków detalicznch marek odnoszących sukces dzięki sprzedaży gamy produktów, które nie są dobrze znane przez konsumentów w Wielkiej Brytanii.”

Jak twierdzi Komisja Europejska, obywatele małych krajów są bardziej skłonni do kupowania za granicą jeśli rynek detalistów jest w ich własnym języku lub podobnym. „Narodowy e-commerce zdecydowanie wzmacnia transgraniczny e-commerce, praktycznie nikt nie kupuje po drugiej stronie granicy bez wcześniejszych zakupów we własnym kraju.” – czytamy w raporcie.

Źródło: Internet Retailer

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Newsletter

BONUS: Jak się robi e-handel w Polsce?
72-stronicowy ebook (pdf)
- zbiór wywiadów z właścicielami sklepów

Zamknij

Najlepsze poradniki i informacje
e-commerce prosto na Twój e-mail!

Bonus dla Ciebie:
PDF, 72 strony!

Wpisz swój adres e-mail, aby rozpocząć prenumeratę newslettera od eKomercyjnie.pl.

Od razu wyślemy do Ciebie:

  • BONUS #1: Jak się robi e-handel w Polsce? Rozmowy z właścicielami sklepów internetowych (magazyn .pdf, aż 72 strony!)
     
  • BONUS #2: Piętnaście gotowych sposobów na ulepszenie sklepu internetowego!
    (poradnik .pdf)