eKomercyjnie.pl

Klient nasz Pan!, czyli jakim sprzedawcą powinieneś być na co dzień (tak naprawdę)

Umowa kupna-sprzedaży jest umową starą jak świat. Trudno jednak znaleźć czasy, za wyjątkiem okresów trwałego niedoboru towaru (okupacja, reglamentacja dóbr, zakazane prawem produkty – np. narkotyki), kiedy relacje kupujący-sprzedający były tak zwyrodniałe, jak obecnie w e-commerce.

Dzięki zmianom w przepisach konsumenckich i kilku światłym decyzjom UOKiK mamy dzisiaj postapokaliptyczny krajobraz, w którym rządzą silniejsi i bezwzględnie egzekwują swoje „prawa”.

Klient ma zawsze rację! Klient nasz Pan! Miłościwie nam panujący Kupujący!

Ta „triada” poczyniła na polskim rynku handlu internetowego większe spustoszenie niż Triady w Hongkongu.

Akceptując, nawet podświadomie, tego typu twierdzenia, wyrządzamy krzywdę sobie, swojemu biznesowi i swoim klientom! Tylko w warunkach wolnego rynku, uczciwej konkurencji i zachowania równości wobec prawa, jakakolwiek, nie tylko internetowa, działalność gospodarcza może się rozwijać z korzyścią dla wszystkich zainteresowanych.

Nie oznacza to oczywiście, że nie szanuję klientów lub nie zapewniam im najwyższej jakości obsługi. Wręcz przeciwnie! Przez kolejne lata jeden z naszych sklepów, księgarnia Madbooks, zdobywa czołowe lokaty w różnych rankingach (np. w 2011 roku – I miejsce w rankingu Zaufane Opinie Ceneo – 99.8% klientów było z nas zadowolonych).

Jak to możliwe?!

Otóż w kliencie widzę partnera w interesach i nie mam zamiaru tego poglądu zmieniać, gdyż bardzo ciężko dobrze obsługiwać klienta, jednocześnie klęcząc ze spuszczoną głową. Okazuję szacunek, więc i szacunku oczekuję.

To właśnie tutaj kryje się podstawa zdrowych relacji i szansa na zaoferowanie klientowi czegoś więcej, niż tylko dobrego produktu.

Klient zasługuje na naszą życzliwość, pomoc i uczciwość

Firma, która nie stawia relacji z klientem w centrum swojego biznesu jest, moim zdaniem, przegrana tak samo, jak ta, która stawia go na piedestale. Znalezienie równowagi jest trudne i łatwo popaść w skrajności. Ze swojej strony doradzam umiar i powściągliwość.

Z definicji, umowa kupna-sprzedaży to umowa cywilna, w której sprzedawca zobowiązuje się przenieść na kupującego własność rzeczy i wydać mu ją, a kupujący zobowiązuje się rzecz odebrać i zapłacić sprzedawcy cenę w gotówce lub równowartości gotówki. Klient płaci więc i ma prawo wymagać, abyśmy wywiązali się ze swojego zobowiązania, jakim jest terminowe dostarczenie zgodnego z ofertą produktu. Naszym głównym celem powinno być wywiązanie się z tego zobowiązania.

Niezależnie, czy wszystko pójdzie po naszej i klienta myśli, czy pojawią się w trakcie realizacji nieprzewidziane trudności, proces sprzedaży wymaga prawidłowej komunikacji.

Klient, nie mając informacji o losach swojego zamówienia, denerwuje się. Zdenerwowany zaczyna wyobrażać sobie najgorsze, po chwili już wierzy w czarny scenariusz i zmienia się w klienta niezadowolonego. Dzwoni do sklepu… i daje temu niezadowoleniu wyraz. O ile po drugiej stronie nie znajduje się nadzwyczaj kompetentny i spokojny pracownik, najprawdopodobniej sytuacja tylko się zaostrzy.

O trudnych klientach w praktyce

Kiedy czytam opinie „ekspertów”, że nie ma trudnych klientów, tylko sprzedawcy, którzy nie umieją sobie z nimi radzić, zastanawiam się poważnie nad kompetencjami takich ekspertów. Zapraszam ich, aby przepracowali, powiedzmy, z miesiąc na infolinii, udowadniając w każdej minucie swoją rację i kunszt. Następnie będą mogli na szkoleniach kreować wizerunek asertywnych guru, których mentalnej równowagi nic nie zburzy.

