eKomercyjnie.pl

Zakupy grupowe B2B w nowej odsłonie

B2Bdeal.plB2Bdeal.pl, portal zakupów grupowych dla biznesu, wprowadził nowe rozwiązania do dotychczasowego modelu funkcjonowania platformy. Zmiany już są widoczne, a na dobre pojawią się w przeciągu tygodnia.

Podstawową modyfikacją wprowadzoną do schematu działania serwisu jest rozszerzenie modelu zakupów grupowych. B2Bdeal.pl dzieli oferty na promocje długoterminowe z mniejszym rabatem – Deal, oraz krótkoterminowe z większym upustem – Super Deal. W zależności od typu promocji zmieni się także wysokość pobieranej prowizji.

Największą zmianą na B2Bdeal.pl jest wprowadzenie oferty Deal, która jest emitowana na stronach portalu w okresie od 31 do 365 dni. Rabat udzielony na daną usługę czy produkt mieści się wtedy w granicach od 5 do 19 proc. Treść oferty oraz grafikę do niej klient wykonuje we własnym zakresie, dzięki czemu od wartości zakupu pobierana jest znacznie niższa prowizja. To rozwiązanie wyróżnia ten portal zakupów grupowych od modelu stworzonego dla sektora B2C.

„Chcemy stworzyć swoiste „Allegro dla firm”, gdzie każdego dnia będzie można znaleźć interesujące i przede wszystkim pożądane przez biznes oferty z każdego regionu Polski. Poczynając od biura księgowego, a kończąc na firmowym samochodzie. Każdy będzie mógł znaleźć coś interesującego dla wykonywanej profesji. Jest to rozszerzenie standardowego modelu zakupów grupowych do modelu profesjonalnej platformy zakupów i promocji dla biznesu” – mówi Tomasz Krobski, pomysłodawca i właściciel B2Bdeal.pl. Dopełnieniem tego modelu, a zarazem esencją zakupów grupowych dla biznesu jest Super Deal. To promocyjna oferta na vouchery z rabatem od 20 do 90 proc, które mogą być prezentowane na portalu w okresie do 30 dni.

To nie koniec zmian w działaniu serwisu. Nowym rozwiązaniem dla biznesu jest także system oszczędnościowy, w którym klient nabywający voucher oszczędza 2 proc. jego ceny. Kwota ta odkładana jest na indywidualnym, wirtualnym koncie użytkownika i gotowa do realizacji przy kolejnej transakcji. Nowością jest również katalog B2Bfirmy.pl, gdzie wpisywana jest każda firma oferująca swoje usługi w promocyjnych cenach jako partner biznesowy wart polecenia. Do wyszukiwarki ofert wprowadzono nowe kryteria w postaci kilkunastu kategorii biznesowych. Powstał także blog prowadzony przez zespół B2Bdeal.pl, gdzie publikowane są artykuły dotyczące biznesu i prowadzenia własnej firmy.

B2Bdeal.pl powstało w czerwcu 2011 rokui od tego czasu pozyskało już 60 tys. subskrybentów. Na portalu każdego dnia pojawia się od 3 do 6 nowych ofert voucherów w specjalnie stworzonych biznesowych kategoriach.

Źródło: B2Bdeal.pl

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Zobacz kolejny artykuł

Skąd biorą się pomysły na własny sklep internetowy?

Czy życiowa pasja / hobby – może stać się pomysłem na własny biznes? Czy to, co dotąd było sposobem na przyjemne spędzanie czasu może być źródłem regularnego dochodu? Czy z miłości do sportu, dzieci, pięknych rzeczy może zrodzić się pomysł na sklep internetowy? Shoper.pl zapytał swoich klientów, jak rodziły się koncepcje na ich e-biznes.