W codziennej pracy, zwłaszcza tak stresującej, jak praca z klientem, nie da się zawsze kontrolować emocji i w przypadku, jeżeli z jednej i drugiej strony będą złe emocje, strat (co najmniej wizerunkowych) nie da się uniknąć.

Zdrowe zasady komunikacji pozwalają wszystkim zminimalizować ryzyko sytuacji, w której „biznesem” rządzą emocje, a klient może być postrzegany i traktowany jak zło konieczne.

Warto przyjąć wewnętrzny standard i bezwzględnie go przestrzegać

W polityce jakości założyliśmy, że klient nie może płacić za nasze błędy, a przyznanie się do pomyłki i przeprosiny nie przynoszą nam ujmy. Jednocześnie postanowiliśmy, że klienci, którzy zachłysnęli się „triadą” i nie potrafią w sposób kulturalny komunikować i uszanować naszej pracy… zostaną obsłużeni z najwyższą starannością.

Przyjmujemy, że istnieje pewien niewielki odsetek klientów wiecznie niezadowolonych. Cóż, szklanka niektórych nie tylko nie jest do połowy pusta, jest całkowicie pusta! Czy warto takimi klientami się przejmować? Czy można zmienić ich nastawienie? Czy warto o nich walczyć? Moim zdaniem nie.

Należy ich jednak obsłużyć najlepiej, jak to możliwe, zachowując pełen profesjonalizm.

O opiniach klientów zamieszczanych w Internecie

Nie ma chyba sklepu internetowego, który nie otrzymałby negatywnej opinii, komentarza lub nie był obiektem krytyki na forach internetowych. Klienci, uzbrojeni w anonimowość, czasem sfrustrowani i zwykle przekonani o swojej racji, potrafią w wyjątkowo bezwzględny sposób wypowiadać się o sklepie. Częstokroć jednak nieświadomie wyświadczają nam przysługę, gdyż popadając w przesadę lub łamiąc zasady, wystawiają negatywną opinię raczej sobie niż sklepowi.

Jednak gros sklepów otrzymuje znacznie więcej pozytywnych niż negatywnych opinii. Nie możemy o tym zapominać! Nie dajmy się zwariować i pamiętajmy, że każdy samolot, który spadł, jest przedmiotem zainteresowania mediów… Tysiące, które doleciały już nikogo nie interesują.

Tysiące klientów potrafią docenić cudzą pracę i okazać wyrozumiałość. W chwilach zwątpienia to właśnie ich zadowolenie i komentarze dodają mi sił. Nie ma większego skarbu niż stali klienci. Nie dlatego, że kupują, ale dlatego, że są z nami na dobre i na złe. Tu chciałbym serdecznie podziękować wszystkim klientom Madbooksa i Bookiatryka, a w szczególności: Marlenie, Magdalenie, Marzenie, Agnieszce, Bartkowi, Arkowi, Krzysztofowi i Franciszkowi.

Parafrazując Marka Aureliusza, bądźmy takimi sprzedawcami, u jakich chcielibyśmy kupować.

Nie wiem, jak Wy, ale ja nie chciałbym kupować u schlebiających mi, zastraszonych głuptasów…

Niniejszy tekst po raz pierwszy opublikowaliśmy w 2012 roku. Nic nie stracił ze swojej aktualności i warto go sobie regularnie przypominać jeżeli chodzi o relacje na linii sprzedawca – kupujący, a zwłaszcza o trudniejsze chwile w tych relacjach… – dop. redakcja eKomercyjnie.pl.

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

Czy warto było wziąć udział w Dniu Darmowej Dostawy 2015? Wyniki ankiety przeprowadzonej wśród sklepów

ddd2013-iconPolski e-klient coraz lepiej porusza się po realiach internetowej sprzedaży. Sprawdza, szuka, analizuje. Nie rzuca się wyłącznie na niską cenę, a szuka wartości dodatkowych, np. świetnej obsługi klienta. Robi zakupy przez urządzenia mobilne, korzystając z płatności natychmiastowych, w porach dnia i tygodnia, które mu najbardziej odpowiadają. Coraz śmielej patrzy na rynki Zachodnie, a nam, osobom, które zajmują się e-handlem, stawia coraz wyżej poprzeczkę.

Jedną z odpowiedzi na oczekiwania współczesnego e-klienta, jest wspólna akcja polskiego e-commerce Dzień Darmowej Dostawy, który organizujemy od początku. Z perspektywy kupującego ta akcja jest dobrą okazją, by zaoszczędzić pieniądze, np. kupując prezenty na święta i do tego robiąc to bez wychodzenia z domu, przed całym szaleństwem zakupowym. Cel: oszczędność, wygoda, komfort, spokój.

No dobrze, ale jak Dzień Darmowej Dostawy wygląda z perspektywy sprzedawcy?

Oczywiście możemy Was, drodzy e-handlowy, namawiać: „Tak, warto!”, ale nic tak nie przemawia jak liczby. W dzisiejszym artykule uchylamy Wam rąbka tajemnicy i we współpracy z osobami, które brały już udział w ubiegłorocznym Dniu Darmowej Dostawy, pokażemy Wam dane.

Właściciele sklepów, które brały udział w DDD, zostali poproszeni przez nas o wzięcie udziału w ankiecie. Wyniki, które uzyskaliśmy na podstawie 324 odpowiedzi spośród ponad 2600 sklepów biorących udział w akcji (ok. 13% uczestniczących), prezentujemy poniżej.

Ogólne pytania o akcji:

Pytanie #1: W której kategorii był dodany Twój sklep?

W której kategorii był dodany Twój sklep?

Dominującą grupą sklepów, które brały udział w DDD, były te z branży związanej ze Zdrowiem i Urodą – stanowiły ok. 17,3% sklepów. Popularna grupa to również Dom i ogród (16,7%) oraz Odzież i dodatki (8%). To dużo mówi zarówno o tym, które gałęzie branżowe są naprawdę mocno obsadzone przez sklepy i gdzie jest największa konkurencja, ale także o tym, jak w tym szukać swojej niszy nawet w popularnych kategoriach.

Z drugiej strony, wśród sklepów z danych branż, których było najmniej znajdujemy m.in. sklepy z bronią i militariami (0,3%), telefonami i akcesoriami (0,3%), grami i konsolami (0,3%). Nieco większy procent stanowiły sklepy z zegarkami (0.6%), związane z przemysłem (0.6%) i multimediami (0.6%), a także sklepy erotyczne (0.9%), turystyczne (0.9%) i komputerowe (0.9%).

Często pojawiającymi się kategoriami sklepów były delikatesy (4,6%), a także te, związane ze sportem (5,9%), dla dzieci (6.8%).

Pytanie #2: Po raz który Twój sklep brał udział w Dniu Darmowej Dostawy?

Po raz który Twój sklep brał udział w Dniu Darmowej Dostawy?

Ponad 45% ankietowanych brało udział w ankiecie po raz pierwszy. Co piąty sklep – po raz drugi, a nieco ponad 15% – po raz trzeci. Co ciekawe, aż 7,1% ankietowanych brało udział w akcji po raz szósty, co oznacza, że są z nami od początku.

Tutaj mamy jeszcze jedną, naszą prywatną obserwację – jako, że co roku prosimy o wypełnienie takiej ankiety sklepy bardziej zaangażowane stażem w Dniu Darmowej Dostawy nie wiedzieć dlaczego… jej nie wypełniają. Pewnie są zajęci pakowaniem zamówień :)

Pytanie #3: Czy jesteś zadowolony / zadowolona z udziału Twojego sklepu w akcji Dzień Darmowej Dostawy 2015?

Czy jesteś zadowolony

Ankietowani, którzy wzięli udział w badaniu w znamienitej większości udzielili odpowiedzi twierdzącej – aż 76,9% było zadowolonych ze swojego udziału w Dniu Darmowej Dostawy. Bardziej bezpośrednio nie umieliśmy zapytać :)

Pytanie #4: Czy udało Ci się zauważyć informacje o Dniu Darmowej Dostawy 2015 w Internecie? (portale, Facebook, mailingi, etc.)

Czy udało Ci się zauważyć informacje o Dniu Darmowej Dostawy 2015 w Internecie?