Hobby + koncepcja = biznes

– Od wielu lat uprawiam triathlon, który z czasem przerodził się w prawdziwą pasję. Do 2010 roku traktowałem ten sport wyłącznie jako hobby, możliwość zdrowego spędzania wolnego czasu, spełnienia marzeń ukończenia dystansu Ironman – mówi Jacek Melich, pomysłodawca sklepu dla sportowców tri-magic.pl. – Podczas jednej z podróży służbowych, przejeżdżając przez miasto Świdnica, zwróciłem uwagę na sklep rowerowy, ktoś rozpakowywał nowy rower szosowy z wyższej półki. W tym momencie padło pytanie: a jak wygląda to z triathlonem? Potem było już bardzo szybko: analiza rynku, kontakty z producentami, koncepcja sprzedaży, wybór platformy i oto jesteśmy – dodaje.

Praca z pasją i dla pasji nie jest standardową drogą. Wielokrotnie ludzie skupiają się na poszukiwaniach niepowtarzalnej koncepcji na biznes, chcą sprzedawać coś, czego jeszcze nie ma w sieci – tymczasem znalezienie niszy rynkowej nie zawsze gwarantuje sukces. Czasem warto posłuchać siebie. – Prowadzenie działalności gospodarczej, kiedy pomysły i ich realizacja zależą ode mnie i mają przełożenie na zadowolenie z pracy, daje satysfakcję, która bezpośrednio ma wpływ na moje szczęście, wiarę w siebie, niesamowicie mnie dowartościowuje i daje poczucie dokonania właściwego wyboru – mówi Joanna Musialska, właścicielka sklepu internetowego z ręcznie wykonaną galanterią filcową pinpin.pl.

To, co znasz i kochasz, robisz dobrze, bo zwykle wkładasz w to swoje serce, starasz się by efekt był jak najlepszy. – Jeśli kochasz to co robisz, a nie wypełniasz kolejne punkty z listy zadań to praca staje się czymś miłym, a to z kolei przekłada się na kontakt z Klientem – uważa Katarzyna Chmura, z drewnianymis.pl. Satysfakcja z prowadzonej działalności jest tym większa, im intensywnej przybywa sklepowi klientów, rośnie np. liczba jego fanów na Facebooku, wzrastają obroty.

Wymiar emocjonalny vs. ekonomiczny

Zaangażowanie w biznes procentuje, jest też odczuwalne przez klientów, którzy to widzą, doceniają znajomość tematu i profesjonale podejście. Jak podkreśla Jacek Melich: Osobiste emocje związane z branżą, w której działasz, pozwalają na konstruktywną rozmowę z klientem. Bez wątpienia daje to satysfakcję i napędza do dalszego działania. Niesie również ze sobą masę pozytywnych emocji, sprawia przyjemność właścicielowi – co jest zauważalne na zewnątrz.

Biznes, który rodzi się z pasji ma te same wymagania, jak każdy inny. Oczekuje poświęcenia, dobrych pomysłów, strategii na rozwój, wypromowania. Pasjonatom jest o tyle łatwiej, że startują już z pewną wiedzą, znajomością branży, specyfiki środowiska, są bardziej świadomi szans i zagrożeń. Biznes pozwala też na ewoluowanie pasji, choć czasem również może się okazać, że na realizację pasji w dotychczasowej formie nie ma już czasu. – Sportowe hobby pozwala na przetestowanie sprzętu, który mamy w ofercie, wydanie bardzo wiarygodnej opinii, zaprezentowanie się podczas sportowych eventów, jest tylko mniej czasu aby je realizować :( – przyznaje pan Jacek.

Nadanie pasji wymiaru ekonomicznego jest czymś nowym i wymaga tego, by podejście dotąd przez nas stosowane miało też swoje przełożenie na innych, a dokładnie – na zdobywanie i utrzymanie klientów, a tym samym na zyski. Ukierunkowanie na klienta, prowadzenie sklepu z jednoczesnym realizowaniem pewnej misji przyciąga ludzi. Klienci wracają a także rekomendują adres innym.

– Moje produkty powstają z serca, mam jeszcze wiele niezrealizowanych pomysłów i nadzieję na powodzenie mojego biznesu, bo wszystkie kobiety, niezależnie od wieku, zasługują na poczucie szczęścia i zadowolenia. Sama czuję satysfakcję, gdy moje prace przyczyniają się do tego. Pin Pin funkcjonuje niedługo, więc jeszcze wiele pracy przede mną – mówi Pani Joanna.

Biznes, który wyrósł z pasji, odzwierciedla zazwyczaj również wartości i zasady, którymi kieruje się sam właściciel. Dzięki temu klient, który odwiedza taką witrynę, ma wrażenie spójności, łatwiej mu też odnaleźć się wśród sklepowych “półek”. – Dobierając zabawki, do mojego sklepu zawsze kierowałam się matczyną intuicją, zastanawiałam się, czy chciałabym aby daną zabawką bawiły się moje dzieci – wyjaśnia Pani Kasia.

Subiektywne widzenie branży i oparcie na nim strategii rozwoju może stać się wyróżnikiem dla danego sklepu internetowego. To element składający się na budowanie marki własnej. Jest to szczególnie widoczne w przypadku sklepów oferujących wyposażenie wnętrz, design. – Koncepcja naszego sklepu narodziła się z pasji i z chęci zebrania w jednym miejscu dobrych projektów polskich designerów, bez dostosowywania się do rynku. Nie pokazujemy wszystkiego – jedynie – naszym zdaniem – projekty z najwyższej półki. Ważna jest też jakość i myślenie ekologiczne – podkreśla Pani Jadwiga Przewirska, właścicielka ihatedesign.pl.

Jak rodzi się zadowolenie z pracy?

Pasja to nie tylko sposób na życie po godzinach, czasem może też pozwolić realizować się zawodowo. Pani Kasia z Drewnianego Misia dodaje: Staram się żyć zgodnie z chińskim przysłowiem, na które trafiłam jakiś czas temu: „jak się lubi swoją pracę to nie przepracuje się ani jednego dnia w życiu”. To się tyczy zarówno własnego biznesu jak i każdej innej pracy.

Dobrze jest posiadać pasję i generować masę pozytywnych emocji. Dobrze jest realizować się zawodowo i spełniać w codziennej pracy. I wreszcie dobrze jest, gdy owa realizacja zawodowa rodzi się z pasji.

 

Autorką powyższego tekstu jest Karolina Bartnik-Kura z firmy DreamCommerce S.A., która tworzy platformę Shoper.pl. Materiał przesłany do redakcji.

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Zobacz kolejny artykuł

Automatyzacja procesów w sklepie internetowym

Funkcjonowanie każdej firmy, a zwłaszcza sklepu internetowego można skutecznie zoptymalizować. Największe pole do popisu znajduje się w tych obszarach, które odpowiadają za organizację magazynu, wysyłki i księgowość.

Jeśli chcemy oszczędzać i dodatkowo szybko dostarczać klientowi towar, powinniśmy się zastanowić, co możemy usprawnić w przebiegu towaru na linii hurtownia -> sklep -> klient. Poniżej kilka moich pomysłów, które w większości zostały wcielone w życie. Swoje uwagi przedstawiam jako współwłaściciel małego biznesu (http://swiezopalona.pl).

Plusy automatyzacji:

  • szybsza wysyłka, czyli zadowolony klient;
  • ograniczenie kosztów pracowników, czyli zysk;
  • mniej pomyłek, czyli mniej kosztów związanych z czynnikiem ludzkim;
  • przejrzysta księgowość.

Zacznijmy od elementarza. Każdy wie, że najważniejsze w sklepie jest wydajne oprogramowanie, które będzie można samodzielnie rozszerzać i modyfikować. W dużej mierze odpadają więc wszelkiego rodzaju usługi SaaS, chociaż część z nich spełnia wymagania stawiane przez klientów i rynek, oferując szeroki wachlarz integracji i powiązań. Niestety większość tego typu systemów nie umożliwia tworzenia własnych rozszerzeń – wyjątkiem jest na przykład Shopify. Całkiem ciekawą ofertę ma również IAI, ale tego nie potwierdzę, bo osobiście nie korzystałem.