77,2% badanych stwierdziło, że było można zauważyć w Internecie, szczególnie na portalach, w mediach społecznościowych i w mailingach, informacje o Dniu Darmowej Dostawy. Większość sklepów, które brały udział w akcji, odpowiednio wcześnie zaczęło promować ten wyjątkowy dzień, właśnie za pomocą mediów społecznościowych i mailingów. Działano również na forach internetowych, wśród blogerów i w reklamach oraz banerach.

Pytanie #5: Czy udało Ci się zauważyć informacje o DDD2015 w pozostałych mediach? (prasa, radio, telewizja)

Czy udało Ci się zauważyć informacje o DDD2015 w pozostałych mediach?

75,5% osób, które wzięło udział w ankiecie nie zauważyło informacji o DDD2015 w pozostałych mediach, takich jak prasa, radio czy telewizja. Dla nas to sygnał na przyszłą edycję, by wzmocnić przekaz również w innych mediach. Jeszcze jest dużo zrobienia w tym zakresie i będziemy pracować intensywnie nad wyjściem poza kanał internetowy.

Pytanie #6: Czy Twój sklep weźmie udział w Dniu Darmowej Dostawy 2016 (za rok)?

Czy Twój sklep weźmie udział w Dniu Darmowej Dostawy 2016

Ogromnie nas ucieszyły odpowiedzi na to pytanie, bo jeśli niespełna rok przed akcją ankietowani w tak ogromnej większości udzielają odpowiedzi twierdzącej, to znaczy, że osiągnęliśmy sukces. 72,8% osób, które brały udział w badaniu potwierdziło, że wezmą udział w DDD2016. Nieco ponad 1/4 ankietowanych określiła swój status jako „Jeszcze nie wiem / Zdecyduję później”.

Ruch w Twoim sklepie:

Pytanie #7: Czy w Twoim sklepie 1 grudnia 2015 r. był większy ruch, niż średni dzienny ruch z listopada? (na podstawie Google Analytics)

Czy w Twoim sklepie 1 grudnia 2015 r. był większy ruch, niż średni dzienny ruch z listopada?

 

To kolejna, bardzo istotna sprawa, związana z DDD. Tworząc katalog sklepów, które przystępują do akcji, tworzymy również bazę, którą klienci mogą przeglądać i szukać czegoś dla siebie. Dajemy im wizytówkę i w ten sposób kierujemy ruch do siebie. To często przekłada się na wzrost liczby zamówień i przypływ nowych klientów.

Aż 77,5% ankietowanych przyznało, że zauważyło w czasie trwania akcji wzmożony ruch w swoich sklepach, w porównaniu ze średnim dziennym ruchem z listopada.

Jeśli chodzi o sklepy, które po raz pierwszy wzięły udział w DDD, to 68,5% zauważyło większy ruch niż uśredniając dziennie w listopadzie.

Pytanie #8: O ile procent wzrósł ruch w porównaniu do średniej dziennej z listopada? (na podstawie Google Analytics)

O ile procent wzrósł ruch w porównaniu do średniej dziennej z listopada?

Zderzając średni dzienny ruch w sklepie z listopada do Dnia Darmowej Dostawy, zwiększony był on najczęściej do ok. 10% (28,7% sklepów). Ruch zwiększony o 30-50% zauważono w 16% sklepów, a o 10-20% – w 13,3%.

Co ciekawe, w 12% sklepów ruch był większy o ok. 50-100%, w 12,3% sklepów o 100-300%, ale pojawiały się też dane, że w 5,2% mógł on dojść nawet do 500%.

3,1% sklepów zauważyło wzrost przekraczający ponad 500%.

Jeśli zaś chodzi o sklepy, które po raz pierwszy wzięły udział w akcji DDD, to największa liczba sklepów, bo ponad 35% zauważyła ruch zwiększony do ok. 10%. 10-20% więcej w 15,1% sklepów, ale 30-50% w 14,4% sklepów.

Pytanie #9: Czy ruch w Twoim sklepie podczas DDD2015 był większy niż podczas DDD2014?

Czy ruch w Twoim sklepie podczas DDD2015 był większy niż podczas DDD2014?

Zderzając ze sobą ruch w sklepie podczas DDD2014 i DDD2015 tyle samo badanych (27,8%) odpowiedziało twierdząco i przecząco. Niespełna 45% brało udział w akcji po raz pierwszy, więc nie dysponowało takimi danymi.