Jeśli odrzucimy SaaS, to pozostają gotowe rozwiązania instalowane na serwerze – tutaj możemy przebierać w darmowych i płatnych skryptach, od Presta, Magento, Gekosale, po cStore, Shopera i wiele innych. Drugi, ten lepszy biegun, to rozwiązania pisane od początku na własne potrzeby. Podejrzewam, że 90% sprzedawców potwierdzi, że na pewnym etapie rozwoju biznesu staje się to koniecznością. Sam zaczynałem od usługi SaaS, teraz używam Gekosale, a kiedyś pewnie przejdę na platformę napisaną i rozszerzaną tylko dla naszych sklepów.

Usprawnienia

Co nam daje platforma, którą sami lub z pomocą programisty możemy rozszerzyć? Przede wszystkim usprawnienia, które pomogą nam w lepszej i szybszej obsłudze klienta.

Na pierwszym miejscu stawiam płatności internetowe

  1. Powinniśmy udostępnić klientom możliwość płacenia za towar za pomocą kart kredytowych, szybkich przelewów elektronicznych czy nawet sms-ów. W Polsce mamy wiele platform, ale tylko kilka oferuje produkty, które działają zgodnie z oczekiwaniami. Jeśli już mamy płatności, to po stronie naszego oprogramowania zamówienia opłacone powinny być automatycznie w odpowiedni sposób oznaczone i przekazane do dalszej realizacji.
     
  2. Jeśli oferujemy płatność standardowym przelewem, to musimy się uzbroić w cierpliwość. API do powiązania z systemem ma tylko jeden bank… Możemy próbować generować opłaty w XML, HTML czy CSV i parsować ich zawartość. Pomóc może także produkt Bankonet, umożliwiający wygenerowanie dokumentów, które później można w prosty sposób zaczytać do systemu i sparsować. Co ciekawe, firmy księgowe (o których za chwilę) implementują integrację z bankami w celu szybszego oznaczania faktur jako zapłacone. Mały minus tego rozwiązania to pominięcie naszego systemu, który musiałby pobierać statusy z programu księgowego.

Kolejnym elementem, który powinniśmy usprawnić, to zarządzanie wysyłką towaru

Większość z nas korzysta z Poczty Polskiej i firmy kurierskiej, a niektórzy dodatkowo z Paczkomatów.

  1. Jeśli korzystamy z firmy kurierskiej sprawa jest prosta. Wystarczy wykorzystać udostępnione przez firmy API i zintegrować je z posiadanym systemem. Dzięki temu do każdej paczki etykieta zostanie wygenerowana automatycznie (bez wpisywania jakichkolwiek danych!) i zostanie jej przypisany numer w systemie firmy transportowej. Unikniemy tym samym błędów, jakie moglibyśmy popełnić, zyskamy na czasie i nie zgubimy przesyłki.
     
  2. W przypadku Poczty Polskiej jest trochę trudniej. Można korzystać na przykład z programów typu m4system (ale trzeba samodzielnie uzupełniać dane) lub API, jakie udostępnia na przykład druczki-pocztowe.pl . Można także samodzielnie stworzyć generator etykiet. Jednak do firm kurierskich Poczcie Polskiej wiele pod każdym względem brakuje.

Równie niezbędna wydaje się integracja z systemem księgowym

Dla małych firm polecam oprogramowanie webowe, takie jak na przykład wfirma.pl lub infakt.pl, a przynajmniej produkt z dobrze rozbudowanym API. Umożliwi to tworzenie faktur/rachunków/korekt, ich generowanie, automatyczne wysyłanie i możliwość wydruku. Dzięki temu będziemy mieć większy porządek w dokumentach i łatwiej odnajdziemy wybraną fakturę.

Magazynowanie i dostawcy to również ważny, o ile nie najważniejszy temat

Powinniśmy zapewnić sobie nieprzerwalność dostaw towaru do klienta. Zakładamy, że większość najlepiej sprzedających się produktów mamy w magazynie, a „resztę” oferujemy do sprowadzenia w kilka dni. Wszystko zależy od tego, czy mamy połączenie z hurtowniami za pomocą jakiejś platformy B2B lub poprzez udostępniane do pobrania pliki XML czy CSV z aktualnym stanem magazynowym. Jeśli tak, to problemem jest tylko napisanie odpowiedniej funkcji synchronizacji, dzięki której zawsze będziemy mieć aktualny stan magazynowy.