Zamówienia w Twoim sklepie:

Pytanie #10: Czy 1 grudnia w Twoim sklepie było więcej zamówień, niż średnia dzienna liczba zamówień z listopada?

Czy 1 grudnia w Twoim sklepie było więcej zamówień, niż średnia dzienna liczba zamówień z listopada?

Dochodzimy do najważniejszych danych, związanych z sprzedażowymi korzyściami z brania udziału w Dniu Darmowej Dostawy.

Liczby nie kłamią: u 71,9% ankietowanych tego dnia wzrosła dzienna liczba zamówień, niż w miesiącu poprzedzającym akcję (średnia dzienna).

U debiutujących w DDD wyniki kształtowały się następująco: 61,6% odpowiedziało, że tak, a 38,4% – że nie.

Pytanie #11: O ile procent (%) zwiększyła się sprzedaż w Twoim sklepie w porównaniu do średniej?

O ile procent (%) zwiększyła się sprzedaż w Twoim sklepie w porównaniu do średniej?

 

Zacznijmy od najwyższych wyników: u 15,4% badanych sprzedaż wzrosła powyżej 200%. 7,4% sklepów miało wzrost na poziomie 100-200%, a 9,9% – o około 50-100% zwiększoną sprzedaż.

Spory odsetek, bo 11,4% stanowiły też sklepy, w których sprzedaż zwiększyła się o 10-20% i 20-30%.

W sklepach, które po raz pierwszy brały udział w akcji DDD2015 10,3% zauważyło wzrost o ponad 200%, 6,8% sklepów o 100-200%, a w przypadku 7,5% sklepów od 50 do 100% więcej zamówień.

Pytanie #12: Czy liczba zamówień w Twoim sklepie podczas DDD2015 była większa niż podczas DDD2014?

Czy liczba zamówień w Twoim sklepie podczas DDD2015 była większa niż podczas DDD2014?

24,1% ankietowanych przyznało, że Dzień Darmowej Dostawy 2015 przyniósł więcej zamówień, niż w 2014. Tu znów wchodzi nasza uwaga ogólna do sklepów „weteranów” akcji, o której wspomnieliśmy na początku – nasza serdeczna prośba: wypełniajcie ankietę :)

Pytanie #13: Czy podczas Dnia Darmowej Dostawy 2015 w Twoim sklepie był wyższy współczynnik konwersji, niż standardowo?

Czy podczas Dnia Darmowej Dostawy 2015 w Twoim sklepie był wyższy współczynnik konwersji, niż standardowo

Jednym z „magicznych” słów, które sprawiają, że każdemu e-sprzedawcy rozszerzają się źrenice, jest współczynnik konwersji. Ponad 61% sklepów, które wzięło udział w DDD2015 zauważyło wyższy współczynnik konwersji, niż standardowo. Oznacza to, że wzrosła ilość wizyt na stronie, które zostały zakończone zakupem.

W sklepach, które po raz pierwszy przystąpiły do akcji: 50,7% zauważyło wyższy współczynnik konwersji niż standardowo.

Pytanie #14: O ile procent (%) zwiększył się współczynnik konwersji 1 grudnia 2015 r. w Twoim sklepie w porównaniu do średniej?

O ile procent (%) zwiększył się współczynnik konwersji 1 grudnia 2015 r. w Twoim sklepie w porównaniu do średniej?

W tym pytaniu wśród odpowiedzi przeważało: o 1-10% (w przypadku 13,9% sklepów), o 10-20% (12,7% sklepów), o 20-30% (10,2% sklepów). Co ciekawe – wzrost o 100-200% pojawił się w 6,2% sklepów i również w 6,2% sklepów – przekroczył on 200%.

U debiutujących w DDD największy odsetek, bo 10,3% objął wzrost procentowy do 10%, a także od 20 do 30%. Wzrost od 10 do 20%, a także pomiędzy 30 a 50% dotyczył w obu przypadkach 9,6% sklepów.

Pytanie #15: Określ, jaka była średnia wartość pojedynczego zamówienia w Twoim sklepie w Dniu Darmowej Dostawy 2015?

Określ, jaka była średnia wartość pojedynczego zamówienia w Twoim sklepie w Dniu Darmowej Dostawy 2015?

4% ankietowanych określiło średnią wartość pojedynczego zamówienia jako większą, natomiast 47,2% uznało, że jest taka sama jak zawsze, zbliżona do normalnej.

Niespełna 49% określiło, że wartość pojedynczego zamówienia była mniejsza niż standardowa.

Jeśli zaś chodzi o sklepy, które po raz pierwszy brały udział w DDD, to 56,2% określiło średnią wartość jako taką samą jak zawsze, zbliżoną do normalnej, a 39,7% – mniejszą, niż standardowa.

Pytanie #16: Podaj liczbę zamówień złożonych w Twoim sklepie w Dniu Darmowej Dostawy 2015 (tylko 1 grudnia)

Z radością patrzy się na te liczby, bowiem naprawdę spora część była liczona w setkach, a nawet tysiącach. Rekordowa liczba, jaka pojawiła się w odpowiedzi na to pytanie, to 3706 zamówień.

Pytanie #17: Podaj średnią wartość zamówienia w Twoim sklepie w Dniu Darmowej Dostawy 2015 (w zł)

Największa ilość odpowiedzi oscylowała pomiędzy 25 a 200 złotymi. Pojawiały się jednak także kwoty, które mocno przekraczały tą średnią, czyli: 400, 500, a nawet takie powyżej 1000 zł. Rekordzista wpisał… 1800 zł.

Pytanie #18: Jaki procent (%) zupełnie nowych klientów złożyło zamówienie w Twoim sklepie 1 grudnia?

Nowi klienci to jeden z głównych celów i założeń Dnia Darmowej Dostawy. Patrząc na wyniki ankiety, gra jest warta świeczki, bowiem nowi klienci w niespełna 31% sklepów stanowili ponad połowę składających zamówienia.

W 11,4% sklepów nowi klienci złożyli około 10-20% zamówień, 20-30% w 10,8% sklepów, a 40-50% – w 9% sklepów.

Pytania dodatkowe:

Pytanie #19: Czy tego dnia w Twoim sklepie były aktywne dodatkowe promocje?

Wielu właścicieli sklepów pokusiło się na połączenie kilku akcji promocyjnych, ale o tym za moment. Dla ponad połowy (50,3%) darmowa wysyłka była jedyna promocją. Jednak prawie 35% korzystało z innych promocji.

7,1% sklepów dokładało dodatkowy rabat za założenie konta, 15,4% za wpisanie się do newslettera, a 9% dokładało gratis powyżej określonej kwoty.

Pytanie #20: Czy w Twoim sklepie obowiązywał limit 20 zł jako minimalna wartość zamówienia, od której obowiązywała darmowa dostawa?

54% ankietowanych nie podało limitu zamówienia w wysokości 20 zł, na który pozwalał regulamin akcji. Pozostali skorzystali z tej opcji. Jesteśmy świadomi, że klienci są różni, dlatego też w wielu branżach ten limit był używany. Dla sklepu na przykład z koralikami, który musiałby nadać setki paczek o wartości nie przekraczającej złotówki, DDD mógłby okazać się gwoździem do trumny. Przy okazji wiemy też, żeby przygotować bannery z tymi limitem w kolejnym roku – teraz ich zabrakło, a grupa korzystająca z limitu jest znaczna.

Pytanie #21: Ile czasu zajęła / zajmie realizacja zamówień złożonych podczas Dnia Darmowej Dostawy 2015?

1-3 dni – większość, bo aż 87,7% ankietowanych przyznała, że w tym czasie wyrobili się z realizacją zamówień, które zostały złożone w czasie Dnia Darmowej Dostawy.

W przypadku 10,2% sklepów – realizacja trwała od 4 do 7 dni.

Podsumowanie

Dziękujemy również za wszystkie opinie dotyczące organizacji Dnia Darmowej Dostawy. Zarówno te „technologiczne”, które związane są z ulepszeniami na stronie, jak i te reklamowo-marketingowe, które mają na celu jeszcze lepsze rozpropagowanie całej akcji w różnych kanałach mediowych – to nasze wyzwania na tegoroczną edycję DDD.

Zapraszamy! – http://www.dziendarmowejdostawy.pl/

Podziękowania dla Partnerów akcji DDD2015!

Nasza akcja na pewno nie nabrałaby takiego rozmachu, gdyby nie wsparcie naszych partnerów – firm wspierających polskie sklepy internetowe. Dziękujemy za Wasze zaangażowanie! Poniżej znajdziecie listę partnerów wraz z krótkim opisem – zapraszamy do korzystania z ich usług!