Co ważne, powinniśmy taką integrację wykorzystać nie tylko do wyświetlania stanów magazynowych, ale przede wszystkim do składania zamówień. Dlatego warto przygotować moduł, który wyświetli nam niskie stany magazynowe oraz zamówione produkty do sprowadzenia i zaproponuje złożenie zamówienia w danej hurtowni (za pomocą jednego kliknięcia wyśle e-mail lub przekaże informacje do hurtowni via API). Jeśli hurtownia udostępnia interfejs do wprowadzania danych z zamówieniami, to musimy je niestety przepisać. Jeśli udostępnia API do składania zamówień to ten problem znika.

Oznaczenia opakowań

Może nie jest to stricte automatyzacja oprogramowania, a działania magazynu, ale warto pamiętać o wprowadzeniu oznaczeń dla produktów. Mogą to być kody kreskowe lub chociażby własna numeracja. Oznaczenia powinny znaleźć się zarówno na produktach, jak i na fakturach oraz w systemie. Dzięki takiemu rozwiązaniu pakujący towar zawsze znajdą właściwy produkt i ilość pomyłek spadnie do minimum.

Marketing i reklama

Kolejnym, według mnie najciekawszym, zestawem przyspieszającym działanie naszego sklepu mogą być automatyczne akcje marketingowe. Oprócz masowej zmiany cen o określony procent, warto przygotować narzędzie, które pozwoli nam na automatyczną podmianę banerów, ustawienie określonej promocji na wybrane produkty i wysyłkę mailingu.

Automatyzacja obsługi klienta

Tutaj pole do popisu jest bardzo duże, tyle tylko, że i tak nic nie zastąpi bezpośredniego kontaktu na linii sprzedawca-klient. Możemy spróbować wprowadzić na centrali telefonicznej oprogramowanie, które odczyta podany przez klienta numer zamówienia i poinformuje go o stanie realizacji. Podobne rozwiązanie możemy zaimplementować do bota Gadu-Gadu czy innego komunikatora z którego korzystamy. Niestety, problemu reklamacji raczej przez automat nie rozwiążemy.

Allegro

Jeśli ktoś ma zamiar korzystać lub korzysta z Allegro, to warto powiązać swój magazyn z produktami rezerwowanymi do sprzedaży na aukcjach. Dodatkowo, najlepiej jeśli nasz system umożliwiałby wystawienie produktu bezpośrednio na Allegro, z zadanym szablonem i ceną.

Niektóre platformy mają gotowe takie rozwiązania, do innych trzeba je stworzyć samodzielnie.

To wszystkie moje luźne dywagacje na temat usprawnień. Jeśli rozpoczynamy sprzedaż, to warto zwrócić uwagę przede wszystkim na pierwsze cztery punkty. Dzięki nim oszczędzimy naprawdę wiele czasu, pieniędzy i nerwów.


Autorem powyższego tekstu jest Paweł Małkowski – założyciel, a obecnie współwłaściciel sklepu ŚwieżoPalona.pl i WłoskieEspresso.pl. Kawosz i zwolennik poprawiania wszystkiego, co tylko można poprawić.

Powyższy artykuł pochodzi z Magazynu eKomercyjnie #5. Zapraszamy do przeczytania całego numeru!

Zdjęcie © Rainer Plendl – Fotolia.com





Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Newsletter

BONUS: Jak się robi e-handel w Polsce?
72-stronicowy ebook (pdf)
- zbiór wywiadów z właścicielami sklepów

Zamknij

Najlepsze poradniki i informacje
e-commerce prosto na Twój e-mail!

Bonus dla Ciebie:
PDF, 72 strony!

Wpisz swój adres e-mail, aby rozpocząć prenumeratę newslettera od eKomercyjnie.pl.

Od razu wyślemy do Ciebie:

  • BONUS #1: Jak się robi e-handel w Polsce? Rozmowy z właścicielami sklepów internetowych (magazyn .pdf, aż 72 strony!)
     
  • BONUS #2: Piętnaście gotowych sposobów na ulepszenie sklepu internetowego!
    (poradnik .pdf)