Partnerzy PREMIUM DDD2015 (kolejność losowa):

Spinacz.pl to narzędzie automatyzujące procesy posprzedażowe w sklepie internetowym, w tym zarządzanie zamówieniami oraz spedycję przesyłek. Korzyści wynikające z integracji sklepu z naszą platformą to oszczędność czasu, zmniejszenie bieżących kosztów oraz wyższa jakość obsługi klienta.
Przelewy24 to serwis obsługujący płatności internetowe. Dostarczają jedną z największych w Polsce ilości metod płatniczych. Pomimo panującego na rynku trendu standaryzacji, serwis do każdego klienta podchodzi indywidualnie, dopasowując rozwiązania do jego potrzeb. Od początku swojego istnienia Przelewy24 posługują się szerokim zakresem narzędzi, dbając o to aby finalny użytkownik, otrzymał to na czym najbardziej mu zależy – szybkość, prostotę obsługi, oszczędności finansowe i bezpieczeństwo. Już ponad 30 000 sklepów obdarzyło zaufaniem serwis Przelewy24 i korzysta z jego innowacyjnych rozwiązań płatniczych.
FurgonetkaDziś to nowa usługa logistyczna w Polsce. Dzięki niej klienci mogą otrzymać swoje zakupy już w dniu zamówienia. Nie muszą także czekać cały dzień na kuriera – mają do wyboru 3 okienka czasowe dla swoich dostaw. FurgonetkaDziś działa w 7 dużych miastach a także w połączeniach międzymiastowych.
Rajapack – dostawca opakowań, urządzeń i akcesoriów niezbędnych do bezpiecznego przechowywania i transportowania różnego rodzaju towarów. W naszej bogatej ofercie znajdują się opakowania do zastosowań przemysłowych, jak i domowych. Kartony, taśmy samoprzylepne, pudełka, torby, folie , worki o dowolnych kształtach, właściwościach i rozmiarach, a także ozdobne wypełniacze do paczek i inne przydatne akcesoria magazynowe. W opakowaniach jesteśmy dostawcą numer 1 w Europie.
Ceneo.pl jest drugim co do wielkości serwisem e-commerce w Polsce. Dostarcza swoim użytkownikom narzędzia, które umożliwiają łatwe i szybkie wyszukiwanie produktów oraz korzystnych ofert – optymalnych zarówno pod kątem ceny, jak i szybkości dostawy, kosztów przesyłki oraz bezpieczeństwa transakcji.
PMR Consulting & Research Sp. z o.o. jest ekspertem w dziedzinie badania i analizy rynków ponad 25 krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Publikuje ponad 150 raportów rynkowych i serwisów market intelligence rocznie. Firma prowadzi konferencje i szkolenia biznesowe, a na indywidulane zamówienie realizuje także usługi doradcze oraz badania rynkowe. Od 1995 roku pomogła już ponad 500 globalnym korporacjom oraz wielu lokalnym firmom. Przy wsparciu PMR klienci zwiększają udziały rynkowe, z sukcesem wchodzą na nowe rynki oraz optymalizują koszty działalności.

Partnerzy Standard DDD2015 (kolejność losowa):

 

Autor wpisu

1 komentarzy do tekstu

  1. Bardzo ciekawe i zachęcające statystyki. Na pewno weźniemy udział w DD w tym roku :-)

    Odpowiedz ↓

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

Shopify.com w 2015 roku, czyli jak szybko rozwija się jedna z największych platform sklepowych na świecie?

shopify

Shopify jest jedną z najbardziej znanych i prężnie rozwijających się platform sklepowych na świecie. Z różnych rozwiązań e-commerce stworzonych przez tę firmę, korzysta już ponad 234 tysiące sprzedawców ze 150 krajów. Ubiegły rok można zaliczyć do naprawdę wyjątkowych, bowiem liczba nowych użytkowników wzrosła praktycznie o 100 tysięcy. W związku z tak dynamicznym rozwojem, dostawca oprogramowania postanowił podzielić się ciekawymi statystykami.

Rok pełen wzrostu

Rok 2015 był niesamowicie owocny dla Shopify. Liczba sklepów, które wspierane są przez tą platformę wzrosła do 243 tysięcy. To o 98 tysięcy więcej, niż w roku 2014 i o 14 tysięcy więcej, niż wynosiła liczba sklepów w roku 2013. Całkowita sprzedaż produktów we wszystkich sklepach obsługiwanych przy pomocy oprogramowania Shopify wyniosła 14,4 miliarda dolarów.

YIR-PRODUCTION-SLICES-01-V2

Mobile e-commerce

Okazuje się, że 46% zakupów, które zrobiono za pośrednictwem oprogramowania dostarczanego przez Shopify, pochodzi z urządzeń mobilnych. Telefony i tablety coraz częściej zastępują nam komputer w codziennych sprawunkach. Na cały proces mają wpływ między innymi usługi i aplikacje dodatkowe, takie jak Apple Pay, czy też Android Pay.

YIR-PRODUCTION-SLICES-03

Globalna ekspansja

Shopify to platforma, która podbija świat. W 2015 roku dotarła do ponad 150 krajów na świecie. Oczywiście najwięcej rozwiązań e-commerce wdrożono w USA, bo aż 70% ze wszystkich 234 tysięcy. Inne kraje to: Wielka Brytania 8% Kanada 7%, Australia 5%. Pozostałe 10% to sklepy z pozostałych krajów świata.

YIR-PRODUCTION-SLICES-04

Działamy globalnie, działamy lokalnie

Twórcy Shopify nie zamykają się na współpracę z innymi firmami. Dzięki temu dochodzi do rozbudowywania platformy o inne, potrzebne w procesie sprzedażowym, usługi. We wrześniu 2015 roku nawiązanie współpracy z Amazonem umożliwiło łatwe korzystanie z Amazon wszystkim sprzedawcom używającym oprogramowania Shopify. W tym samym miesiącu wprowadzono Apple Pay, Android Pay oraz możliwość płatności przy pomocy kart z chipem i kart debetowych w wszystkich Shopify POS. W grudniu pomoc lokalnym dostawcom zaoferował Uber, który we współpracy z Shopify umożliwił ekspresową dostawę oferowanych w sklepach produktów. Dodatkowo właściciele sklepów mogą z poziomu panelu drukować etykiety nadawcze z USPS.

YIR-PRODUCTION-SLICES-05-V2

Sprzedaż w social mediach

Wiedząc jak duże znaczenie dla e-commerce mają social media, Shopify postawiło na partnerstwo z trzema największymi platformami skupiającymi społeczność. W ten sposób stworzono możliwość sprzedawania produktów poprzez Pinterest, Facebooka, oraz Twittera.

YIR-PRODUCTION-SLICES-06-V2

Liczy się obsługa klienta

Support Shopify też może poszczycić się niesamowitymi statystykami. W 2015 roku doszło do ponad półtora miliona interakcji pomiędzy pracownikami platformy a klientami. Wykonano ponad 460 tysięcy minut połączeń telefonicznych, przeprowadzono niecałe 550 tysięcy rozmów na czacie, wysłano 650 tysięcy e-maili i opublikowano 5,500 postów na forum. To ogromne liczby, mówiące o wielkości i jakości wsparcia. A to wszystko wypracowane rękami 1048 osób, które zajmują łącznie 260,90 stóp kwadratowych powierzchni biurowej.

YIR-PRODUCTION-SLICES-08_d7e842be-a0ee-4143-ac1d-a1e446ff112a

Coż – tylko życzyć powodzenia w przyszłym roku i zwiększenia statstystyk.

Oryginalny artykuł można znaleźć na blogu Shopify.

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Newsletter

BONUS: Jak się robi e-handel w Polsce?
72-stronicowy ebook (pdf)
- zbiór wywiadów z właścicielami sklepów

Zamknij

Najlepsze poradniki i informacje
e-commerce prosto na Twój e-mail!

Bonus dla Ciebie:
PDF, 72 strony!

Wpisz swój adres e-mail, aby rozpocząć prenumeratę newslettera od eKomercyjnie.pl.

Od razu wyślemy do Ciebie:

  • BONUS #1: Jak się robi e-handel w Polsce? Rozmowy z właścicielami sklepów internetowych (magazyn .pdf, aż 72 strony!)
     
  • BONUS #2: Piętnaście gotowych sposobów na ulepszenie sklepu internetowego!
    (poradnik .pdf)